Jak fałszowaliśmy czekoladę

W PRL produkowano zastępczą czekoladę, tzw. wyrób czekoladopodobny. Dziś tych smaków nie sposób podrobić. Produkcja podrabianej czekolady była dla załogi Mieszka nie lada wyzwaniem – podaje Newsweek.


W Zakładach Przemysłu Cukierniczego Mieszko wybuchła panika, gdy trzba było stworzyć wyrób czekoladopodobny. „… polewa bez połysku, gumowata konsystencja. Tak ma być. Nawet gorzej.”
Okazało się, że przy dzisiejszej technologii i jakości surowców trudno zrobić naprawdę zły produkt. Nawet polewa złej jakości jest za dobra. Poza tym nie można psuć smaku w nieskończoność, bo istnieje ryzyko zniszczenia linii technologicznej.
W PRL-owskim wyrobie czekoladopodobnym masło kakaowe było zastępowane cukrem pudrem, tłuszczem kakaopodobnym z domieszką kako i lecytyny, a jak było trzeba to i kawą Inką.
Wykonane na zamówienie Newsweeka pralinki są produktem reklamowym Mieszka: pudełeczko zawiera „produkt czekoladopodobny i współczesną czekoladkę, abyś poczuł smak tamtych dni i różnicę”, dołączonym do specjalnego dodatku „Świadkowie PRL” wydanym w 25.rocznicę wprowadzenia stanu wojennego.


Newsweek nr 50/2006, 17.12.06

- reklama -

19 KOMENTARZE

  1. W dzisejszych sklepach kupuję się o wiele gorszej jakości towar niż za czasów PRl tylko ładnie opakowane. Szczególnie to poznać na wyrobach wędliniarskich których nawet pies nie chce zjeśc.

  2. Właśnie Mark, ja bym się wcale nie śmiał z komuny bo chociaż wybór towarów był mizerny i faktycznie nie brakowało jakichś towarów „…podobnych” to jednak kupując śmietanę miałeś pewność, że to będzie śmietana. To samo z kefirem, twarogiem, bułką mleczną itd. Dzisiaj w niektórych dziedzinach producenci sięgnęli dna ze względu na oszczędności. Co do czekolady to produkty są bardzo dobre, a co do wędlin Mark – to ja przestałem zupełnie kupować. Są niezjadalne obecnie :[

  3. Wyroby wędliniarskie sa takie pklienta nakręca rynek. Ponieważ klient w Poslce kupi cokolwiek byle było tańsze, więc siłą rzeczy dostaje towar niskiej jakości. Wolny rynek działa. Gdyby klienci poszukiwali towaru dobrego i byli gotowi za niego zapłacić odpowiednią cenę (drożej), a nie tandety to tego badziewia by w sklepach nie było. Zreszta dobre wędliny dzisiaj można kupić tylko trzeba właśnie wiecej zapłacić. A jak się nie chce i się kupuje taniej to narzekanie jest bez sensu. Twój wybór.

  4. Pierwsze zdania miały brzmieć. „Wyroby wędliniarskie są takie jakich oczekuje klient. To popyt klienta nakręca rynek”. I to jest prawda. Wolny rynek naprawdę działa. Tylko ze nie można miec dobrej jakości za niską cenę. Jak sie wybiera tani towar to jego jakość jest tego konsekwencją

  5. a ja moge oddac wszystkie milki i inne drogie czekolady za czekolade z biedronki „wyrob czekolado podobny” jest tak dobra i przypomina midziecinstwo sa jeszcze niektore inne rzeczy ktore maja niepowtarzalny smak dzieciństwa

  6. W ,,tamtych,,czasach Mieszko jeszcze sie ,,nie urodzil,,- jeszcze Raciborzanka nie ,,zgwalcila,,Slazaka., tak ze mowienie dzis o tym , ze ,,Mieszko,, ma pojecie o wyrobach czekoladopodobnych jest bzdura . Coprawda p.p.Gajdzinscy wraz ze Slazakiemm ,,przejeli,, jego receptury /to temat na odrebna dyskusje czy w pelni legalnie/ ale o ile wiem to w/w juz z Mieszkiem nie maja wiele zwiazkow a i podobno ,,odrodzili,,Slazaka – w Nedzy…/sic/ . Wyroby ,,czekoladopodobne,, czy z biala polewa podobnie

  7. cd. byly wowczas jedynymi , ktore byly na rynku i w pelni odpowiadaly Normom a tluszcz dodawany byl tluszczem szwedzkim spelniajacym do dzis wymogi norm europejskich. Produkowano te wyroby na trzy zmiany a smakowo biala polewa moim dzieciom smakowal bardziej nawet niz dzisiejsze slodycze / sprawa gustu/ . Slazak wowczas byl jedynym zakladem w Polsce, ktory produkowal te wyroby .Inne z-dy nie pracoawaly a ich pracownicy byli na bezplatnych urlopach !

  8. cd2. I na koniec – nie wszystko co przyniosl ,,dziki,, kapitalizm,, jest- moim zdaniem -lepsze niz to co polskie bylbylo.Czy ,,wiory,,w M,c Donaldzie sa lepsze od np.schabowego ? KWESTIA GUSTU -A MOZE ,,REKLAMY,,I ,,MALPOWANIA prawie wszystkiego- bo z Ameryki /ja nam obiecano- tylko nie mowiono,ze to bedzie Ameryka Poludniowa…

  9. Mamy brzydkie i na dodatek głupie kobiety (jak i mężczyzn), to i dlaczego nie może być złej czekolady? Każdy z nas ma wybór co chce zjeść, czy kogo poderwać. To są prawa rynku w danym czasie i przestrzeni. Mieliśmy problem z socjalizmem, teraz przechodzimy traumę w czasie transformacji ustrojowej, a życie toczy się dalej, bezpowrotnie latka lecą i zmienia się ta moda na dziewczynki i czekoladki.Czy problem:To My, czy tylko czekoladki?

  10. Przeczytalem artykul Stefana Bratkowskiego w 50-ym ,,Newsweeku,,- nadalem tez do w/w redakcji komentarz… Mam jeszcze tylko uwage do Autora raciborskiego : Tytul nadany przez Panstwa brzmi falszywie – tytul w Newsweekujest inny !

  11. jak pracowalem to wszyscy dmuchali na wszystko najpierwszym byl majster on chodzil stale pijany nazywal sie BUJNOWSKI ALE NA NIM ZWierzchnictwo powierzyli decydenci ,jemu bylo wszystko wolno – pic i opoiernicczac uwazam do dzisiaj ze firma „Mieszko” jest najgorsza w Naszej ojczyznie

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here