TOTENTANZ zagrał w Atmosfear

4

Promując swoją nową płytę "Zimny dom", zespół Totentanz zagrał 11 października w Raciborzu w klubie "Atmosfear, serwując potężną dawkę gitarowej muzyki.  Zobacz fotorelację z koncertu.

Totentanz – tarnowski zespół rockowy, powstały wiosną 2005 roku, początkowo w trzyosobowym składzie: Erik Bobella (gitara basowa), Dariusz Pawłowski (perkusja), Dariusz Durał (gitara). W czerwcu 2005 roku swoją współpracę z zespołem rozpoczął Rafał Huszno (gitara, wokal) – ex Ottwieler. W tym składzie i jeszcze bez nazwy grupa grała do września 2005 roku, kiedy to z zespołu odszedł Dariusz Durał, a jego miejsce zajął gitarzysta Adrian Bogacz (Sunflower). W tym momencie zespół przyjmuje nazwę Totentanz. W tym składzie wiosną 2006 roku grupa nagrała swoje pierwsze demo zatytułowane "Nieból", na którym znalazło się pięć utworów zespołu. Realizatorem nagrań był Jarosław „Jasiu” Kidawa. W międzyczasie Erik Bobella zasilał jeszcze szeregi formacji punkowej KSU. Jesienią 2006 roku zespół opuścił perkusista Dariusz Pawłowski, a jego miejsce zajął Sebastian Mnich (KSU). Po 2 i pół rocznej współpracy z KSU Erik Bobella i Sebastian Mnich opuścili zespół, aby poświęcić się całkowicie Totentanz.

- reklama -

 

 

/KJ/

Fot. JL

- reklama -

4 KOMENTARZE

  1. Totentanz zagrał z klasą ale nie zapominajmy o tym ze zagrały przed nim dwa inne zespoły, które pokazały równy (jak dla mnie nawet wyższy) poziom czyli Digger i Azylum, który przyjechał aż ze wschodniej granicy… ale autor juz zapomniał napisac o tym bo po co..

  2. w środę (22.X ??) w Atmosfear zagra „Czesław Śpiewa” – to smutne, że miasto nie potrafi zorganizować dobrych koncertów – robią to prywatni właściciele knajpek. To smutne, że działalność kulturalna finansowana z moich podatków znacznie odbiega od moich (i wielu innych ludzi) zainteresowań, za pożywkę kulturalno – intelektualną sam muszę dodatkowo płacić, bo koncerty na które chodzę organizowane są przez prywatne osoby. A dotego inne miejsce, gdzie ewentualnie można było zobaczyć dobry kawałek kultury (Koniec Świata) będzie zamknięte. Tandetna kultutra tego miasta nie jest dla mnie, a miasto nie dofinansuje organizowanych przez prywatnych przedsiębiorc ów koncertów – bo nie warto. Skazani jesteśmy na masówkę, która ma się podobać wszystkim. Jak koncert to Lady Pank albo Budka Suflera, jak festyn to disco polo jak cośtam to Doda… ja mam dość UM i jego kultury… a w zasadzie jej braku. Czytając dodatek kulturalny w Gazecie Wyborczej jedyne co się dzieje w Raciborzu to cyba prywatne koncerty w barach i „Kino Bałtyk prezentuje…”.

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here