Raciborski policjant podejrzany o potrącenie dwóch dziewczynek; Mazur oburzony

Zdarzenie miało miejsce w rybnickiej dzielnicy Niedobczyce. Ford escort potrącił dwie dziewczynki. Prokuratura podejrzewa, że kierowcą, który uciekł z miejsca wypadku jest policjant z Raciborza. Bawiący się w pobliżu 13 – latek zapamiętał numer rejestracyjny samochodu i twarz kierowcy. Trop poprowadził do 52 – letniego policjanta z raciborskiej komendy. Mężczyzna utrzymuje jednak, że w tym czasie był na zakupach w Żorach.

Do wypadku doszło o godzinie 14.30. Pół godziny później podejrzany został wezwany na komendę w Żorach. Procedura nakazuje w takich sytuacjach poddanie kierowcy badaniu alkomatem. Jeśli jest nim policjat, o badaniu musi zdecydować prokurator, który musi być obecny podczas przeprowadzania testu.
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, tym razem stało się inaczej. Policjant został przebadany przez innych funkcjonariuszy bez udziału prokuratora. W dniu zdarzenia przeprowadzono też oględziny miejsca wypadku, jednak żadne ślady nie zostały zabezpieczone. Tymczasem dzień później na miejsce przybył prokurator i stwierdził m.in. odpryski lakieru.

Nie ma dla mnie znaczenia czy policjant był trzeźwy, czy nie. Czy jechał za szybko, czy dziewczynki same wtargnęły pod koła jego samochodu. Istotne jest to, że uciekł z miejsca wypadku, pozostawiając bez opieki dwie osoby. To czyn haniebny. Niedopuszczalne jest by ktoś taki pracował w policji. Dlatego też jest już byłym policjantem. Złożył raport o zwolnieniu ze służby, na co ja wyraziłem zgodę. Zarówno ja, jak i całe środowisko policjantów, jesteśmy sprawą mocno zbulwersowani – komentuje komendant raciborskiej policji Edward Mazur.

Sprawą zajęła się rybnicka prokuratura. Postępowanie jest w toku.

/SaM/

- reklama -

9 KOMENTARZE

  1. Szczególnie taki wykształcony Bałwan jak Ty ma cos do powiedzenia!Naucz sie pisać a jak weźmiesz się sam do roboty to dobiero wtedy innych nazywaj nierobami.Głąbie!!!!

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here