„Raciborska uczelnia wyższa to dobra marka!”

2

O współpracy z organami samorządu terytorialnego, wdrożeniu do raciborskiej PWSZ kolegiów z Gliwic i Zabrza oraz o problemach raciborskiej uczelni opowiada rektor prof. nadzw. dr hab. Michał Szepelawy.

dr Janusz Nowak: Panie Rektorze, tak jak w latach minionych, redakcja „Eunomii” na progu nowego roku akademickiego prosi Pana Rektora o podzielenie się z czytelnikami refleksjami dotyczącymi problemów raciborskiej uczelni. Jak Pan Rektor ocenia ubiegły rok akademicki?

- reklama -

Prof. nadzw. dr hab. Michał Szepelawy: To był dobry, ale i trudny rok. Szczególnie jego końcówka była naznaczona, w wymiarze ogólnokrajowym, ale przecież dotykającym również naszej społeczności akademickiej oraz każdego z nas indywidualnie, dramatycznymi wydarzeniami. Katastrofa smoleńska, w której zginął Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej i wiele ważnych postaci polskiego życia politycznego i społecznego, a krótko po niej (niemal bezpośrednio po Juwenaliach, które jak pamiętamy przebiegały w tym roku przy fatalnej pogodzie) pierwsza fala powodzi, druga, która zalała znów te same tereny, a czasie wakacji kolejne – trzecie i czwarte – powodziowe zagrożenia. Na szczęście tym razem Racibórz został przez powódź oszczędzony, chociaż pewne szkody nastąpiły, z których najważniejsza, z naszego
punktu widzenia, związana jest z zalaniem i uszkodzeniem basenu Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Konieczność przeprowadzenia remontu tego obiektu wywołała drastyczne uszczuplenie bazy służącej m.in. treningom pływaków. Rozumiejąc złożoność tej sytuacji, jej konsekwencje dla wielu środowisk, poczyniliśmy korektę harmonogramu remontu naszej, uczelnianej pływalni, decydując się w tym roku, w okresie wakacji, dokonać wymiany filtrów, natomiast całościowa naprawa niecki basenu odbędzie się za rok. Stwierdziłem, że wiosenna powódź nie dotknęła w szczególny sposób naszego miasta, ale trzeba pamiętać, że ucierpieli z jej powodu niektórzy studenci, mieszkający w miejscowościach dotkniętych przez kataklizm. Pospieszyliśmy im, jako uczelnia, z pomocą, udzielając specjalnych zapomóg.

dr Janusz Nowak: Dotknął Pan Rektor w pierwszej kolejności przykrych doświadczeń, jakie – pośrednio – stały się udziałem społeczności raciborskiej PWSZ. Ale, na szczęście, nie brakowało w ostatnim czasie wydarzeń radosnych i pozytywnych.

Prof. M. Szepelawy: Rzeczywiście, miniony rok akademicki obfitował w wiele takich wydarzeń. Jednak na wstępie podkreślić pragnę ten fakt, o którym zazwyczaj się nie mówi, bo jest on niespektakularny i niemedialny. Otóż rok akademicki (oczywiście nie tylko w naszej uczelni) to nade wszystko ciężka codzienna praca, którą wykładowcy i studenci wykonują w salach wykładowych i ćwiczeniowych, na pływalni i halach sportowych, w laboratoriach. To również wielki systematyczny wysiłek logistyczno-organizacyjny pracowników administracji i obsługi. Pragnę wszystkim członkom naszej społeczności uczelnianej gorąco podziękować za tę codzienną, wytężoną pracę. Informacje o niej nie pojawiają się wprawdzie na pierwszych stronach gazet i na czołówkach portali internetowych, ale to właśnie ten podejmowany każdego dnia od nowa trud jest najważniejszym celem funkcjonowania naszej szkoły, gdyż z niego rodzą się oczekiwane i pożądane efekty w postaci rozwoju intelektualnego, przyrostu wiedzy, zdobywania narzędzi służących do rozumienia świata. Nasi studenci prezentują na ogół wysoki poziom wiedzy i umiejętności, będący efektem solidnie realizowanej dydaktyki. W ubiegłym roku akademickim pozytywnie został oceniony przez Państwową Komisję Akredytacyjną kolejny kierunek, jakim jest edukacja artystyczna. Gratuluję dyrekcji, wykładowcom i studentom z Instytutu Sztuki. Bardzo często dochodzą do nas głosy, że absolwenci wszystkich kierunków raciborskiej PWSZ cieszą się dobrą opinią w uczelniach, w których podejmują studia drugiego stopnia. To w głównej mierze zasługa naszych wykładowców. Raciborska uczelnia wyższa to dobra marka.

dr Janusz Nowak: Bardzo cenne jest owo dostrzeżenie i wyeksponowanie tej z pozoru prozaicznej strony życia uczelni, jaką jest pracowita codzienność. Panie Rektorze, wśród wydarzeń bardziej spektakularnych można, jak sądzę, wskazać realizację projektu INSPIRE, której poszczególne fazy relacjonowaliśmy na łamach naszego miesięcznika.

Prof. M. Szepelawy: Bez wątpienia, to międzynarodowe, bardzo ambitne przedsięwzięcie, realizowane z wielkim rozmachem, przyniosło cały szereg ważnych efektów na rozmaitych płaszczyznach. Szczególnie ważne dla naszej uczelni było zdobycie doświadczeń i nawiązanie wielu kontaktów naukowych. Na odbytym w Hamburgu i Leverkusen spotkaniu podsumowującym realizację projektu, którego pełna nazwa brzmi „Inspire School Education by Non-formal Learning”, delegacja naszej uczelni, w skład której miałem zaszczyt wejść, mogła się pochwalić wieloma osiągnięciami związanymi z uczestnictwem w projekcie. Pragnę przy tej okazji jeszcze raz bardzo podziękować wszystkim wykładowcom i pracownikom raciborskiej PWSZ zaangażowanym w to ważne przedsięwzięcie.

dr Janusz Nowak: Międzynarodowy Projekt INSPIRE łączy się ze sprawą współpracy raciborskiej uczelni z zagranicznymi partnerami także na innych płaszczyznach.

Prof. M. Szepelawy: Budowana przez szereg lat sieć umów z uczelniami zagranicznymi, głównie czeskimi, przynosi coraz lepsze efekty. W zakresie współpracy z ośrodkami akademickimi, znajdującymi się w poza granicami państwa, idziemy między innymi w kierunku internacjonalizacji studiów. W jej ramach dopracowaliśmy się porozumień z uniwersytetami w Ostrawie i Ołomuńcu, na mocy których nasi studenci mogą w tych uczelniach realizować studia na poziomie magisterskim, natomiast czescy studenci mogą w naszym PWSZ studiować na niektórych kierunkach. W ostatnim czasie zostały przeprowadzone w uniwersytecie w Ostrawie cztery doktoraty wykładowców Instytutu Neofilologii (dwa z nich zakończyły się już obronami). Bardzo twórcza jest także współpraca naszego Instytutu Sztuki z Katedrą Sztuki Uniwersytetu Ostrawskiego.

dr Janusz Nowak: Współpraca międzyuczelniana dotyczy także polskich ośrodków akademickich.

Prof. M. Szepelawy: Do uczelni, z którymi współpracowaliśmy już od dawna, takich jak Uniwersytet Opolski, Politechnika Opolska, Politechnika Śląska, Akademia Wychowania Fizycznego w Katowicach, doszedł w ostatnim czasie Uniwersytet Wrocławski, który oferuje naszym absolwentom kierunku socjologia możliwość realizacji studiów drugiego stopnia we Wrocławiu. Jesteśmy przed podpisaniem stosownego porozumienia z władzami Uniwersytetu Wrocławskiego. Warto dodać, że pracownicy naukowi zarówno tej uczelni, jak i innych ośrodków akademickich formułują wysokie oceny naszych absolwentów.

dr Janusz Nowak: Efektywność pracy naszej uczelni została w minionym roku akademickim podniesiona również dzięki wygraniu konkursów na projekty unijne.

Prof. M. Szepelawy: Dzięki profesjonalnemu przygotowaniu wniosków, za co dziękuję wszystkim, którzy się w to przedsięwzięcie włączyli, w sposób szczególny pracownikom Działu Promocji, uzyskaliśmy możliwość pozyskania środków z funduszów Unii Europejskiej na projekty pod nazwą „Akademicki inkubator przedsiębiorczości” oraz „Belfer – kształcenie e-learning”. W najbliższym czasie oczekujemy sfinalizowania procedur związanych z projektem dotyczącym możliwości realizowania praktyk studenckich. Tak korzystny rezultat zabiegów o środki unijne jest dla nas ogromnie satysfakcjonujący, zwłaszcza, że konkurencja była bardzo mocna.

dr Janusz Nowak: Owe dobre notowania uczelni potwierdziła także kontrola przeprowadzona przez Najwyższą Izbę Kontroli.

Prof. M. Szepelawy: To kolejny powód do odczuwania satysfakcji. Kontrolerzy NIK drobiazgowo sprawdzali różne płaszczyzny funkcjonowania PWSZ, oceniając je pozytywnie. Oczywiście otrzymaliśmy do realizacji zalecenia pokontrolne, ale nie dotyczą one najważniejszych składników funkcjonowania szkoły. Zarówno w wynikach tej kontroli jak i w opiniach wyrażanych przez inne instytucje zaakcentowana została cenna wartość, jaką jest autentyczne odwoływanie się w działalności naszej uczelni do szeroko omawianego (także na łamach „Eunomii”) dokumentu jakim jest „Strategia rozwoju PWSZ w latach 2008-2013”. Traktujemy ten dokument bardzo odpowiedzialnie i kształtujemy swoje zamierzenia, plany, przedsięwzięcia sięgając do jego zapisów, aby funkcjonowanie raciborskiej szkoły wyższej było skorelowane z wieloletnim, racjonalnym planem i nie stawało się domeną improwizacji oraz doraźnych działań. Po upływie każdego kolejnego roku w ramach kolegium rektorskiego dokonujemy bilansu i oceny stopnia realizacji poszczególnych punktów Strategii, a także oczywiście dokonujemy niezbędnych modyfikacji.

dr Janusz Nowak: Jak postrzega Pan Rektor miejsce i rolę naszej uczelni w środowisku lokalnym?

Prof. M. Szepelawy:
Patrząc obiektywnie, trzeba podkreślić, że zgodnie zresztą z zamierzeniami, o których wspominałem w poprzednich latach czy to w przemówieniach inauguracyjnych, czy w wywiadach udzielanych „Eunomii”, stajemy się w coraz szerszym zakresie istotnym w mieście i całym regionie ośrodkiem kulturotwórczym. Udział naszych wykładowców w różnych przedsięwzięciach realizowanych przez jednostki samorządu terytorialnego, zapraszanie władz uczelni do sprawowania ważnych funkcji (np. w kapitule przyznającej nagrody starosty raciborskiego w dziedzinie kultury), liczne wystawy naszych artystów-pedagogów, aktywność studentów PWSZ w działaniach wielu stowarzyszeń, organizacji, wolontariatu, w dziedzinie sportu itp. Tę tendencję pragniemy kontynuować, chcemy coraz wyraźniej zaznaczać, oczywiście wyłącznie pozytywnie, swoją obecność w mieście i regionie. Wielokrotnie doświadczałem, a sądzę, że jest to doświadczenie, będące udziałem wielu członków akademickiej społeczności, że panuje dość powszechne przekonanie, iż raciborska uczelnia jest jednym z najważniejszych punktów na mapie miasta, powiatu i całego regionu, obejmującego także powiaty ościenne (zarówno z województwa śląskiego jak i opolskiego).

dr Janusz Nowak: Owa kulturotwórcza funkcja naszej uczelni podkreślana jest także zawieraniem umów i porozumień z instytucjami życia społecznego, kulturalnego, gospodarczego.

Prof. M. Szepelawy: Współpracujemy z wieloma placówkami działającymi w Raciborzu. W minionym roku akademickim podpisaliśmy umowę z wydawnictwem „Nowiny” oraz z „Raciborskimi Mediami” (bardziej znanymi jako przede wszystkim portal raciborz.com.pl). Sfinalizowaliśmy również porozumienie z Towarzystwem Miłośników Ziemi Raciborskiej. Przypomnę, że jeszcze wcześniej podjęliśmy współpracę z portalem www.naszraciborz.pl, a także z Raciborskim Centrum Kultury i szkołami ponadgimnazjalnymi – Zespołem Szkół Ogólnokształcących nr 1 oraz Zespołem Szkół Mechanicznych. Realizacja owych porozumień z mediami raciborskimi, z główną placówką kulturalną w mieście, ze stowarzyszeniem regionalnym, a także ze szkołami, przynosi uczelni wymierne korzyści, przyczyniając się m.in. do spopularyzowania PWSZ w środowisku. Jesteśmy otwarci na nowe inicjatywy w zakresie nawiązywania współpracy z różnymi placówkami. W rozpoczynającym się roku akademickim na pewno podpiszemy kolejne podobne porozumienia.

dr Janusz Nowak: Jeszcze inny rodzaj współpracy podjęła uczelnia, podpisując umowę z największą firmą w regionie, jaką jest RAFAKO S.A.

Prof. M. Szepelawy: Bardzo nas cieszy ten fakt. Znakomicie radząca sobie z objawami kryzysu ekonomicznego raciborska fabryka jest dla naszej szkoły cennym partnerem, dzięki któremu Instytut Techniki i Matematyki może realizować swoje ambitne zamierzenia. Dodać warto, że uświadamiamy sobie konieczność dalszego rozszerzania oferty kierunków specjalności studiów o charakterze politechnicznym. Mamy pod tym względem pewne plany, jednak jest za wcześnie, aby o nich mówić. Ufamy, że uda się je zrealizować.

dr Janusz Nowak: Jak przedstawiała się w minionym roku akademickim współpraca PWSZ z organami samorządu terytorialnego?

Prof. M. Szepelawy: Nie przesadzę, jeśli stwierdzę, że ta współpraca jest znakomita. Wszystkie główne ogniwa samorządowe – Rada Miasta, Rada Powiatu, Prezydent Raciborza Mirosław Lenk, Starosta Powiatowy Adam Hajduk, a także samorządy niektórych gmin – rozumieją dobrze nasze potrzeby i starają się, w miarę swoich możliwości, wspomagać naszą działalność. W ostatnim czasie pozyskaliśmy spore środki finansowe dzięki Radzie Miasta, natomiast w nieodległym terminie otrzymamy również poważne wsparcie ze strony władz powiatu. Ważną płaszczyzną współpracy uczelni m.in. z organami samorządu terytorialnego jest Konwent PWSZ, który coraz efektywniej wspomaga szkołę w rozwiązywaniu istotnych problemów, zwłaszcza związanych z infrastrukturą. Cieszymy się możliwością nieodpłatnego korzystania z wyremontowanej hali sportowej MOSiR-u (dawna hala „Rafako”). W staraniach o pozyskanie dużych środków (potrzebnych na remonty) z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Ministerstwa Sportu pomocą służy naszej uczelni poseł Henryk Siedlaczek. Owe zabiegi są w fazie realizacji: po rozmowach w departamentach wymienionych resortów zostały złożone stosowne wnioski. Czekamy na decyzję, wierząc, że będzie ona dla nas pomyślna.

dr Janusz Nowak: Propozycja jeszcze innej formy współpracy z jednostkami samorządu terytorialnego pojawiła się w związku z koncepcją powołania Liceum Plastycznego w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1.

Prof. M. Szepelawy: Jest to bez wątpienia ciekawy pomysł, który stworzy nową płaszczyznę współdziałania między naszą uczelnią, a w szczególności Instytutem Sztuki, a szkołą pogimnazjalną. Stosowne porozumienie, sygnowane przez Starostę Adama Hajduka, dyrektora ZSO nr 1 Wojciecha Janiczkę oraz przeze mnie już zostało zawarte. Wierzymy, że od września 2011 roku ruszy pierwsza klasa tegoż Liceum. Korzyści dla obydwu placówek będą, jak się spodziewamy, znaczące i to na różnych płaszczyznach.

dr Janusz Nowak: Zainteresowanie silniejszą współpracą z raciborską uczelnią wyraziły także władze Sejmiku Województwa Śląskiego.

Prof. M. Szepelawy: Tak, nieoczekiwanie dla nas pojawiła się inicjatywa włączenia dwóch kolegiów nauczycielskich (w Zabrzu i Gliwicach) w struktury naszej PWSZ. Odbieramy tę propozycję jako dowód, że jesteśmy postrzegani jako placówka rozwojowa, licząca się w województwie, wzbudzająca zaufanie. Trudno ukrywać, że taka sytuacja nas cieszy. Trwają intensywne rozmowy na temat warunków – ekonomicznych, strukturalnych, logistycznych itp. – owej fuzji. Wierzymy, że proponowane nam rozwiązanie strukturalne przyczyni się do znalezienia nowych możliwości rozwojowych uczelni.

dr Janusz Nowak: Realizacja tej koncepcji będzie miała zapewne wpływ na sprawy kadrowe raciborskiej PWSZ?

Prof. M. Szepelawy: Bez wątpienia. Będzie to z jednej strony okazja do pozyskania nowych wykładowców, a z drugiej rozszerzenia możliwości zatrudnienia naszych pracowników naukowych. Pragnę dodać, że cieszy nas stały rozwój naszej, można rzec rodzimej kadry. W minionym roku akademickim kolejne osoby uzyskały stopień doktora. Przygotowywane są następne doktoraty i habilitacje. Staramy się stymulować rozwój zawodowy pracowników także za pomocą mechanizmów ekonomicznych, m.in. w ciągu ubiegłego roku przeprowadziliśmy dwie podwyżki wynagrodzeń. Innym dowodem dbałości o rozwój pracowników PWSZ jest ich duża aktywność publikacyjna, którą my, poprzez sprawnie funkcjonujące wydawnictwo uczelniane, wspomagamy. Na podkreślenie zasługuje stale wzbogacana baza dydaktyczna uczelni. Przestrzegamy zasady, iż nie będziemy oszczędzali na środkach służących usprawnieniu procesu dydaktycznego.

dr Janusz Nowak: W ramach troski o bazę dydaktyczną uczelni przeznaczono ostatnio środki na naszą bibliotekę.

Prof. M. Szepelawy: Tak, poza systematycznym zakupem nowych pozycji naukowych z różnych dziedzin, uruchomiliśmy w bibliotece elektroniczny system ProLib, który znakomicie usprawnił korzystanie z księgozbioru, a także otrzymaliśmy dostęp do Wirtualnej Biblioteki Naukowej, a więc możliwość szybkiego docierania do międzynarodowych zasobów naukowych, głównie do artykułów umieszczanych w specjalistycznych periodykach.

dr Janusz Nowak: Jak Pan Rektor ocenia tegoroczny nabór?

Prof. M. Szepelawy: Na pewno cieszylibyśmy się bardziej, gdyby studia w tym roku rozpoczęło u nas więcej młodych osób. Jak wszystkie uczelnie w kraju odczuwamy skutki niżu demograficznego oraz innych negatywnych zjawisk społecznych, które wpływają na zmniejszenie ilości studentów. Jednak na tle większości publicznych wyższych szkół zawodowych nasza sytuacja jest bardzo korzystna, a nabór należy ocenić jako udany. Dział Promocji wykonuje naprawdę dobrą robotę, prezentując naszą uczelnię w różnych miejscowościach powiatu raciborskiego i powiatów ościennych. Naszymi ambasadorami są absolwenci, którzy pozytywne opinie o raciborskiej uczelni niosą w świat, za co jesteśmy im wdzięczni. Od pewnego czasu prężnie działa Stowarzyszenie Absolwentów i Przyjaciół PWSZ, które włącza się w różne przedsięwzięcia ważne dla naszej Szkoły.

dr Janusz Nowak: Dziękuję Panu Rektorowi za rozmowę, życząc pomyślności w rozpoczętym roku akademickim.

Prof. M. Szepelawy: Bardzo dziękuję. Ja również pragnę tą drogą złożyć członkom naszej społeczności – wykładowcom, pracownikom administracji i studentom – serdeczne życzenia udanego roku akademickiego. Niech to będzie dla nas wszystkich dobry pod każdym względem okres.

 

Zaczerpnięto z Eunomii nr 7 (38) / październik 2010

 

 

    Czytaj również:

       – inne artykuły zaczerpnięte z Eunomii
       – inne artykuły związane z PWSZ

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

     Czytaj pełne wydanie

- reklama -

Najnowsze firmy w PLUSYdlaBIZNESUWięcej firm >>

Ostatnio dodoane ogłoszenia w #kupujlokalnieWięcej ogłoszeń >>

2 KOMENTARZE

  1. emil

    Panowie, po co komu 20-30 plastyków co roku!!! jakie oni będa mieli kompetencje po ukończeniu liceum?!?! Ilu ich jest tak naprawdę potrzebnych i ilu znajdzie pracę po ukończeniu studiów. Nasz kraj potrzebuje informatyków, matematyków, fizyków, energetyków. Klasa plastyczna stanie się fabryczką bezrobonych którzy będa poźniej płakać nad swoim losem, bo nikt ich nie bedzie chciał zatrudnić…

  2. abdul

    PWSZ to zbędne obciążenie budżetu dla miasta. Nowoczesny przemysł potrzebuje mgr inż. na poziomie prawdziwej wyższej uczelni, których w promieniu 80 km jest wiele. Budownictwo i istniejący przemysł w Raciborzu (?) potrzebują wykwalifikowanych robotników różnych zawodów. To z Raciborskich szkół zawodowych kiedyś młodzi ludzie mieli zagwarantowaną pracę, szczególnie za granicą, bo byli gruntownie przygotowani do zawodu. Dlaczego polikwidowano przyszkolne warsztaty dla uczniów – dzisiejsi uczniowie zawodówek nie mają żadnych umiejętności zawodowych !!! Młodzież w wieku, po Gimnazjum jest najbardziej chłonna na manualne przyswajanie zawodu. „Student”. po maturze będzie tylko cwaniaczył przy robocie, bo to nie ten „materiał” na fachowca.!!! Zdolni niech studiują i sie rozwijaja. Ale w takiej PWSZ, jaka dla nich przyszłość?
    Istniejące Technika mogą sposobić do zawodu po maturze, ale w wąskich specjalnościach i to wyłącznie na raciborskie potrzeby?

Pozostaw odpowiedź emil Anuluj odpowiedź

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here