Przetarg na przydomowe oczyszczalnie w Pietrowicach pod lupą

8

Samorząd pod naciskiem biznesu? Krajowa Izba Odwoławcza nie zostawiła suchej nitki na postępowaniu przetargowym.

Przydomowe oczyszczalnie ścieków to największa inwestycja w gminie Pietrowice Wielkie. Gdyby  gmina nie zdecydowała się na tę inwestycję, musiałaby zainwestować w kanalizację ogólnospławną. Specyfika ukształtowania terenu i powierzchnia gminy skazywały to rozwiązanie nie tylko na porażkę, ale także stawiały pod znakiem zapytania jej racjonalność. Ponadto nad gminą, niby miecz Damoklesa, ciążyłaby groźba unijnych kar, które mogłyby w ciągu jednego tylko roku zrujnować jej finanse. Koszty budowy kanalizacji, konieczność położenia na dziesiątkach kilometrów rur, rozkopania dróg, przekopania przejazdów odbiłyby się katastrofalnie również na możliwościach inwestycyjnych miejscowości. Poza faktem, że budowa kanalizacji ogólnospławnej wiązałaby się zapewne z zahamowaniem działalności inwestycyjnej na wiele lat, dla mieszkańców gminy oznaczałaby bardzo duży wzrost obciążeń za korzystanie z gospodarki wodnościekowej. Dlatego Pietrowice Wielkie zdecydowały się na inwestycję w tzw. Przydomowe Oczyszczalnie Ścieków. Idea tego rozwiązania jest stosunkowo prosta. Każde gospodarstwo domowe w gminie zostało wyposażone w oczyszczalnię, która jest monitorowana zewnętrznie i którą mieszkaniec w jak najmniejszym stopniu musi się zajmować.

- reklama -

 

W Urzędzie Zamówień Publicznych pojawiły się bowiem sygnały
o nieprawidłowościach, które towarzyszyły przetargowi na budowę
biologicznych oczyszczalni ścieków w Pietrowicach Wielkich.
Na zdjęciu sekretarz gminy Adam Wajda, wójt Andrzej Wawrzynek
i skarbnik Marzena Kopczewska.

 

Projekt uzyskał akceptację Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który przeznaczył na ten cel niebagatelne dofinansowanie w wysokości 17 milionów zł. Całość inwestycji pochłonęła ponad 22 miliony zł. W przetargu na wykonawcę wybrano niemiecką firmę LBF. Niemniej jednak sprawa nie zakończyła się wraz z wybraniem najkorzystniejszej oferty oraz realizacją i zakończeniem inwestycji. W Urzędzie Zamówień Publicznych pojawiły się bowiem sygnały o nieprawidłowościach, które towarzyszyły przetargowi. Urząd przychylił się do tych wątpliwości i przekazał sprawę do rozpatrzenia Krajowej Izbie Odwoławczej. Ta rozpatrując sprawę (w oparciu o ekspertyzy), nie zostawiła suchej nitki na postępowaniu przetargowym. W uzasadnieniu uchwały KIO o sygnaturze KIO/KD 100/14 z 19 listopada 2014r. Izba zarzuca Pietrowicom Wielkim m.in. utrudnianie uczciwej konkurencji i nierówne traktowanie wszystkich podmiotów startujących w przetargu. Izba zarzuciła gminie również, że Specyfikację Istotnych Warunków Zamówienia (SIWZ) skonstruowano w ten sposób, że w rzeczywistości nie mogła go spełnić żadna z ofert, które były przedmiotem przetargu. W uchwale KIO wskazano na zapisy SIWZ, które miałyby świadczyć, że w toku postępowania faworyzowano jedną firmę – mianowicie LBF. Według uchwały takie punkty to np. zastosowanie określenia „kolumna czyszcząca” (która odnosiła się do materiałów firmy Kessel) i konieczność dwukrotnego serwisu urządzenia w ciągu roku. KIO uznała, że przewina jest na tyle ciężka, iż do Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych skierowano wniosek o naruszenie dyscypliny finansów publicznych przez wójta gminy Pietrowice Wielkie. Rzecznik dyscypliny jednak uznał, że zarzuty przedstawione przez KIO nie są wystarczająco udokumentowane, by stwierdzić że wójt naruszył dyscyplinę finansów. Co więcej wydał postanowienie o umorzeniu postępowania wyjaśniającego w sprawie naruszenia dyscypliny finansów publicznych. Rzecznik nie tylko nie dopatrzył się naruszenia dyscypliny, ale także nie dopatrzył się w zarzucanym czynie naruszenia ustawy Prawo zamówień publicznych.

 

Sekretarz gminy Pietrowice Wielkie komentując tak rozbieżne ustalenia Krajowej Izby Odwoławczej oraz Urzędu Zamówień Publicznych z jednej strony i postanowienia Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych, powiedział nam: – cała sprawa pokazuje jak bardzo zdeterminowane są różne firmy na rynku, by sięgnąć po intratne zamówienie. Za wszystkim kryją się firmy niezadowolone z wyniku postępowania i korzystające z renomowanych kancelarii prawniczych oraz własnych ekspertów. My natomiast po prostu wiedzieliśmy, że w żadnym momencie nie złamaliśmy prawa. Przecież ten przetarg dotyczył inwestycji finansowanej ze środków zewnętrznych. Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że będzie on oceniany przez różne instytucje, zwłaszcza te, które mówiąc kolokwialnie „dały pieniądze”. Wszystkie zarzuty, które nam postanowiono, rzecznik dyscypliny odrzucił, wykazując punkt po punkcie, że mieliśmy rację. Pozwolę sobie na jeszcze jedną uwagę. Ta sytuacja pokazuje, z jak wielkimi naciskami musi mierzyć się samorząd, realizując duże inwestycje. Często wielki biznes sięga po naprawdę ciężkie działa, żeby wymusić sobie zlecenia i my musimy cały czas dawać temu odpór.

Leszek Iwulski

 

 

Artykuł zaczerpnięto z GazetaInformator.pl nr 188 / czerwiec 2015

 

 

- reklama -

Odśwież swoją przestrzeń Więcej artykułów branżowych >>

Ogłoszenia PLUSYdlaBIZNESUWięcej ogłoszeń branżowych >>

8 KOMENTARZE

  1. czemu dopiero pod zdjęciem muszę doczytywać KTO jest owym wójtem, sekretarzem gminy??

  2. srw

    a dopiero będzie śmierdzieć !!!

  3. To było i jest na dzień dzisiejszy najlepsze rozwiązanie odnośnie odprowadzania ścieków.Co mieli innego zrobić? Rozkopać całą gminę i łatać to latami? Przecież wiadomo,że w Polsce groszem nigdy nie śmierdziało ! Śmierdziało raczej bidą , a z pustego od setek lat nawet Salomon nie naleje ! I o co te krzyki ???

  4. cenzura, trzeci raz piszę i nić. Najpierw drogi i chodniki, bo widać, choć było wiadomo, że kanalizacja najważniejsza – kary. A ta świetna innowacja to bubel, kazdy mieszkaniec to wie, raczej czuje.

  5. Facet,przecież wiesz gdzie mieszkasz ! Myślisz, że jakaś gmina w Polsce jest lepiej zarządzana?Tak jest wszędzie, bo mieszkamy w dziadowskim kraju.Jak ci się nie podoba przydomowa oczyszczalnia to pompuj i wywoź ścieki.Proste !

  6. NIKT NIE INFORMOWAŁ,że pod oknami będzie jebało szambem

  7. Nie „jebie” bardziej niż ze studzienek kanalizacji deszczowej, ko której była podłączona ogromna ilość domostw w naszej gminie ! Ale mam fajny pomysł dla ciebie: Zlikwiduj swoją POŚ i wybuduj szambo .Następnie płać za wywóz nieczystości firmom do tego przystosowanym !!! Śmierdziało będzie tylko w dniu wywozu nieczystości !Dobra rada !!!?????????????

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here