Strażak-podpalacz stanął przed sądem

22

Wczoraj  w raciborskim sądzie rozpoczął się proces Adama K. – 23 letniego strażaka, który jest oskarżony o podpalenie dwóch stodół w Bieńkowicach.

Na początku roku we wsi Bieńkowice doszło do czterech podpaleń stodół. Oskarżony będący strażakiem Ochotniczej Straży Pożarnej przyznał się do dwóch podpaleń. Poszkodowani nie byli obecni na rozprawie. Następna rozprawa została zaplanowana na 29 października. Adamowi K. grozi do 5 lat pozbawienia wolności. 

- reklama -

 

Przypomnijmy podpalacz został zatrzymany 25 lutego. Nie potrafił wówczas logicznie wyjaśnić dlaczego podpalał. Cztery podpalenia stodół miały miejsce na przełomie stycznia i lutego.

 

Zobacz także: Podpalacz w Bieńkowicach?, Kolejny pożar w Bieńkowicach, Bieńkowice: Spłonęła stodoła, Podpalacz ujęty.

 

/KJ/

- reklama -

22 KOMENTARZE

  1. Okazuje się,że Kroczek podpalał jeżeli się przyznał to dlaczego rodzice wszem i wobec głoszą,że to nie ich syn.Fałsz i obłuda tak należy nazwać ich postępowanie.Brak słów oburzenia,nie mogę zrozumieć jak można żyć w takim zakłamaniu wśród swoich udając,że to nie dotyczy ich syna.

  2. Jestem zbulwersowana,niby porządna rodzina a taka obłuda.Jeżeli rodzice nie interesowali się swoim synalkiem co robi po nocach w jakim stanie wracał samochodem nad ranem do domu to teraz powinni wypić ten kielich goryczy a nie udawać że to nie Adam.Pytanie to kto podpalał , jeżeli teraz jest spokój w naszej kochanej wiosce, chyba nie ufoludki.

  3. Do obserwator-chyba nie chodzi o kary typu więzienie czy chłosta.Każdemu w życiu może się powinąć noga jak Adamowi,ale trzeba za swoje czyny wziąść odpowiedzialność,mieszka w tym środowisku,ludzie będą jego występki pamiętać długie lata.Myślę,że odrobinka skruchy,słowo przepraszam,symboliczne zadość uczynienie poszkodowanym uzdrowiłoby po części uczucie delikatnie mówiąc złości współmieszkanców.Błędem jest udawanie jego rodziny że nic się nie stało, że to nie nasz syn, obrażanie się na ludzi którzy są przekonani,że to Adam podpalał- rodzice niby inteligentni lecz w swoim postępowaniu bardzo prostaccy. Przez udawanie pokrzywdzonych,wyzwalają jeszcze większą awersję do siebie.

  4. Wielu z was już go skazało, a może właśnie jego wersja jest tą właściwą? Tzn, wg informacji, które do mnie dotarły został on siłą i psychicznym naciskiem zmuszony do przyznania się. A chłopak zawsze, mimo tego jaką miał opinię, był troche nieśmiały i skryty.

    Ja go nie bronię, bo jak to się mawia, w każdej historii jest ziarnko prawdy, a prawdą jest to, że po jegu ujęciu pożary już się nie pojawiały. POczekajmy jednak do prawomocnego wyroku sądu.

  5. do muminosław ; sugerujesz że śledczy zachowują się jak za komuny, jesteś w błędzie.Nikt nikogo w czasie przesłuchań nie zastrasza i zmusza do czegokolwiek.Śledczy to psycholodzy, umiejący tak zadawać pytania,że oskarżony z braku argumentów na swoją obronę przyznaje się do tego co zrobił.Publiczne posądzanie policji o wymuszaniu zeznań jest karalne.

  6. Do policjanta
    Ja nikogo o nic nie posądzam, jak napisałem – poczekajmy do prawomocnego wyroku.

    Ja jedynie napisałem, że wg informacji, które do mnie dotarły – MOGŁO dojść do takich rzeczy – nie twierdzę, że tak było.

    Ale przypomnę panu także, iż niedawno była afera z policją o znęcanie się. Wprawdzie były to walki z pseudokibicami (których powinno się tępić i rację przyznaję w tym momencie policji), ale nie ma nigdy stuprocentowej pewności, że na przesłuchaniu nie zastraszano go, przesłuchania nie są przecież nagrywane, a kto uwierzy podejrzanemu o podpalenia, a swój swojego kryje…

    Odpowiedź powyżej nie miała na celu obrażania nikogo, jeśli kogoś uraziłem to przepraszam. Jak już pisałem – czekajmy do prawomocnego wyroku sądu, i jak wcześniej napisałem, w każdej historii jest ziarenko prawdy, a prawdą jest to, że po ujęciu owego pana pożary ustały.

  7. Do [b]Muminosław! Hello! A ty sugerujesz sie tymi plotkami co do Ciebie dotarly? Mysl logicznie, że jakieś wytlumaczenie musiało być! A propo czy któryś z policjantów gminy Krzyżanowice lub z raciborza mogł sie znęcać nad Adamem K.? Bo tak z Twojego tekstu wynika. Ja nie slyszałam, żeby w ostatnich czasach „nasi” byli powiązani w ta aferę o której pisałeś!
    [/b]

  8. Dzisiaj rusza proces oskarżonego Adama Kroczka z Bieńkowic, podpalacza 4 stodół . Powołanych jest ok. 50 świadków tych ochydnych zdarzeń niechlubnej historii w dziejach naszej kochanej wsi.

  9. Kroczek nie podejmuje stałej pracy z wyrachowania przed nakazem sądu do zajęcia konta na odszkodowanie poszkodowanym.Jeżeli o jego życiu decydują rodzice to oni powinni odpowiadać za szkody.

  10. Gdzie się ukrywasz podpalaczu,teraz siedzisz pewnie w domu,wyrok skazujący zbliża się nieuchronnie,czas pomyśleć o odszkodowaniach dla pokrzywdzonych.Pewnie wygrałeś miliona w totolotku,nie pracujesz,szykujesz się do budowy domu,do pokrycia szkody w setkach tyś. złotych,ewenement na skalę własnej durnoty.

  11. Czy już się zakończył proces,wydaje mi się,że to przeciąganie sprawy w sądzie to celowe działanie do uniewinnienia sprawcy podpaleń,mam nadzieję,że prokuratura stanie na wysokości zadania nie dopuści do takiej farsy.

  12. Ca słychać w sprawie procesu bieńkowickiego podpalacza A.K. Podpalenia ustały sąd ma chyba duży dylemat skoro tak długo trwa.Gdyby był niewinny już dawno by się zakończył.Jeżeli ktoś ma aktualne informacje proszę się wypowiedzić w komentarzch.

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here