Autobusem z Raciborza do Bogumina? Mieszkańcy pogranicza czekają na zmiany w transporcie

autobus pks raciborz
Autobus PKS Racibórz Fot. arch. red.

Wydłużenie tras autobusów – z Hulczyna aż do Chałupek i z Raciborza do Bogumina – miałoby poprawić dojazdy na pograniczu polsko-czeskim.

Do władz samorządowych po obu stronach polsko-czeskiej granicy wpłynął list otwarty Jarosława Poloka, członka Towarzystwa Entuzjastów Kolei, dotyczący usprawnienia transgranicznej komunikacji pasażerskiej. Autor apelu, kierując swoje pismo do włodarzy Raciborza, Bogumina, Hulczyna i Szylerzowic, a także gminy Krzyżanowice i powiatu raciborskiego, postuluje wprowadzenie zmian w rozkładach jazdy autobusów, które miałyby ułatwić codzienne funkcjonowanie mieszkańcom pogranicza. – W związku z istniejącymi relacjami partnerskimi pomiędzy miastami oraz gminami po obu stronach granicy – w szczególności Szylerzowicami a gminą Krzyżanowice oraz współdziałania w Euroregionie Silesia – zwracam się z apelem o podjęcie realnych działań – pisze.

- reklama -

Autor listu zwraca uwagę na potrzebę wprowadzenia postoju dla linii autobusowej nr 293 na trasie Bogumin – Szylerzowice – Hulczyn w miejscowości Chałupki. Proponuje, aby autobusy zatrzymywały się na istniejącej zajezdni przy ul. Bogumińskiej i na przystanku „Pomnik” przy ul. Długiej. Wskazuje również, że obecna lokalizacja przystanku mogłaby zostać zmieniona poprzez jego przesunięcie bliżej dworca kolejowego w Chałupkach lub utworzenie dodatkowego przystanku w tej okolicy.

W liście Jarosław Polok podniósł także postulat wydłużenia trasy linii autobusowej nr 107 kursującej obecnie na odcinku Racibórz – Chałupki do stacji kolejowej w Boguminie. Zdaniem autora takie rozwiązanie poprawiłoby skomunikowanie mieszkańców regionu i ułatwiło dostęp do transportu kolejowego po stronie czeskiej.

Autor apelu poddaje pod rozwagę skuteczność dotychczasowych działań transgranicznych, wskazując, że brak porozumienia w tak podstawowych kwestiach jak lokalne połączenia autobusowe stawia pod znakiem zapytania realizację większych projektów infrastrukturalnych. – Po co takie Stowarzyszenie Gmin Dorzecza Górnej Odry – Euroregionu Silesia? Jak nie zauważa tak błahych problemów z transportem na pograniczu, która utrudnia życie mieszkańcom, to jak ma rozwiązać trudniejsze problemy, chociażby odbudowę linii kolejowej Opawa – Chuchelna – Krzanowice – Racibórz po stronie polskiej czy odbudowę mostu-kładki Kopytov – Olza? – podkreśla Jarosław Polok.

oprac. /kp/

- reklama -

KOMENTARZE

Proszę wpisać swój komentarz!
zapoznałem się z regulaminem
Proszę podać swoje imię tutaj