Gdy słuch po nich ginie

4

Komenda Miejska Policji w Rybniku poszukuje zaginionej w dniu 29 czerwca br. Agnieszki Piątek lat 21.

Wymieniona kobieta ostatni raz widziana była na terenie Rybnika – Niedobczyc wieczorem 29 czerwca. Prosimy osoby posiadające informacje na temat aktualnego miejsca pobytu zaginionej o kontakt z Komendą Miejską Policji w Rybniku tel (32) 42-95-200 lub z najbliższą jednostką Policji (tel 997 lub 112).


Rysopis zaginionej: wiek z wyglądu ok. 22 lata, wzrost 160 cm, smukła budowa ciała. Włosy długie, ciemne, lekko kręcone. Twarz owalna, oczy jasno – brązowe. Ubrana w chwili zaginięcia: bluzka koloru czarnego z krótkim rękawem, spodnie jeansowe ciemne, buty- klapki koloru szarego. Znak szczególny: na lewym przedramieniu blizna po oparzeniu o wymiarach ok. 5 na 3 cm.



Różne przyczyny zaginięć
Co roku w naszym kraju znika bez śladu około 20 tysięcy osób. Jakaś połowa z nich to młodzież. Ale giną również dzieci. Policja przyjmuje rocznie około 150 zgłoszeń o zaginięciu dzieci poniżej 6 roku życia. Nie udaje się odnaleźć prawie… tysiąca zaginionych osób. I już na zawsze słuch o nich milknie – bliscy przeżywają swoje tragedie.



Najczęstszą przyczyną zaginięć jest ucieczka z domu – uciekają dzieci od rodziców, mężowie od żon, żony od mężów. Giną pozostawione bez opieki dzieci. Giną ludzie chorzy, upośledzeni, cierpiący na utratę pamięci. Giną ludzie starsi często zmuszani przez własne rodziny do opuszczenia domu. Najrzadziej przyczyną zaginięcia jest przestępstwo – zabójstwo (20 osób rocznie) czy uprowadzenie (30 osób).


Ludzie zaginieni narażeni są na różnego rodzaju zagrożenia i patologie. Wchodzą w kontakt ze środowiskami przestępczymi. Stają się ofiarami lub sprawcami przestępstw. Mogą wpaść w alkoholizm lub narkomanię. Mogą stać się ofiarami handlu ludźmi…


Bo „starzy” byli nieznośni
Każdego roku ucieka z domów 10 tysięcy młodych ludzi w wieku 14 – 17 lat. Nastolatek podejmuje decyzję o ucieczce, kiedy rodzice nie pozwalają mu na usamodzielnienie się, odmawiają prawa do własnego zdania, do własnego życia. Kiedy stawiają mu wymagania, którym on nie jest w stanie sprostać. Ucieczka jest w tym przypadku manifestacją niezależności.


Nie ma się czemu dziwić. Starzy ciągle przynudzali, zrób to, zrób tamto. A do domu musiałem wracać o 21.00, a przecież nie jestem już dzieckiem! Więc o co chodzi? Chyba mam jakieś prawa? W końcu prysnąłem. Nie było mnie 2 tygodnie. Starzy zgłosili zaginięcie na policję, a ja w tym czasie bawiłem się najlepiej jak się dało. W końcu byłem wolny. Pomieszkiwałem u kumpli, do czasu kiedy skończyła się kasa. Musiałem wrócić. – wyznaje 17 – latek z Raciborza.



Żeby wakacje trwały wiecznie
Często też nastolatki nie wracają z wakacyjnych wyjazdów. Tam zachłysnęli się swobodą więc chcą ją sobie przedłużyć. Ucieczka jest dla nich jednoznaczna z wolnością. Nie dostrzegają zagrożeń, jakie z sobą niesie – że zabraknie pieniędzy, że nie będzie gdzie spać i co jeść. A najczęściej ucieczki mają swoje przykre konsekwencje – młodzi ludzie są zmuszani do prostytucji, nakłaniani do zażywania narkotyków, picia alkoholu, są werbowani przez grupy przestępcze.


Dzieje sie również i tak, że po czasie chcą wrócić, ale boją się reakcji rodziców, boją się, że rodzice nigdy mu tego nie wybaczą, że trudno mu będzie odzyskać ich zaufanie. Dlatego ważne jest, aby rodzice szukali dziecka, aby dali mu w ten sposób odczuć, że go kochają i czekają na jego powrót. Ucieczka to sygnał, że trzeba zmienić relacje w rodzinie i zacząć ze sobą rozmawiać.


… i dzieci znikają
Każdego roku w Polsce ginie 150 dzieci poniżej 6 roku życia i półtora tysiąca dzieci w wieku od 7 do 13 lat.


Zaginięciom dzieci winni są dorośli. Pozostawione bez opieki na podwórku, placu zabaw mogą pójść na spacer, zabłądzić, utonąć, paść ofiarą przestępstwa – uprowadzenia, zabójstwa czy pedofilii. Kilkulatek nie powinien bawić się sam na podwórku, nawet przed domem na wsi. Małe dziecko nie powinno zostawać samo w domu, chodzić z kluczem na szyi, otwierać drzwi do mieszkania nieznajomym. Dzieci należy uczyć, jak reagować w sytuacji, gdy zaczepia je obcy, musi rozpoznawać groźne dla niego sytuacje.


Kiedy zaginie dziecko, rodzina przeżywa niewyobrażalny dramat. Często zdarza się, że rodzice nie są w stanie uwolnić się od poczucia odpowiedzialności za to, co się stało i obwiniają siebie nawzajem. Rozstają się, bo nie potrafią już razem żyć, stale wspominając zaginione dziecko. Po okresie intensywnych poszukiwań, kiedy chwytają się wszelkich możliwych sposobów, żeby odnaleźć dziecko, przychodzi codzienność. Próbują żyć zajmując się innymi dziećmi, gotując obiady, robiąc porządki. Ale to nieobecne, najukochańsze, na zawsze pozostanie w sercu. Przez lata żyją nadzieją, że dziecko żyje i kiedyś wróci. Zmienione, kilka, kilkanaście lat starsze, ale żywe. Tylko nieliczni godzą się z tym, że jest to rozstanie na zawsze.


Zostawiając problemy za sobą
Świadomie odchodzą od swoich bliskich osoby dorosłe. Zrywają kontakty z rodziną i rozpoczynają „nowe” życie w innym mieście, czasem za granicą. Uciekają od kłopotów – od nieporozumień rodzinnych, małżeńskich, od problemów finansowych, od długów bankowych. Nigdy więcej nie dają znaku życia.



Kiedy zaginie ktoś bliski
Zaginięcie należy zgłosić jak najszybciej na policję. Policja ma obowiązek przyjąć zgłoszenie natychmiast (nie ma żadnego przepisu mówiącego, że może to nastąpić po 48 godzinach) i podjąć poszukiwania od razu, jeśli zaginęło dziecko. Należy skontaktować się z najbliższymi szpitalami i placówkami pomocy społecznej, może zaginiona osoba uległa wypadkowi i tam przebywa. Dobrze jest zgłosić zaginięcie w lokalnych redakcjach gazet i TV, rozwiesić zdjęcia i ulotki. Rodzinom zaginionych pomogą fundacja Itaka, fundacja La Strada, czy telewizyjny program „Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie”.


Ze statystyk fundacji Itaka wynika, że każdego roku odnajduje się 80 proc. zaginionych osób. Prawie połowa, głównie młodzież, sama wraca do domów. Policja odnajduje około dziewięciu tysięcy osób. Tysiąc osób zostaje zamordowanych, ulega nieszczęśliwym wypadkom lub popełnia samobójstwo. Tyle samo nie zostaje odnalezionych, choć w większości przypadków udaje się ustalić, że żyją, tylko na przykład przebywają za granicą. O 2 procentach osób zaginionych nie wiadomo nic, nawet tego, czy żyją…


/SaM/

- reklama -

Najnowsze firmy w PLUSYdlaBIZNESUWięcej firm >>

Ostatnio dodoane ogłoszenia w #kupujlokalnieWięcej ogłoszeń >>

4 KOMENTARZE

  1. To, że dzieciak ucieka tak naprawde w głównej mierze jest winą rodziców. Gdyby dzieci czuły się w domu bezpiecznie nie uciekałyby.Awantury,pijaństwo,agresja. A poza tym, od zarania dziejów taka była natura ludzka-ucieczka:od problemów,kłopotów,stresu.

  2. info

    Ja rozumiem, że informacja o poszukiwaniu zaginionej była tylko przyczynkiem do artykułu ale szanowni redaktorzy przoczli istotny fakt. Już 6 lipca (środa) policja znalazła ciało poszukiwanej w Rydułtowach!Wartałoby czasami poszukać/ potwierdzić informację np. dzwoniąc do rzecznika policji w Rybniku. Jak usłyszałem dzisiaj w jednej z regionalnych rozgłośni (nie V) trwa śledztwo, wczoraj (7.07!) była sekcja zwłok dziewczyny! Artykuł fajny i potrzebny, ale fakty! Powodzenia w dalszej pracy.

  3. red.

    Tę informację otrzymaliśmy wczoraj (!) drogą mailową z komendy policji.

  4. brawo więcej takich wścibskich jak ” info „

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here