Lodowisko bez lodu w Raciborzu?

0

Radny Roman Wałach na ostatniej sesji miejskiej próbował podsunąć prezydentowi pomysł wybudowania w mieście drugiego lodowiska.

Lodowisko miałoby być sztuczne – wykonane w technologii niewymagającej mrożenia, mogłoby funkcjonować przy dodatnich temperaturach. Podobno takie rozwiązanie sprawia, że powierzchnie są bardziej śliskie niż tradycyjne lodowiska wykorzystujące zamrażaną wodę, poza tym niepotrzebna jest energia elektryczna do mrożenia czy kosztowna instalacja chłodnicza, a lodowisko działa cały rok.

- reklama -

 

Jerzy Kwaśny szef raciborskiego OSiR-u, uważa to za niepotrzebną inwestycję. – Trudno jest utrzymać jedno, a co dopiero dwa lodowiska – stwierdza Kwaśny. Mimo, że na frekwencję w sezonie raciborska ślizgawka narzekać nie może, to jednak dyrektor ośrodka jest zdania, że na tego typu obiekty pozwolić sobie mogą większe miasta, nie zaś 58-tysięczny Racibórz. Chętniej, zamiast drugiego lodowiska, widziałby np. skatepark, który mógłby funkcjonować prawie cały rok.

Dość sceptycznie do idei podchodzi także radny Tomasz Kusy. – Warto najpierw o jedno zadbać. Odwiedziłem je raz, ale następnym razem pojechałem już do Pszowa. Tam przynajmniej nie ma szalejących wyrostków – przyznaje Kusy.

Tematu bezkrytycznie nie przyjmuje także prezydent Mirosław Lenk. – Jasne, że chciałbym mieć w mieście wszystkie nowinki tego świata, ale to niestety niemożliwe – stwierdza Lenk. Mimo to, zadeklarował, że sprawdzi koszty inwestycji i wtedy podejmie decyzję ewentualnej jej realizacji.  

 

/SaM/

- reklama -

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here