Starostwo protestuje przeciwko zlikwidowaniu w Raciborzu punktu paszportowego

Ograniczenie liczby punktów wydawania paszportów wiąże się z możliwościami budżetowymi państwa, bo koszt specjalistycznego sprzętu waha się od 1 – 7 tys. euro za sztukę – tłumaczy Urząd Wojewódzki. Raciborskie Starostwo twierdzi, że decyzja ta nie ma nic wspólnego z ideą taniego państwa. O tym, że punkt paszportowy nie będzie już funkcjonował w Raciborzu pisaliśmy w Po paszporty do Rybnika .

Starostwo uważa, że pozbawienie raciborzan możliwości załatwienia spraw paszportowych w siedzibie Starostwa nie ma nic wspólnego z ideą taniego państwa a powoduje jedynie utrudnienia dla 115 tys. mieszkańców. Pomimo, że paszporty są zadaniem rządu, to samorządy naszego powiatu deklarowały i deklarują własne zaangażowanie finansowe w postaci kosztów utrzymania biur, w tym mebli i wyposażenia. Jesteśmy również w stanie partycypować w kosztach zakupu urządzeń służących do zachowania wzmocnionych standartów zabezpieczeń – mówi starosta Jerzy Wziontek.

Sekretarz Starostwa Mirosław Lenk twierdzi, że Rybnik nie jest przygotowany do prowadzenia punktu wydawania paszportów, za to Racibórz jest na to przygotowany bardzo dobrze. Już nawet do tego celu przygotowaliśmy biuro w nowym budynku przy Pl.Okrzei. Co z ludźmi? Co mamy zrobić z dotychczasowymi pracownikami punktu? – zastanawia się Lenk.

Zarząd Powiatu, mając na względzie wypowiedzenie przez Wojewodę Śląskiego porozumienia w sprawie przyjmowania w Raciborzu wniosków paszportowych i ich wydawania, przygotuje Radzie Powiatu i organom stanowiącym gmin protest w formie uchwały. Zapowiadają, iż prostest ten zostanie skierowany do premiera Marcinkiewicza, ministra Dorna oraz wojewody Pietrzykowskiego.

/SaM/

- reklama -

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here