Matka Polka płakała

Nie było tulipanów, gołąbków na patykach, czerwonych szturmówek i wiwatów.  Nie było transparentów pt. PARTIA SIŁĄ NARODU!, NIECH  ŻYJE ZSRR – NIEZWYCIĘŻONA OSTOJA POKOJU I SOCJALIZMU! To już relikt przeszłości – felieton Ryszarda Frączka

Spadkobiercy tych komunistycznych ideałów chowają się dzisiaj w mroku historii. Czasem pojawiają się tu i tam. Nieobecni w życiu politycznym Raciborza, z jedyną radną, która związała się z koalicją PO Wojnara i Lenka. Chciałoby się wołać: Niech żyje przyjaźń PO i SLD, która spycha Racibórz w zaułek zapomnienia!

- reklama -

Mimo deszczu, nie zapomnieli. Członkowie SLD i sympatycy lewicy spotkali się w samo południe przed pomnikiem Matki Polki, składając wiązanki kwiatów. Dziwne miejsce wybrali Ci, którzy występują przeciwko życiu. Matka Polka to przecież matka, która daje życie. Może lepiej pasowałby kamień na placu Wolności, symbol wytrwałości, twardości i hartu proletariuszy?

Potem był referat. To standard. Przemawiał Marian Gasilewski. Mówił zdecydowanie, stanowczo o pięknie, o Matce Polce, o polskości tych ziem, o sprawiedliwości, o postępie. Nie wspomniał o agentach bezpieczeństwa, tworzących spółki nomenkalturowe, o działaczach partyjnych doprowadzających firmy raciborskie do upadłości, zasiadających dzisiaj w raciborskich spółkach, w tym, w spółkach miejskich, dokładających do niemałych emerytur niemałe też dodatki. Za co? Właśnie, za co?

Deszcz bębnił po parasolach. Matka Polka płakała. Nawet wzmacniacz nie wytrzymał, zasyczał i ukazał się obłok dymu. Dawniej powiedziano by, że to zamach sił imperialistycznych. Dzisiaj winna jest pogoda i niebo. Oj, Panie Boże, chciałoby się wołać. Wśród uczestników były władze powiatowe, emerytowani żołnierze LWP. Niektórym jeszcze dzisiaj trudno uwierzyć w Katyń. Przyszli dawni milicjanci i funkcjonariusze SB. Przyjechał poseł SLD Tadeusz Motowidło. Władze miasta reprezentowała wiceprezydent Ludmiła Nowacka, a Starostwo Powiatowe Norbert Parys.

A jak to wyglądało kiedyś? Wspominam 1-go Maja radośnie. W przedszkolu z przejęciem robiliśmy z bibuły maki i tekturowe gołąbki. Z czasów szkolnych pamiętam balony (też czerwone), kwitnące kasztany i chrabąszcza na czerwonej fladze opadającej z trybuny. Bliższe są wspomnienia szkolne. Od połowy kwietnia ćwiczyliśmy międzynarodówkę. Parami za ręce maszerowaliśmy z piosenką na ustach. Mieliśmy „ruszyć z posad bryłę świata”, dziś niczym, jutro wszystkim my. Fajnie było, bo lekcji nie było.

Któregoś 1-go Maja poszedłem z tatą do zakładu. Kulisy pochodów poznałem wiele lat później. W raciborskich zakładach pracy, przedsiębiorstwach i urzędach, przygotowania trwały od początku kwietnia. Odbywały się narady. Deklarowano dodatkową produkcję, którą zwykle podciągano kopiowym ołówkiem. Przygotowywano zdjęcia przodowników pracy, napisy, transparenty flagi. Rano w zakładach pracy czekała gorąca parówka, kaszanka i piwo. Po mocnym śniadaniu, uczestnicy ze szturmówkami, z transparentami, ruszały do centrum miasta. Z przodu niesiono transparent NASZYM CELEM: POKÓJ I SOCJALIZM!  Pochód szedł ulicą Drzymały. Wkrótce skręcił w Mickiewicza. Na rogu Szewskiej i Mickiewicza stała trybuna. Sekretarze i działacze PZPR machali i krzyczeli NIECH ŻYJE I ZWYCIĘŻA SOCJALIZM! Tłum odpowiadał anemicznie NIECH ŻYJE, NIECH ŻYJE. Uczniowie machali tulipanami, i chorągiewkami. Papierowe gołąbki porywał wiatr.

Potem pochód skręcał na ulicę Nową. Za uczennicami z Medyka, z białymi czepkami, maszerowali chłopcy i dziewczęta Harcerskiej Służby Polsce Socjalistycznej. Pojawiły się samochody z Żelbetu wiozące wielkie płyty stropowe. Za nimi załoga Raciborskiego Przedsiębiorstwa Budowlanego z transparentem „100 MIESZKAŃ PONAD PLAN” i wielkie wywrotki kamazy z piaskiem i żwirem. Kolejno przechodziły zakłady: Zew, Rafako, Zelmer, Octownia, Polmos, Prodryn, Zakłady Mięsne, Tytoniowe, Kolzam, PKP, Wytwórnia kwasku cytrynowego, Pollena, Społem, PHS, WPHW, Winiarnia, SM Nowoczesna, GS, Browar, Garbarnia, Ema, Kofama, Ogrodnik, PSS, Rameta, Wodociągi, Gazownia, Energetyka, Cukrownia, Mleczarnia. MPGK, PKS, Transbud, Ślązak, Raciborzanka  i wiele innych. Na platformach, stojakach, ubrani w stroje pracownicy prezentowali wyroby. Potem towarzystwo chowało się w cieniu budek z piwem, parków, domów. Ustawiały się kolejki pod saturatorem z wodą sodową, za lodami. Na rynku starszy pan kręcił watę cukrową i wołał „każdy tata kupi dziecku wata!”.

A potem wszystko wracało do codzienności. Puste sklepy, kartki, kolejki, też na zapisy. Co z tych czasów pozostało? Jedno na pewno – kombinowanie. Jak przeżyć, jak załatwić rentę, buty, lodówkę, talon na samochód… Kiedyś wystarczyła bomboniera czy „pół litra”. Dzisiaj jest wytworniej – biała koperta.

 

Ryszard Frączek

- reklama -

38 KOMENTARZE

  1. Panie Frączek, mimo wszystko jest jednak coś, co Pana łączy z tamtymi czasami i z tamtym 1-majowym, jakże często trudnym, partyjnym optymizmem. Tym czymś jest grafomania i żarliwość jak u neofity.
    Ja pamiętam pochody 1-majowe przy ślicznym wiosennym słońcu. Pewnie Bóg był po stronie maszerujących, skoro nie zapłakał rzęsistym deszczem.

    Aha, jeszcze jedno: jaka była pogoda pod innymi pomnikami?

  2. Dziwne. Ja się kombinowania uczyłem za prawicowych i ultrakatolickich rządów, gdy na sztandarach wieszano slogan Bóg, Honor, Ojczyzna. A było to po 1989 roku

  3. ach Fraczku , Fraczku co tez Ci do glowy przychodzi . Ja pamietam ten caly pierwszy maja jako wielkie dziadostwo . Przymusowy sped wszystkich na ten pochód . Wszyscy mieli to gleboko w d…… ten caly 1 Maja . Pamietam klakierów po ówczesna ” Hajdówka ” Zolnierzy WOP- u co stali z tylu na schodkach pod sklepem i jak przechodzila grupa to spiker mówil a teraz maszeruja … a z tylu wrzask braaaaawo , niech zyyyyyyyyja itd . Takie bzdety . Jasne dostawalo sie w lape ta czerona szmate mianem szturmówka i lazilo sie wraz z innymi z przymusu . A jak sie nie szlo to mialo sie przesrane . Czy to w pracy czy w szkole . A jak . Ja tez raz powiedzaielm ze mam to gzies ten caly durnowaty pochód i na drugi dzien mialem obnizona ocene z zachowania . A jak . „Kupowalo” sie ta cala mase robotników parówka z bulka a kiedys byl i” czwierciok ” na glowe . Paranoja a,la komuna . Wcale mi tych czasów nie zal . Oglupieni przez system i wykorzystani do konca . Dzis na pierwszego maja wole pojechac z familia na wycieczke a nie ogladac tych baranich lbów w TV z relacji w W-wie , Moskwie , czy Pradze . I job z nimi wszystkimi .

  4. Pan F. obraża nasze uczucia. Byliśmy wojskiem polskim, patriotami, a 1-szy Maja to święto uczczenia robotników, którzy przelali krew za wolność.

  5. Wosjo sterowane przez komunistyczne władze, nie miało pojęcia o demokracji; w jej szeregach panowało wówczas karne posłuszenstwo partii PZPR, może dla wielu wojskowych, jak major, była to sużba patriotyczna, jednak daleko jej było do służby w imieniu dobra Polaków, na defiladach wojsko to demontsracja siły władzy

  6. /…/ Pojawiły się samochody z Żelbetu wiozące wielkie płyty stropowe. Za nimi
    załoga Raciborskiego Przedsiębiorstwa Budowlanego z transparentem „100
    MIESZKAŃ PONAD PLAN” i wielkie wywrotki kamazy z piaskiem i żwirem.
    Kolejno przechodziły zakłady: Zew, Rafako, Zelmer, Octownia, Polmos,
    Prodryn, Zakłady Mięsne, Tytoniowe, Kolzam, PKP, Wytwórnia kwasku
    cytrynowego, Pollena, Społem, PHS, WPHW, Winiarnia, SM Nowoczesna, GS,
    Browar, Garbarnia, Ema, Kofama, Ogrodnik, PSS, Rameta, Wodociągi,
    Gazownia, Energetyka, Cukrownia, Mleczarnia. MPGK, PKS, Transbud,
    Ślązak, Raciborzanka i wiele innych. /…/
    a dzisiaj gdzież ,,one,, są …?

  7. Z tego co pamiętam z czasów pochodów 1-wszo Majowwych w pierwszym roku mojej pracy to ta część dla nas przyjemna odbywała się po części oficjalnej tzn. bigos,kiełbasa plus bułka ,grochówka i piwo. A Panie FRONCZAK – z Pana relacji o tamtych czasach wynika, że poczęstunek był przed pochodem a to znaczy że byli na bani !!!.

  8. Jednych kretyńskich pochodów już pozbyliśmy się – teraz kolej na wypędzenie czarnych okupantów z Watykanu i ich procesji – zwłaszcza że są dużo smętniejsze od pierwszomajowych pochodów.

  9. Ale przyznacie, że nie było żadnego niemieckiego ślązaka i był ogólny entuzjazm z tego, że ta wojna się w końcu skończyła, pospołem z ochotą odbudowywaliśmy swój Racibórz, nawet cmentarz Armii Czerwonej nam nie przeszkadzał. Trochę wolności i już są na swoich posterunkach, by WALCZYĆ ,WALCZYĆ, WALCZYĆ ???

  10. Widać, że piszą sami gówniarze. Gdyby nie komuna, kraj nie zostałby tak szybko odbudowany, dalej na wiochach świeciliby lampami naftowymi, a idący do wyborów podpisywaliby się ….krzyżykiem! Biedota jak obecnie, mieszkałaby w kontenerach, smietnikach i pod mostami, a odżywiała się grzebiąc w śmietnikach. Zamiast 1000 szkół na tysiaclecie , byłoby tysiac salek katechetycznych!

  11. Jeszcze jeden z tych, którym Wolność uderzyła do głowy, „z boku” zapragnął komuny – nie pojął, że demokracja to też kawałek miejsca dla wierzących? Taki też będzie tylko WALCZYŁ.
    Ludzie nie chcą, z różnych pobudek, demokracji mimo, że świat idzie do przodu – nasza swiadomość stale pozostaje przynajmnie o pokolenie za powszechnym postępem. Łatwiej by było Śwatu żyć w równowadze, gdyby nie odrzucano idei nadprzyrodzonej przewodności ! ! ! Tak jesteśmy zdani na WALKĘ, o co? człowiek ze swoim rozumem znajdzie zawsze pretekst.

  12. Głupiś Racibor1 i nie rozumiesz o czym piszę! W starożytnym Rzymie mieli też…..demokrację i idącą z nią ramię w ramię ,,sprawiedliwość,, . Demokrację wymyślili silni i sprytni, aby mieć pod podeszwą takich jak Ty!

  13. Racibor1 napisał że demokracja to też kawałek miejsca dla wierzących – tylko dlaczego kapłani tych wierzących chcą zawładnąć całą Polską ? Gdzie wtedy będzie ten w/w demokratyczny kawałek miejsca dla niewierzących i innowierców ?

  14. kaj som te fabryki? no kaj?
    ino jak kca kupić trocha szkloków to ida w to samo miejsce
    kiedyś chodziłech po michałki do Szlonzoka terozki chodza do Kauflanda
    ale po cukier to już chyba pójada se do Polskij Cyrkwi bo tam go jeszcze robiom
    i jak tu żyć z tych 1000 złotych pensyji
    ni beda tu wincej fanzolić bo siły ni ma na tyn jeroński bajzel

  15. ja Richuś
    jeszcze ni jest ze mnie satry dziad cobym ni mioł pamiętać jak jeronie biegałeś z fanom a potym przed wieczerzą u boku faroża żikałeś litanijo na majowym
    nie fandzol mi tu bo jo tego jeronskiego nimca co chowa ludziom brele jeszcze ni mom

  16. Jak widzę niektórym zebrało się na wspomniena, przecież to nasze młode najpiękniejsze lata i tak się złożyło, że to nowy Racibórz, bo Ratibor przenieśli do Niemiec? (dzisiaj widzimy, że nie wszystko i wszystkich?) najważniesze są nasze wspomnienia, gadajcie co chcecie ale dobre to są wspomnienia. Uruchomiono fabryki powstał nowy FUT (RAFAKO), Żwirownia w Brzeziu długo by wymieniać – w województwie Opolskim drugie po Nysie miejsce w gospodarce. Uzyskano miano ZIELONEGO MIASTA ! Nawet Spółdzielnie produkcyjne bez większych oporów wprowadzano, szczególnie po lewej stronie Odry bo po prawej stronie były opory i to dość duże. Sklepy to były GS-y i SCh, Społem – prywatnych było nieiwiele bo niemiłosiernia ubijanych domiarem? Potem było dno – ocet na pólkach a w masarniach nagie haki, nastały wyjazdy za chlebem do Niemiec. „Solidarność”, prawdziwe Wyzwolenie Narodowe, ale i początek polskiego piekła – PRYWATYZACJA ! ! !
    Pod nadzorem UE wymieciono wszystko co było nasze – dobre z Raciborza m.in.i te Richusia szkloki, nie wspominając o likwidacji miejsc pracy; Zakłady, PGR-y, Spółdzielnie, Skup.i wiele innych. Nastała WOLNOŚĆ, i trwa – uciążliwa ta wolność, skoro tak ordynarnie dzieli ludzi i sieje niepokoje społeczne. Znowu czuje sie pazury państw sąsiadów i sam Bóg wie kogo jeszcze. Wybaczcie, że popsułem wspomnienia czar, ale chyba podzielicie moje rozczarowanie.
    Racibórz jest nowoczesny, powstają piekne marmurowe Pałace, ale jakieś obce? nie przyjazne bo siegaja do naszych kieszeni a nic dla ludzi aby mogli z tego luksusu skorzystać, nawet na lekarstwa nie ma pieniędzy – bo o tym nikt nie chce myśleć ! ! !

  17. Dla mnie to Fronczek był inspirantem i inicjatorem pochodów 1 maja,bo tylko taki uczestnik pamięta z detalami swe dzieło a teraz sumienie go gryzie i za wszelką cenę chce przejść na druga strone medalu.A tak na marginesie Fronczek ile ty masz lat,40,50 czy 70,że tak dokładnie znasz zwyczaje lat przed 1989.Panie Fronczek wszystko co pan piszesz bierzesz pan z literatury i udajesz jako swoje przeżycia. Jak schizofrenik.

  18. Jedni pamiętają, inni nie chcą pamiętać a jeszcze innym woleli by z hitlerjuged wspomnień?
    Czy nie można przeczytać i wstrzymać się z złośliwymi komentarzami, gdy ktoś sobie wspomina młode lata w Raciborzu? Nawet osobiste wspomnienia związane z artykułem to dla niektórych okazja do antagonizowania.i trucia atmosfery w mieście – to takie „schizofreniczne” objawy?

  19. Święto 1 Maja jest wspomnieniem krwawego stłumienia strajków w Chicago w 1886 r. Trzy lata później II Międzynarodówka uznała dzień 1 Maja Świętem Pracy. Święto to miało na celu uczzenie ofiar demontracji i późniejszych procesów sądowych. Niestety komuniści zawładnęli tym świętem. Poprzez manifestacje uczynili z niego parodię, o czym pisze autor artykułu. Nam świadkom tych ochodów trzeba o tych pochodach opowiadać. Opowiadać po to, aby młode pokolenia wiedziały jak wielkie spustoszenie w Polsce zrobiła demagogia komunistyczna, która nie miała skrupułów wykorzystać do swych niecnych celów śmierć ludzi walczących o swoje prawa,

  20. Rozumiem, że szwaby już mamy w Raciborzu? Na mój rozum wolałbym; ani jednych, ani drugich, chyba że wybiorą Polski Racibórz i nie będą wystepowali przeciw prawnymu porządkowi na Śląsku ! ! !

  21. [url=http://www.tvn24.pl/12690,1589504,0,1,energa-pali-swojego-prezesa,wiadomosc.html]nerga pali swojego prezesa[/url]

    [img]http://m.onet.pl/_m/d0dd44d775d8bd34faaa479433f2fe06,25,1.jpg[/img]Obrzucili jajkami siedzibę swojej firmy, spalili kukłę swojego prezesa i… czytaj więcej »

    Związkowcy w Grupie Energi zapowiadają, że w przypadku braku reakcji
    zarządu na ich żądania, 24 maja dojdzie do bezterminowego strajku
    generalnego. W tym czasie dostawy elektryczności dla klientów nie
    zostaną przerwane, ale nie będą usuwane ewentualne awarie.

  22. do mlodego ! gdzie podzialy sie raciborskie zaklady pracy ? tj pytanie do solidaruchow !!! rozwalili !!!
    sztrajken , sztrajken i potem dyrektor hapnął resztki uciekł i po zakladzie !!!

  23. teraz mamy „wolnosc” tzn m-dzy innymi ze nie ma obowiązku pracy !!! mozemy zarabiac b.duzo !!! ale ze zarabiamy 800 zł/m-c to juz inny temat itd itd no i mozemy z całą rodziną jechac za granice itd tylko za co ?

  24. „tna” nie jest w stanie zanegować prawdy – którą napisałem. Nie jest też prawdą, że wymienione grupy decydują o tym, kto w tym mieście może mieszkać? – jednym słowem IDIOTKA, której lepiej by było gdyby się nie ujawniała.

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here