Czego najbardziej obawiamy się na drodze?

2

Nie pijanych kierowców, nie szalejących motocyklistów ani nawet fotoradarów czy innych policyjnych pułapek, ale tego, że ktoś z nieustalonych przyczyn zajedzie nam drogę podczas jazdy samochodem, boimy się najbardziej.

Jak wynika z sondażu przeprowadzonego przez portal raciborz.com.pl raciborzanie najbardziej na drodze obawiają się tego, że ktoś podczas jazdy samochodem z nieustalonych przyczyn zajedzie im drogę. – Obawy te są w pewnym stopniu uzasadnione. Jednak nie jest to nigdy główną przyczyną wypadku – mówi Leszek Margas z Wydziału Ruchu Drogowego w Raciborzu. Ze statystyk prowadzonych przez raciborską drogówkę wynika natomiast, że najczęstszą przyczyną wypadków w pierwszym półroczu 2010 roku było nieprzestrzeganie pierwszeństwa przejazdu, a drugą niedostosowywanie prędkości jazdy do warunków ruchu drogowego.

- reklama -

 

Drugie miejsce w sondażu zajęli pijani kierowcy. Ich na drodze obawia się aż 23% raciborzan. – Trzecią, najczęstszą przyczyną wypadków drogowych, a w szczególności kolizji było niezachowanie odpowiedniej odległości od poprzedzającego samochodu – mówi Margas. Natomiast sondaż wykazał, że dużą bolączką kierowców są nieostrożni piesi, rowerzyści, motocykliści oraz nieoczekiwane przeszkody na drodze. Ich boi się aż 25% raciborzan. Nadmiernej prędkości obawia się tylko 2% osób biorących udział w sondażu, a aż 14% z nich boi się fotoradarów i innych policyjnych pułapek. 5% uczestników sondażu uważa, że nie boi się niczego.

 

/p/

- reklama -

Najnowsze firmy w PLUSYdlaBIZNESUWięcej firm >>

Ostatnio dodoane ogłoszenia w #kupujlokalnieWięcej ogłoszeń >>

2 KOMENTARZE

  1. feer

    No i stało się. 14.08 na Brzeskiej niezidentyfikowany czarny audi zboczył z pasa i spoodował wypadek reno clio- do kasacji . Dziewczyna, ktora nim kierowała i pasażerka trafiły do szpitala. A kierowcy pirata ani widu ani słych.

  2. Nie wiem co było powodem, że kierująca Clio zrobiła manewr, myślę – odruchowo broniła się przed wypadkiem, który okazał się fatalny w skutkach. Prowodyr zniknął, miejsce odludne, świadków brak – takich sytuacji ankieterzy boją się nabardziej. Jestem użytkownikiem tej drogi od „zawsze”, w miejscu gdzie był wypadek dochodziło często do kolizji – przeważały kolizje z pieszymi i lądowania w rowie, czasem i na łące. Nowa droga, po modernizacji, w moim odczuciu stwarza mową jakość zagrożenia dla kierowców, szczególnie tych, którym przypadło tu jechać po raz pierwszy – DEZORIENTACJA spowodowana przeniesieniem pasa ścieżki dla rowerów, z jednej strony drogi na drugą – poprzez przejcie dla pieszych. Na dodatek to miejsce jest w cieniu rosłych drzew parku a wjazd w to niebezpieczne miejsce, z obu stron, poprzedzają odcinki prostej drogi zakończone łukami. Szczególnie kusi do szybkiej jazdy nowa nawierzchnia prostej drogi od strony przejazdu kolejowego na Lukasynie. Mój komentarz kieruję do służb drogowych UM i Powiatu aby coś zrobiły (nie obiecką!!!) bo to miejsce teraz już wymaga tablicy „Miejsce niebezpieczne”, zanim nie nastąpią kolejne wypadki.

Pozostaw odpowiedź feer Anuluj odpowiedź

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here