Rada miasta przyjęła budżet na 2014 rok

15 głosami za przy 5 wstrzymujących się i żadnego sprzeciwu radni miejscy przyjęli budżet na przyszły rok. Obyło się bez zwyczajowej w takiej okazji gorącej dyskusji, choć opozycja tradycyjnie zgłosiła szereg zastrzeżeń.

 

- reklama -

Franciszek Mandrysz, przewodniczący miejskiej komisji budżetu, na wstępie pochwalił dokument, twierdząc, że po zakończeniu kadencji nowy samorząd odziedziczy miasto w dobrym stanie.

Robert Myśliwy wspomniał, że szereg zrealizowanych w ciągu tej kadencji przedsięwzięć zrodziło się po stronie opozycji. – Aquapark, najbardziej krytykowany, będzie w maju naszym wspólnym sukcesem – stwierdził przypominając, iż inni też mieli tą inwestycję w swoim programie wyborczym

Przypomniał także, że jeszcze trzy lata temu wyśmiewano pomysł strefy ekonomicznej zgłaszany przez NaM, a dziś "dawni wyśmiewacze i kpiarze są gorącymi orędownikami". – Tak trzymać! Również nowoczesne i bezpieczne place zabaw w każdej dzielnicy to był pomysł ugrupowania które reprezentowałem. Poprę, choć części postulatów które zgłaszałem się w nim nie znalazło. Nie jest to budżet idealny. Ale nie widzę na tej sali nikogo, kto byłby w stanie zaprezentować lepszy. – mówił.

Również Dawid Wacławczyk wspomniał, że wiele propozycji jest autorstwa radnych opozycyjnych (wystąpienie w osobnym artykule ).

Prezydent Mirosław Lenk podtrzymał swoje założenia. Nie znalazła uznania większości propozycja, by część środków przesunąć z rewitalizacji wodociągowej wieży ciśnień na budowę boiska szkolnego przy SP 4. Jedyne co uzyskała opozycja to zapewnienie, że jeśli ścianka wspinaczkowa w wieży nie dojdzie do skutku, pieniądze w pierwszej kolejności zostaną przeznaczona właśnie na boisko.

Ostatecznie za przyjęciem budżetu na 20 obecnych radnych 15 zagłosowało za  za przyjęciem budżetu, 5 się wstrzymało. Nikt nie był przeciwny. Na wniosek przewodniczącego Tadeusza Wojnara przegłosowano jeszcze pomysł rozpoczęcia działań budowy przy "czwórce" dużej hali sportowej.

 

Paweł Strzelczyk

 

WYSTĄPIENIE BUDŻETOWE ROBERTA MYŚLIWEGO:

 

Panie Prezydencie,
Panie Przewodniczący,
Szanowni Państwo.
Ostatnie trzy lata, a więc od początku tej kadencji, miałem okazję w imieniu własnym oraz moich kolegów – radnych opozycji, podsumowywać plan dochodów i wydatków miasta na kolejny rok budżetowy. Starałem się zawsze robić to rzetelnie i merytorycznie. Dziś po raz czwarty będę wypowiadał się na temat projektu budżetu – tym razem wyłącznie w imieniu własnym i nieco bardziej politycznie. Jest ku temu okazja wyjątkowa, bowiem budżet na 2014 rok to ostatni dokument strategiczny, który w tym składzie będziemy mieli okazję razem uchwalać. Nic więcej się nam w tej kadencji ważnego, co nie miałoby odniesienia w przedmiotowym dokumencie, raczej nie przytrafi. Zatem to dobra okazja, by w możliwie największym skrócie, dokonać swoistego resume wszystkich naszych dotychczasowych wspólnych dokonań. Nie jest bowiem tak, że sukcesy to wyłączna domena Pana Prezydenta, a porażki i niepowodzenia, to kwestia nieskuteczności poszczególnych radnych. Grzechy, zaniechania i sukcesy powinniśmy dzielić po połowie.

 

O detalach długo rozmawialiśmy na Komisji Gospodarki. Teraz chciałbym się odnieść do kwestii nieco bardziej ogólnych i zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią – politycznych.

 

Aquapark – to chyba najbardziej krytykowana inwestycja. Już w maju 2014 roku będzie naszym wspólnym sukcesem. Raciborzanie chcą Aquaparku i m.in. dlatego wybrali Pana na prezydenta. Przypomnę, że także kandydat Robert Myśliwy i reprezentowane przez niego wtedy ugrupowanie miało ten punkt w swoim programie wyborczym. Owszem, kwestionowaliśmy lokalizację, duże trybuny w projekcie obiektu i jednostronny sposób finansowania. Dziś okazuje się, że częściowo do miejskiej inwestycji dołoży się ministerstwo sportu. To dobra wiadomość.

 

Specjalna Strefa Ekonomiczna – Jeszcze  3–4 lata temu, niektórzy radni obecni na tej sali publicznie wyśmiewali się z tego pomysłu. Wystarczy zaglądnąć do archiwum lokalnych portali internetowych. Dziś SSE jest faktem. I okazała się sukcesem – właściwym kierunkiem myślenia o gospodarczym rozwoju Raciborza. Jak na drożdżach rosną w niej kolejne hale produkcyjne. Rozmawiałem niespełna miesiąc temu z prezesem Ramety. W 2014 roku zakład dzięki strefie stworzy od 20 do 50 nowych miejsc pracy. Wkrótce kolejne podmioty zainwestują w Raciborzu swoje pieniądze. Nie spotkanie w PWSZ z prezesem Wojaczkiem, nawet nie rozpoczęcie w poprzedniej kadencji dyskusji na ten temat, ale niewątpliwym sukcesem opozycji jest fakt, że dawni sceptycy i kpiarze są dziś orędownikami poszerzania SSE. Tak trzymać Panowie Radni!

 

Droga Racibórz – Pszczyna jeszcze w kampanii wyborczej trzy lata temu dla niektórych była polityczną fikcją, mrzonką chłopców w krótkich spodenkach, którzy postanowili zabawić się w politykę. Pamiętam, co mówiono na ten temat na ulicy Batorego i na Placu Okrzei, gdzie jestem częstym gościem podczas obrad rady powiatu. Dziś jesteśmy po przetargu na wykonanie dokumentacji m.in. raciborskiego odcinka tej kluczowej dla naszego rozwoju drogi. Ma to także swe odzwierciedlenie w przedmiotowym dokumencie. „Gdy marzy jeden człowiek – pozostaje to tylko marzeniem, gdy marzyć zaczynamy wszyscy – to jest to początek nowej rzeczywistości” (biskup Camara Helder). Trudno odmówić nam marzeń, ale jak się wydaje zbyt często brakuje w naszym samorządzie kluczowego: „RAZEM”, byśmy mogli odnosić sukcesy i być dumni z naszego Raciborza.

 

I ostatni przykład, choć mógłbym je mnożyć:

 

„Nowoczesny i bezpieczny plac zabaw w każdej dzielnicy” – to hasło z mojego programu wyborczego. W ostatnich 3 latach udało nam się wybudować ich aż 6, a w budżecie na 2014 rok mamy zaplanowane kolejne 2.

 

Dziękuję, Panie Prezydencie, że realizuje Pan także postulaty, które pojawiały się po stronie opozycji.

– – –

Usłyszałem niedawno, że „niepolitycznie” jest, by opozycja popierała budżet przygotowany przez rządzących. Wiem, że takie myślenie i po drugiej stronie bywa dominujące. Byłem i tu, i tam. Wiem, co mówię. Za dużo niestety w nas myślenia politycznego. Za mało troski o mieszkańców i dialogu. Ten grzech też dzielimy na pół. Jak się wydaje w mocy pozostają wygłoszone przeze mnie w poprzednich latach uwagi na temat zbyt małej partycypacyjności budżetu, czy literackie porównanie tego dokumentu do sukna, za które każda dzielnica, klub sportowy, czy środowisko polityczne ciągnie, by wydrzeć jak najwięcej dla siebie. To nawet w jakimś sensie zrozumiałe. Ważne, byśmy w przyszłości przynajmniej próbowali zmienić swój sposób myślenia o pracy nad budżetem i rozwojem Raciborza.

Poprę przygotowany przez Pana Prezydenta budżet na 2014 rok. Mimo iż wielu rzeczy, które 11 września br. w formie pisemnej oficjalnie zaproponowałem, się w nim nie znalazło. Do części Pan Prezydent ustosunkował się pozytywnie i możemy je odszukać w przedmiotowym dokumencie.

 

Postanowiłem zagłosować „za” nie dlatego, że jest idealny, ale dlatego, że nie widzę na tej sali nikogo, kto zaproponował lub nawet byłby w stanie zaproponować dużo lepszy.

Wierzę, że w trakcie roku znajdą się dodatkowe środki – przede wszystkim na prace koncepcyjne i dokumentacyjne, związane z naszymi aspiracjami, jeśli chodzi o środki europejskie. Mam tu na myśli m.in. Plac Długosza, strefę turystyczno-gospodarczą na Ostrogu, poszerzenie SSE, modernizację miejskiego oświetlenia, podniesienie standardu mieszkań socjalnych i komunalnych. Nie wszystkie inwestycje, na które liczyłem, w tym budżecie się znalazły. M.in. boisko przy SP nr 4, czy Park Jordanowski. Cóż, pół serio pół żartem, powiem – będzie co jesienią wpisać do programu wyborczego.

- reklama -

2 KOMENTARZE

  1. Opozycja jak zwykle rozczarowuje. Nic nie ma do zaoferowania poza krytyką. Nawet przeciw nie są w stanie zagłosować, gdy im się coś nie podoba. Załuję, że zagłosowałem na Nam.

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here