Młodzi raciborzanie oburzeni, że… koniec świata

111

Realizm, który nie wykracza poza czubek swojego nosa, jest bardziej niebezpieczny od fantazjowania, bowiem jest ślepy – pisał Dostojewski.

Słowa pisarza, przytoczył wczoraj Leszek Szczasny, po gali rozdania wyróżnień animatorom kultury. Jest to cytat świetnie obrazujący to, co mamy do powiedzenia o ludziach zajmujących się kulturą w tym mieście. Jeśli ten trend utrzyma się w najbliższych latach, to za rok, dwa, nie będzie już w Raciborzu komu wręczać takich nagród jak ta, którą dziś odebrałem. Ci, którzy będą na nią zasługiwać, będą już pewnie daleko od tego miasta – tłumaczył Szczasny.

- reklama -

 

 

 

 

W trakcie wczorajszej (10.10.2008) uroczystości wręczenia wyróżnień animatorom kultury w Raciborzu, odbyła się pokojowa manifestacja pn. Solidarni z Końcem Świata. Jak dla mnie, termin na protest – idealny. Doborowe towarzystwo: Mirosław Lenk, Ludmiła Nowacka, Janina Wystub, nagradzają tych, którzy według nich kreują kulturę w naszym mieście. Przyznają, że nie jest to łatwe zadanie: gratulują, uśmiechają się. Piętro wyżej siedzą ludzie, którzy kulturę chcą tworzyć, ale nie mają takiej możliwości. Młodzież, która gotuje się ze złości, że Raciborzem rządzi absurd.

 

Nie chodzi tylko o to, że chcą nam zamknąć Koniec Świata. To jest jedynie czubek góry lodowej. Dyrektorka RCK naprawdę ostro wzięła się za kulturę w Raciborzu: ograniczyła liczbę zespołów RCK z 27 do 14, ograniczenie działalności teatru Tetraedr, zerwanie współpracy z Anią Rączką, która prowadziła w RCK salsę, ograniczenie współpracy ze Stowarzyszeniem ASK, zakończenie kursów Tai Chi w RCK (przeniesione do II LO), wymuszenie na Raciborskim centrum Badań Historycznych wyniesienia się ze swoimi wykładami z RCK, do kościoła, zakaz prób i koncertów zespołu trzydwa%UHT, zamknięcie pubu Koniec Świata. To ma być osoba, która dba w tym mieście o kulturę? Kobieta nas, młodych, po prostu wkurza – emocjonują się młodzi, zepchnięci na bok, animatorzy kultury.

 

Akcja pn. Solidarni z Końcem Świata, która miała miejsce podczas gali, była manifestacją pokojową. Niemym protestem przeciwko temu, jak jesteśmy traktowani. Tu nie chodzi tylko o pub, chodzi o nas, o ludzi. Najpierw zabrano nam miejsce w RCK, teraz zabierają nam miejsce działań i spotkań prywatnych. Przypomina mi się akcja zorganizowana przez ASK. Ta, kiedy weszli do pociągu na stacji PKP i odjechali z tego miasta. Tak naprawdę chyba będzie – boi się Ola.

 

 

Solidarni z Końcem Świata, w czarnych, eleganckich strojach, stali wzdłuż sali koncertowej w Strzesze. Stali i milczeli, krzyczały tylko wlepki, które kontrastowały z klasyczną czernią – SOLIDARNI Z KOŃCEM ŚWIATA. Na wzmiankę o kulturze w przemówieniu Ludmiły Nowackiej, trzydzieści osób odwróciło się twarzą do ściany. Tak jakby ich wołania o pomoc w szerzeniu kultury w Raciborzu, trafiały właśnie tam. Jakby stali pod ścianą płaczu…

 

 

 

Na pierwsze słowa Janiny Wystub, powolnym, leniwym klaskaniem zareagował jeden z solidarnych. Dyrektorka podziękowała za brawa i wtedy stopniowo brawa zaczęły przybierać na sile. Cała sala Strzechy wypełniła się oklaskami, w tle słychać było skrzypienie krzeseł pod urzędnikami. Nie udało się zagłuszyć słów Wystub, ale brawa nabrały nowego znaczenia. To, co zwykle jest oznaką naszej aprobaty, w tym wypadku stało się ironicznym gestem szyderczych podziękowań młodych działaczy. Podziękowań za to, że traktuje się ich w tak perfidny sposób.

 

 

 

 

Decyzja o zamknięciu Końca świata jest decyzją polityczną. Władza podejmuje działania mające na celu ograniczenie możliwości rozwoju tego środowiska. Na Końcu Świata powstawały różne inicjatywy stowarzyszeń kultury, społeczne, zrodziła się grupa Nasze Miasto. Tłumaczenie, że chodzi o deficyt sal w trakcie remontu RCK przy Chopina, jest niedorzeczne. Miejsce, gdzie znajduje się pub nie nadaje się zupełnie na pracownię. W tym budynku jest wiele sal, które są puste – mówi Piotr Dominiak, animator kultury. – Decyzja Janiny Wystub jest policzkiem dla osób młodych, związanych z raciborską kulturą, bo władze nie do końca rozumieją to, co robimy. Obawiają się nas, naszych działań. Uważają nas za zagrożenie polityczne. Absurdem jest to, że stajemy się zagrożeniem politycznym, bo czujemy się nieodpowiednio traktowani przez władzę Raciborza. Dlatego tylko się organizujemy i manifestujemy.

 

 

 

 

Janina Wystub zaprzecza jakoby decyzja o wypowiedzeniu miała podłoże personalne, tym bardziej polityczne. – Gdzie tam, wcale nie chodzi o politykę. Nigdy nie byłam w żadnej partii, polityka mnie nie interesuje. Wypowiedzenie umowy nastąpiło z powodu remontu, nie chodzi absolutnie o mój osobisty stosunek do Dawida Wacławczyka, którego szanuję – tłumaczy się dyrektorka.- Nie będę chyba komentować dzisiejszego zachowania młodzieży w trakcie gali – mówi.

 

 

 

 

– Pokojowy manifest dość precyzyjnie pokazał co to jest kultura. Jeśli młodzi ludzie chcieli zamanifestować swoje zdanie, to musimy to uszanować. Akcji nie kojarzę jednak z pubem Koniec Świata. To są dwie odrębne rzeczy. Raciborskie centrum Kultury ma świadomość, że w Strzesze trzeba zlikwidować działalność gospodarczą, jest to już 4 wypowiedzenie złożone w ramach tych działań. Nie ma w tym nic szczególnego, że jest to akurat pub Koniec Świata. Działalność gospodarcza nie może być priorytetem w Domu Kultury – tłumaczy Ludmiła Nowacka.

 

Problem polega na tym, że władze ciągle nie widzą w Końcu Świata oprócz działalności gospodarczej, ogromnej roli w animacji kulturalnej Raciborza. Sam Dawid Wacławczyk, podkreślił w swoim apelu do mediów, że żal mu najbardziej braku możliwości rozwijania kultury w mieście. Akcja solidarni z Końcem Świata, odbyła się pod nieobecność Wacławczyka. Jak podkreśla Dominiak – protestują ludzie oburzeni i urażeni decyzją zamknięcia pubu, a nie jego właściciel. Chodzi o kulturę, nie o sam pub.

 

 

 

 

Janina Wystub zauważa, że i tak bywalcy Końca Świata powinni się cieszyć, bo pub dostał wypowiedzenie z trzymiesięcznym wyprzedzeniem, a nie jak to zwykle bywa – jednomiesięcznym. Są to argumenty, na które "solidarnym", opadają ręce.

 

Tak samo niedorzeczne jest tłumaczenie, że nie można propagować alkoholu w Domu Kultury. A co z knajpą, która ma się znajdować w piwnicach RCK prz ul. Chopina, po remoncie budynku?

 

Remont – sprawa, która często poruszana była wczoraj na Końcu Świata. Wystub została wybrana na dyrektorkę RCK, bo dobrze poradziła sobie z remontami I LO, ale co z remontem RCK? Co z firmą, która niezgodnie z prawem wygrała przetarg? Co z salą kameralną, która została wyremontowana i odbywają się tam jedynie bankiety, takie jak ten wczorajszy? – pytania, na które jedyną odpowiedzią jest milczenie. Jednak nie takie jak " solidarnych" – wymowne, ale zwyczajnie zakłopotane i zażenowane.

 

– Szkoda, że pub, w który trzeba było włożyć tyle pracy Dawida: odbywały się tu tak fajne koncerty, wystawy, zostanie przekreślony przez jedną, nie do końca przemyślaną decyzję – mówi Mateusz.

 

Marcin tłumaczy, że – Koniec Świata był kolebką raciborskiej młodej kultury. Osoby, które tutaj przychodziły, nie będą miały swojego miejsca w tym mieście. Przecież tłumaczenie o alkoholu na terenie DK jest nienormalne. Wodzisław, Rybnik, Żory – tam w domach kultury istnieją puby i cieszą się szacunkiem władz, bo są współorganizatorami wielu imprez, tworzą kulturę.

 

W Raciborzu jest jednak inaczej. Najpierw ograniczona przez dyrekcję RCK działalność pubu: zakaz organizacji koncertów na sali kameralnej, zakaz prowadzenia wykładów raciborskiego Centrum Badań Historycznych, nakaz ściągnięcia wykładziny w pubie, bo " jest niehigieniczna". Dopiero potem decyzja o zamknięciu pubu. Nie wiem czy jakby rzeczywiście było to planowane wypowiedzenie, przemyślane, to Wystub bawiła by się w takie podchody – kolejne zakazy i nakazy – zastanawia się Agnieszka.

 

Nawet osoby spoza Raciborza nie kryją zdumienia i oburzenia. – Nie wiedziałam, że takie rzeczy się dzieją. Jestem z miejscowości, gdzie takich ludzi, którzy chcą cokolwiek robić całuje się po stopach i szanuje. Tutaj jest organizowany festiwal "Wiatraki" – jeden z lepszych podróżniczych, z tych, na których byłam, był też trzASKoff – rewelacyjne dni z kulturą offową. A teraz się dowiaduję, że tego się w Raciborzu wcale nie szanuje. Zapraszam w takim razie do Rybnika. U nas na pewno was docenią – zachęca Ania.

 

Racibórz nie jest chyba gotowy na młodych, otwartych ludzi, którzy pełni zapału chcą działać. Działać nie dla siebie, a dla miasta, dla raciborzan. Chcą działać inaczej, niż mają to w zwyczaju nasze władze. Oby niezdrowa konkurencja między Kulturą a kulturą, nie trwała do końca świata.

 

/ab/

- reklama -

111 KOMENTARZE

  1. [size= 24px; color: #ff6600]Jak zarobić Kilka Tysięcy Złotych[/size] [size= 24px; color: #ff6600]inwestując tylko 5zł?![/size]
    Doczytaj do końca! Nie wyrzucaj tej wiadomości przed
    przeczytaniem! Nie niesie ona żadnych zagrożeń dla ciebie lub
    twojego kompa!
    To co przeczytasz poniżej stanowi treść ogłoszenia które
    przeczytałem i skopiowałem ale na początek przekażę ci parę słów
    od siebie.
    Kiedyś w latach 60-70 ludzie działając analogicznie jak to jest opisane poniżej przesyłali sobie dla zabawy setki widokówek. Wiele ludzi podostawało setki widokówek od nieznanych sobie osób. Wtedy nie robili tego dla kasy tylko dla przyjemności Ale to działało.
    W latach 90 ludzie przesyłali sobie przekazami pocztowymi pieniądze na zasadach analogicznych do podanych niżej i znam osoby które wtedy dostały dużą kasę od nieznanych sobie osób.
    Tylko wtedy trzeba było wysłać dużo więcej pieniędzy i odkupić od znajomego listę osób, którym trzeba było tę kasę wysłać. Ale to działało

  2. Teraz przekazuję ci informację jak otrzymać pieniądze inwestując naprawdę drobną kasę. Zrobisz to dla zabawy a otrzymasz pieniądze a to już nie jest zabawa.Uczciwość to sens tej zabawy!< 1. Trzeba w to uwierzyć i zrobić tak jak zostało opisane powyżej. 2. Każdy kto otrzyma tę wiadomość musi podporządkować się temu co zostało napisane. Internet daje teraz takie możliwości że w opisane poniżej działanie może włączyć się nieograniczona ilość ludzi, którzy nigdy nie mieli okazji się poznać i w tym jest powodzenie tego działania.A teraz treść ogłoszenia : Ta strona zarobi dla Ciebie 15000 zł! Zamykając ją "wyrzucasz" 15000 zł. Przeczytaj tę stronę do końca a gwarantuje, że nie pożałujesz! Nie zmarnuj swojej szansy!Nie przejmuj się, że tekst jest trochę długi! Warto przeczytać!To nie żaden żart!Nie wierzysz? To oczywiste, kto da 15000 zł za nic? A jednak. Po pierwsze nie za nic, bo wkład wynosi 5 zł po drugie potrzebujesz troszkę pracy dosłownie 20 - 30 minut jednorazowo (np. dziś albo jutro!). Zarobisz jak każdy, kto bierze w tym udział ok. 15000 zł w okrągły miesiąc! (ja dokładnie zarobiłem 25435 zł w miesiąc bo poświęciłem 3 godzinki a nie 30 minut! Opłacało się.). Ten sposób wymyślił Roberto T. Kiyosaki - najbogatszy inwestor na świecie, który w dodatku nie ma pracy... i tak się rozeszło aż trafiło do mnie i do Ciebie!Opowiem jakie to łatwe i proste, ale jeśli nie masz teraz 5 minut żeby spokojnie o tym przeczytać zapisz tą stronę i wróć kiedy będziesz mieć czas : )

  3. Chomiku, przeczytałem kilka książek Kiyosakiego, i to co tam wyczytałem absolutnie nie zgadza się z Twoją teorią. Robert nie pisze o liczeniu, na szczęście, o szybkim wzbogaceniu się, lecz o długoterminowej strategii dochodzenia do finansowej niezależności. To, ze wymieniłeś jego nazwisko pograżyło w moich oczach twój wpis. i dlatego właśnie w to nie uwierzę

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here