Młodzi aktorzy z Raciborza z występami w Londynie

9

Aktorzy z grupy teatralnej TE-REG-REC wystąpili w Londynie na zaproszenie Ewy Becli.

Mają po kilkanaście lat. W różnych okolicznościach trafili na zajęcia kółka teatralnego. Jedni od początku bardzo chcieli na scenę, inni musieli się do niej przekonać. Dziś występują nie tylko na deskach Raciborskiego Centrum Kultury. Kilka dni temu wrócili z Londynu, gdzie z "Zemstą" wystąpili przed tamtejszą Polonią.

- reklama -

Grupa teatralna TE-REG-REC od kilku już lat działa w Raciborskim Centrum Kultury. To tu młodzież z raciborskich szkół się spotyka, tu uczy się jak walczyć z tremą, otwiera. Swój czas rozdziela między szkołę, obowiązki, zajęcia z teatru. Ani czasu, ani energii im nie żal. Wiedzą, że to kółko to coś o wiele więcej niż nauka roli na pamięć. Prowadząca zajęcia Teresa Okaj nie tylko instruuje. Rozmawia, docenia, ośmiela, otwiera. I to też dla niej chce im się przychodzić, starać się, grać. W Londynie tak się postarali, że dostali owacje na stojąco.

 

 

Do wystawienia "Zemsty" reżyserka przygotowywała swoich aktorów od dobrych kilku miesięcy. Magda Tyrała zagrała Klarę. – Musiałam do tej postaci się przekonać. Inny język, inaczej wyglądaliśmy, nie było łatwo – przyznała Magda. Nie lada wyzwanie miała przed sobą Ola Kalicka. Musiała się wcielić w męską rolę – w postać Dyndalskiego. – Musiałam być mężczyzną, a do tego staruszkiem! Zgarbiona, z trzęsącymi się dłońmi, z odpowiednio zmienionym głosem – taka musiałam się stać! – uśmiecha się. Michał Cwik zagrał Wacława. – To nie była łatwa sprawa. Musiałem pamiętać o tym jak młodzieńcy w tamtych czasach się zachowywali. Wyprostowani jak struny, jakby cały czas byli z siebie bardzo dumni! – śmieje się. – A do tego ta broda, która ściągała całą twarz. Mówienie czułych słówek mając ją na sobie, nie było łatwe! – opowiada. Dawid Bedrunka został Rejentem Milczkiem. – Wcielenie się w każdą role jest wyzwaniem. Choć z rejentem mamy wiele wspólnego, więc może dlatego było mi trochę łatwiej – przyznaje. Paweł Zeman na scenie zadebiutował rolą Papkina. – Fajne było to, że z każdym występem mogliśmy wyciągać wnioski, coś poprawiać tak, by w kolejnym zagrać lepiej – mówi Paweł. Andrzej Halfar zagrał Cześnika. – Zaskoczyło mnie, że we fredrowskim języku są zwroty, które spokojnie można by wprowadzić do młodzieżowego slangu! – śmieje się. Natalia Gabriel została Podstoliną. – Najłatwiejsze było samo opanowanie tekstu. O wiele trudniejsze – wczucie się w postać, która jest tak diametralnie różna ode mnie – stwierdza Natalia.

 

 

Młodzi aktorzy z TE-REG-REC wystąpili w Londynie na zaproszenie Ewy Becli. Raciborzanka od dawna mieszka w Londynie, ma tam swój impresariat i organizuje m.in. występy dla tamtejszej Polonii. Młodymi aktorami zachwyciła się przy okazji jednej ze swoich wizyt w Raciborzu. – Takie wyjazdy są bardzo potrzebne. Teraz widzę jak to doświadczenie nas do siebie zbliżyło. Próby próbami, występy występami, ale tam przeżyliśmy coś wspólnie i pewien sentyment chyba już w nas zostanie – stwierdziła Ola Kalicka. – Myśląc o przyszłości… – zaczął z teatralnym zacięciem Michał. – Mam nadzieję, że będę dużo podróżował. Nie sądziłem, że marzenie o graniu w teatrze i podróżowanie, będę mógł ze sobą połączyć – cieszy się. – Nigdy nie sądziłem, że będę występować w teatrze, a co dopiero wyjeżdżać z nim w daleki świat! – dodaje Dawid.

Cztery dni w Londynie. Trzy występy. Na każdym po co najmniej 300 osób na widowni. – Publiczność reagowała fantastycznie! Recytowała tekst razem z aktorami – relacjonuje Janina Wystub, dyrektor RCK. – Bardzo dziękuję pani Teresie Okaj za to, że podjęła się tego wyzwania, że tak wspaniale przygotowała młodzież. Wyjazd był dla młodych aktorów wielką szansą, którą jestem pewna, że dobrze wykorzystali – dodaje dyrektor Wystub.

/publ.p/

- reklama -

9 KOMENTARZE

  1. A o to, to juz trzeba by zapytac Panią Wystub, można by przecież jakieś przedstawienia dla szkół zorganizować, prawda Pani Dyrektor???/
    ps a Pani Okaj w Londynie sie nie promuje, bo przecież tam nie była

  2. [quote]Wystąpiłą „dla chętnych”, ale nikt nie został o tym poinformowany… śmierdzi to na kilometr![/quote]
    Były plakaty. Ja widziałam jeden na opawskiej, tam gdzie galeria „Srebrna”.

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here