
"Gwiazdy tańczą na lodzie", "X Factor", "Mam talent"… nie stać nas na nic własnego, oryginalnego? Nie stać nas na walkę o siebie? Musimy się sprzedawać, żeby zostać docenionym?
"Granie na ekranie", "Postaw na milion", "Milionerzy", "Gilotyna", "Jak oni śpiewają", "Gwiazdy tańczą na lodzie", "X Factor", "Mam talent"- to tylko mały procent naszych rodowych, jakże "naukowo – badawczych i pouczających" programów. Oglądając tego typu bloki telewizyjne nasze szare komórki narażone są na całkowite unicestwienie. Jeszcze kilka lat oglądania telewizji 'na żywo', a będziemy wchodzili na drzewa i odżywiali się wyłącznie bananami. Telewizja staje się już nieznośna. Z każdej strony ładowane są w ludzi ogłupiające, bezsensowne i żenujące programy. Przeciętny widz ogląda kilka programów pokroju: „Rozmowy w toku”, czy "Opowiedz nam swoją historię" wchodząc razem z kamerą z butami w czyjeś życie. Zamiast zajmować się własnymi sprawami i naprawianiem naszych prywatnych problemów, wolimy puścić sobie program i stwierdzić: "jak widać, są ludzie w gorszej ode mnie sytuacji". Ci ludzie występujący w owych programach, mający problemy i nie radzący sobie z własnym życiem, to w większym procencie aktorzy z udawanymi, scenariuszowymi problemami.
Ludzie sprzedają się, dla zdobycia jakiejś pozycji w społeczeństwie, sprzedają się dla wybicia się i zrobienia kariery. Osoby, które naprawdę mają talent nie potrzebują do tego komercyjnych programów typu "X Factor", "Mam talnt", "Must be the musik" itd. etc. itp., bo można by wymieniać długo. Przebłysk, istny przebłysk w telewizji to postać Gienka Loski, który po eliminacji do programu „Mam talent” wykazał się ogromną brawurą, odwagą i pewnością swego talentu i nie podpisał kontraktu z TVN-em. Wrócił grać na ulicę i czynić muzykę muzyką, a nie sposobem na karierę. Niespodziewany zwrot akcji miał miejsce trzy miesiące temu, gdzie Gienek wrócił na eliminację, tym razem do "X Factor" korząc się przez jury, aby go przyjęli. Żebrak z ulicy powrócił na scenę. Upadł tak nisko, że uczył się choreografii Egurroli do jednej z piosenek. Jak to mówią "tańczył jak mu zagrali". I co? I Gienek wygrał. Zrobiono z jego postaci piękną historię o tym, że człowiek uczy się na błędach- przegapił swoją szansę za pierwszym razem, zrozumiał błąd i spróbował jeszcze raz (jak widać nie na darmo). Guzik prawda. Sprzedał siebie TVN-owi. To historia walki o pieniądze, beznadziejnej walki wspaniałego wokalisty, który na scenie programu tańczy układy choreograficzne i zniża się do poziomu tlenionych blondyn, kuso ubranych, jakie mamy okazję oglądać na niejednym kanale w TV.
Idąc za Mikołajem Rejem: Polacy nie gęsi i swój język mają – zdziwiłby się Pan Rej wychodząc z trumny i patrząc na nas – potomnych, którzy każdy pomysł pożyczamy z zachodu. Co się dzieje z polskim społeczeństwem? Naprawdę nie stać nas na nic własnego, oryginalnego? Nie stać nas na walkę o siebie? Musimy się sprzedawać, żeby zostać docenionym? Czy nasi przodkowie nie walczyli o naszą wolność, którą teraz szastamy na lewo i prawo?
Widzimy się w następnym wieku na drzewach bananowych!
Z pozdrowieniami
/JAP/




![Krzysztof Piersa spotkał się z czytelnikami raciborskiej biblioteki [ZDJĘCIA] Krzysztof Piersa spotkał się z czytelnikami raciborskiej biblioteki](https://raciborz.com.pl/wp-content/uploads/2026/05/krzysztof-piersa.jpg)












![Protesty nie zatrzymały wycinki. Lipy zniknęły z cmentarza przy ul. Głubczyckiej [ZDJĘCIA]](https://raciborz.com.pl/wp-content/uploads/2026/03/lipy-cmentarz-glubczycka.jpg)





Nalać mu, dobrze gada
Ja sobie radzę w dość prozaiczny i łatwy sposób. Nie mam i nie oglądam telewizora 😉
Mam wrażenie że autor w/w tekstu urodził się wczoraj, lub myślał że pisząc swe przemyslenia, nagle obudzi mózgi wielu ludzi którzy wg niego – nie mają o tym pojęcia. Drogi Panie Autorze- ludzie wiedzą że tak jest, Ameryki Pan nie odkrył i daję rękę ze ci którzy to przeczytali, doskonale zdają sobie z tego sprawe. Reszta nie czyta, bo w tym czasie oglada powtorki X-Factor. A co do 'sprzedawania sie’ – coz, można miec talent i nie żreć, a można z niego zrobić pozytek, wykonując dodatkowe zadania powierzone nam odgórnie( które bądz co bądz, również rozwijają), by zarobić. Myslę ze Pan również nie jest wolnym strzelcem, który uwalniając swe myśli bądz czyniąc inne dobra dla świata- gdzie narzucane sa Panu pewne zadania- zarabia Pan na zycie. Inaczej nie miałby Pan nawet na laptopa na którym napisał Pan ów 'felieton’ .Pozdrawiam.
M.P.
qtl {
position: absolute;
border: 1px solid #cccccc;
-moz-border-radius: 5px;
opacity: 0.2;
line-height: 100%;
z-index: 999;
direction: ltr;
}
qtl:hover,qtl.open {
opacity: 1;
}
qtl,qtlbar {
height: 22px;
}
qtlbar {
display: block;
width: 100%;
background-color: #cccccc;
cursor: move;
}
qtlbar img {
border: 0;
padding: 3px;
height: 16px;
width: 16px;
cursor: pointer;
}
qtlbar img:hover {
background-color: #aaaaff;
}
qtl>iframe {
border: 0;
height: 0;
width: 0;
}
qtl.open {
height: auto;
}
qtl.open>iframe {
height: 200px;
width: 300px;
}
[img]http://www.qtl.co.il/img/copy.png[/img][url=http://int.ask.com/web?siteid=10000861&webqsrc=999&l=dis&q=. ][img]http://www.ask.com/favicon.ico[/img][/url][img]http://translate.google.com/favicon.ico[/img]
ty to tez widac jestes mondralinski internetowiec.
Dobry felieton… gdybyśmy nie mieli takich programów musielibyśmy statystyczniewięcej myśleć o wałach które nas otaczają, to z koleji nie było by wygodne dla szerokopojętych włodarzy naszego kraju…
http://www.youtube.com/watch?v=l7VykCTXX7M
pzdr
Nie każdy musi się sprzedawać, żeby coś osiągnąć. Trzeba po prostu wybrać dobrą drogę. Pani Autorka felietonu ma rację. 🙂
Co to znaczy „puścić sobie program”? Puścić to można sobie drogi autorze tego tekstu co najwyżej (używając takich kolokwializów jak ty w tym tekście). Artykuł rodem z Fakt-u. Bzdura i jeszcze raz bzdura, widać że sezon ogórkowy nadchodzi. Nie każdy jak widać nadaje się na dziennikarza.
Co to znaczy „puścić sobie program”? Puścić to można sobie drogi autorze tego tekstu co najwyżej bąka! (używając takich kolokwializów jak ty w tym tekście). Artykuł rodem z Fakt-u. Bzdura i jeszcze raz bzdura, widać że sezon ogórkowy nadchodzi. Nie każdy jak widać nadaje się na dziennikarza.
Bardzo trafne spostrzeżenie – to robienie na siłę sensacji, kosztem prywatności ludzi, by mieć poczytność – oglądalność, a co jest specjalnośćią TVN-u w zakresie „reklamy” marginalnych zachowań, krwiopijczych obrazów, a przedeszystkim pochwały tego czego nie ma, czyli sukcesów PO-PSL. Modna jest teraz totalna krytyka wszystkiego, co mogłoby uratować Polskę!!! Nie wierzę, że konsumowanie „papki” redaktorów pisane na zamówienie, jest teraz takie potrzebne, gdy ludzie boją się o swoją przyszłość, o przyszłość naszych dzieci. To demoralizujący pokarm dla najmłodszych. Pora bicia na alarm, nie pozwólmy zdegenerować i wyprzedać Polski, totalitarne – nie demokratyczne rządzenie w oparciu o kłamstwa i negacji elementarnych potrzeb obywateli w zakresie patriotyzmu i bezpieczeństwa socjalnego i osobistego.
„Puścić sobie program” czepiacie się. Mnie się wydaje, że felieton napisany jest językiem przystępnym i prostym. Użycie kolokwializmów jest w felietonie dozwolone. Styl wolny- to mówi samo za siebie Panie Znawco:D POza tym napisane jest prosto, bo chyba do prostych ludzi miał trafić ten tekst. Artykuł jak najbardziej na czasie:)
Ja też uważam, że tekst jest dobry. Ale generalnie nie o styl chodzi ale o temat. I tu zgadzam się w stu procentach z autorem. Obecnie zalewa nas komenrcjalizacja wszystkiego i łykamy chłam bo nim nas karmią. Więc brońmy się póki jeszcze samodzielnie potrafimy mysleć. Felieton jest dowodem na to, że ktoś jeszcze myśli, smutne jest to, że niektóre komentzarze świadczą o tym, że niektoprzy już się zatracili w tej papce.
czy doczekamy sie kolejnego tekstu od JAP? czy to był jednorazowy strzał? Chetnie byc coś poczytał takiego „do przemyslenia”