Cierpieć nadludzko

11

Podobno człowiek jest uczniem, cierpienie jego nauczycielem. Więc jak mnie wyszkoli? Kim się stanę dzięki niemu? Kimś lepszym? Możliwe…pod warunkiem, że dotrwam.

Jest takie dzieło Paula Cezanna. Pamiętam kiedy zobaczyłam je po raz pierwszy – to było w którejś z tych ogromnych galerii, w jednej z zachodnioeuropejskich metropolii. Miliony obrazów, aż w końcu przed moimi oczami „ten”…I pamiętam jak długo się mu przyglądałam, o wiele dłużej niż pozostałym. Nie mogłam oderwać od niego wzroku, a moje spojrzenie rejestrowało każdy centymetr tego płótna. I tak jest do teraz – często wracam do niego, już w formie jakichś reprodukcji lub zwyczajnych zdjęć błądzących gdzieś w internecie. Przedstawia człowieka, człowieka skulonego, zbolałego. Chowa twarz w ramionach. Osamotniony…nie widać w nim ani nadziei, ani radości nawrócenia. Jest tylko sam na sam z własnymi grzechami i słabościami. Niezwykle dojmujące w swoim wyrazie…Dlaczego właśnie „on” tak mocno zwraca moją uwagę? Dlaczego tak go „lubię”? Może dlatego, że uświadamia mi, że nie tylko mnie boli na tym świecie? Tak, może dlatego…Jaka to ulga gdy czasem do mnie dotrze, że są inni cierpiący obok. Nie, skłamałam – to nie ulga. Może solidarność bólowa?


Podobno człowiek jest uczniem, cierpienie jego nauczycielem. Więc jak mnie wyszkoli? Kim się stanę dzięki niemu? Kimś lepszym? Możliwe…pod warunkiem, że dotrwam. Czasem, idąc ulicą, potrafię się zatrzymać i spojrzeć wysoko w górę. Tak jakbym chciała tam coś dostrzec, jakiś znak, jakąś tęczę…? Wtedy tak bardzo chcę, żeby ktoś mi pomógł, żeby ktoś pokazał którą drogę mam wybrać. A one wszystkie takie podobne, tak samo dobre, piękne, kuszące. Kocham je wszystkie. Czy można iść wszystkimi jednocześnie? I patrzę w to niebo, a potem moja twarz głęboko w mych dłoniach i gorąc łez na nich. Boże, proszę Cię, zmiłuj się nade mną. Ratuj bo czuję, że ginę. Mój Boże, czemuś mnie opuścił? Ciągle staram się szukać, ale nie znajduję. Ani Ciebie, ani rozwiązania. Wołam w niebo, do Ciebie, ale nie słyszę odpowiedzi. Proszę Cię, usłysz mnie. Wzocnij mnie w tej godzinie. Zmiłuj się nade mną i nie dopuść bólu ponad me ludzkie siły. Wydaje mi się, że wiem jak to jest cierpieć nadludzko. Siły moje słabną… Ogarnia mnie rozpacz i smutek i nie widzę wyjścia. Czasem wszystko boli tak mocno, że oczami wyobraźni widzę lufę spluwy, którą przystawiam sobie do gardła. Jestem powalona na ziemię, mocno do niej przyciśnięta. Coś mocno trzyma…


I pomyśleć, że człowiek jest stworzony do szczęścia, a cierpienie trzeba zwalczać i niszczyć, jak tyfus czy ospę…


/MaaS/

- reklama -

Najnowsze firmy w PLUSYdlaBIZNESUWięcej firm >>

Ostatnio dodoane ogłoszenia w #kupujlokalnieWięcej ogłoszeń >>

11 KOMENTARZE

  1. Bigi

    Wbrew pozorom,człowiek jest silniejszy od konia.Wiele w stanie jest znieść.Choroba,śmierć bliskiego,rozstanie,i wiele innych powodów do cierpienia.Cierpienie uszlachetnia?Może,ale tylko wtedy gdy nie trwa za długo, w innym przypadku wyniszcza i kończy z c

  2. [*]

    Czasem mam ochote wystrzelić z tej spluwy. Kamil sleep well [*][*]

  3. Trans

    Dwie różne drogi.Dwa różne wyjścia,chociaż tak samo dobre,to niewiadomo które wybrać?Znam to doskonale.Żadna zmiana nie jest prosta.Czasem do tego stopnia że spluwa wycelowana i BANG……i ten „BANG” też kiedyś sobie wymierzyłem.

  4. MAAS NAD CZYM TAK UBOLEWASZ? NIECH ZGADNE-ROZSTANIE?UWIERZ,TO DA SIE PRZEŻYĆ…….

  5. !

    Cierpienie wcale nie uszlachetnia. Człowiek staje się zgorzkniałym gnojkiem i dzieki niemu wszystkim innym daje w d***.

  6. Czasem nie można już wstać i na to się nic nie poradzi.Czlowiek sam sobie nie pomoze,moze mu tylko pomoc ktos drugi.Ale tego musi sie chciec.Ja nie chcialam.Chciałam zeby mnie zostawili wszyscy w swietym spokoju.Ale w koncu znalazl sie ktos kto do „mnie z

  7. EJ UŚMIECHNIJCIE SIĘ! ŻYCIE JEST PIEKNE! CORAZ BLIŻEJ WIOSNY,SŁOŃCE,KWIATY. TYLKO SIĘ CIESZYĆ.W ŻYCIU MOZE CZŁOWIEKA SPOTKAC TYLE DOBREGO I PIEKNEGO.NIE MOŻNA SIĘ TYLKO SMUCIĆ!

  8. IDE O ZAKŁAD ŻE JESTEŚ JAKĄŚ 14LETNIA DZIEWCZYNKA KTORA JESZCZE NIE WIE CO TO ŻYCIE.POGADAMY JAK TROCHE POSMAKUJESZ.WIEM ŻE ŻYCIE CI SIE TERAZ WYDAJE FAJNE NIE,ALE TAKIE NIE DO KOŃCA JEST,SORRKI.

  9. Wcale nie.Mam 23 lata brachu.Swoje w zyciu przeszłam.Niejedno rozstanie itp. Ale życie jest jedno i dosc krótkie.Trzeba iśc do przodu.Wiem że często jest ciezko ale trzeba sobie jakos dawać rade,a nawet wtedy kiedy sie juz nie daje to zamknac sie na tydzi

  10. Czesto mam ochote powiedzieć innym „mam was wszystkich w głebokim poważaniu.Ale nie moge z wielu powodów.Niestety! A tak bym chciał!:))

  11. Pan zmartwychpowstał, Alleluja! Ale radość przysłania ból. nawet w taki dzien boli boli boli

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here