
Co rusz się słyszy, że studniówka jest pierwszym, najważniejszym i niezapomnianym balem w życiu młodego człowieka. Może i niezapomnianym, ale czy pierwszym?
Żłobek. Pierwszy bal z rodzicami, opiekunkami i jakimiś dziwnymi stworkami, które wykorzystują okazję, by poopowiadać o swoich magicznych przyjaciołach z bajek.
Pierwszy i najważniejszy bal to ten poza domem twierdzą starszaki z Przedszkola nr 13, a więc z panią w przedszkolu.
Równie emocjonujący jest ten w podstawówce. Ach te kreacje! Królewny, nimfy, motylki, komandosi i policjanci, przytupujący przy „Kaczuszkach” i wijący się po sali w rytmie „Jedzie pociąg z daleka…”.
Na zdj. bale: w żłobku, Przedszkolu nr 13, SP15 i studniówka w IILO.
/BSp/