Rock i nie tylko

4

Nazywa się to Medium i zlokalizowane jest w Rybniku. Nazwa nic nie mówi? To rockoteka. Nie „zwykła” rockoteka… ale kultowa, jedyna, działająca od dekady, rozsławiona teledyskiem Sweet Noise, goszcząca niezmiennie od wielu lat ogromne grono wielbicieli muzyki rockowej. Medium jest, było i będzie – dopóki taka muzyka nie zniknie z powierzchni ziemi.



Tylko Rock

Dla każdego z zewnątrz jest to zabawne, a nawet groteskowe. Tłum ludzi ubranych na czarno wygina się w rytm muzyki, "zamiata" swoimi włosami podłogę. Inni szaleją na parkiecie, jakby dopiero co wypuszczono ich z domu bez klamek… Z głośników okalających salę wydobywa się muzyka, którą niektórzy zwykli określać mianem "porykiwania szarpidrutów"… Ktoś z zewnątrz pomyślałby, że to stado "satanów"…

W istocie takie myśli będą złudzeniem laika. Laik, jeżeli znajdzie się na dyskotece, stwierdzi apodyktycznie, że widzi przed sobą bandę ćpunów. Laik, jeżeli znajdzie się na imprezie hip-hopowej, powie, że widzi przed sobą hedonistycznych pozerów z jointami. Każda subkultura zdaje się być z zewnątrz zabawną, jeśli nie idiotyczną… Wystarczy wspomnieć tylko pierwszą polską subkulturę: bikiniarzy. Także byli wyśmiewani przez ogół społeczeństwa, później zaś zwalczani przez władzę komunistyczną.

Buntownicza subkultura rockowa stanowi dziś obok hip-hopowej i clubbingowej jedną z głównych w polskim społeczeństwie. Zrzesza młodych ludzi słuchających muzyki takich zespołów jak Sepultura, Sweet Noise, Rammsetin czy Korn. Noszą oni przeważnie ciemne, jeżeli nie całkiem czarne, ubrania. Na nogach obowiązkowo masywne glany. Włosy: najlepiej długie. Odrobina fetyszu, jak łańcuchy czy metalowe obroże, też się przyda. Mniej więcej taki jest stereotypowy obraz zatwardziałego rockmana(-nki). Jak każdy stereotyp, tak i ten nie jest do końca słuszny. Wydaje się jednak, że społeczny obraz rockamana stracił już sporo ze swej dawnej pejoratywności. To dobrze, gdyż taki styl bycia nie obliguje w każdym przypadku negatywnych zachowań. Każdy młody człowiek manifestuje swoją indywidualność i preferencje. Każdy ma też do tego prawo, a kolor ciuchów czy rodzaj obuwia nie warunkuje przecież wartości człowieka.

Tam się bawią

Gdzie wielbiciele muzyki rockowej mogą się bawić? Na koncertach, jeżeli takie mają miejsce. Jeżeli zaś nie, to najbardziej sensownym wyborem jest klub Medium. Nie ma drugiego takiego w naszym regionie. Rockoteki znajdą się w Gliwicach, w Katowicach, w Opolu… – jednak nie w Raciborzu. Kiedyś takie imprezy oferował swym gościom klub Manhattan. Nasz region nie potrafi zagwarantować w dostatecznym stopniu rozrywki fanom rocka. Obecnie osoba, która chce zabawić się przy muzyce z tego gatunku, musi wybrać się do Medium. To wcale nie tak daleko. To ok. 30 kilometrów. Wsiadamy w samochód i jedziemy w kierunku Rybnika. Na miejscu znajdziemy się po niecałej godzinie.

Gdy będziemy na miejscu…

Problemem może być odnalezienie klubu. W Rybniku miniemy dwa ronda (na obu skręcamy w lewo) i wjedziemy na ulicę Zebrzydowicką. Po mniej więcej kilkuset metrach zauważymy mały lasek po prawej stronie, po lewej zaś bloki mieszkalne. Fakt, że obok znajduje się poszukiwany klub oznajmią nam samochody i grupki młodych ludzi. Z zaparkowaniem samochodu na szczęście nie powinno być problemu. Do wejścia trafimy natomiast poprzez wnękę między budynkami. Za wstęp zapłacimy 6 zł (choć cena ta zmienia się, gdy w klubie odbywa się jakiś koncert). Wchodzimy do środka… I co widzimy? Teoretycznie nic rewelacyjnego. Wystrój nie imponuje nowoczesnością. Stały bywalec zauważy, że nie zmieniło się tu nic od wielu, wielu lat… Przestrzeń klubu niestety nie jest za duża i musimy się liczyć z faktem, że możemy nie znaleźć dostatecznie dużo miejsca do zabawy. Bywa tak tylko sporadycznie, gdy Medium pęka w szwach, a trzeba przyznać, iż popularność klubu nie maleje. Jeżeli chodzi o miejsca siedzące, to należy zauważyć, że boksów wewnątrz jest sporo, ale i tak ich liczba nie wystarcza.

Patrząc na salę uderzy nas z pewnością obraz bawiących się na parkiecie ludzi. W barwnych światłach ujrzymy równocześnie stereotypowych wielbicieli mocnych brzmień, jak i ludzi, których strój odpowiadałby bardziej lokalom z muzyką techno lub dance. Tutaj aparycja nie posiada absolutnie żadnego znaczenia. Ideą jest dobra, demokratyczna zabawa. Obok fana black metalu tańczy fan raegge i jakoś nikomu to nie przeszkadza… Klimat panujący na sali jest wspaniały. Jeżeli ktoś znalazł się kiedyś na Przystanku Woodstock, natychmiast nasunie mu się analogia – i to nie tylko pod względem muzyki. Możemy wskoczyć na środek sali, gdy rozbrzmiewa muzyka punckowa, dołączyć do tak zwanego "pogo" i oddać się szaleństwu. Jeżeli przypadkiem upadniemy, to nie musimy się martwić, że poczujemy na własnym ciele ciężkie glany, bo wszyscy wokół natychmiast nam pomogą wstać.

Najlepsza muzyka

Poza świetnym klimatem, największą zaletą Medium jest muzyka – czyli można rzec: to, co najważniejsze. Usłyszymy tu doprawdy różnorodną: zarówno ciężki metal takich zespołów jak Cradle of Filth czy Children of Bodom. Usłyszmy mocny rock Marilyna Mansona, Korna, Rammsetina. Usłyszmy Rage against the machine, Blur, polskich artystów – Comę, Sweet Noisea, Myslovitz, Dżem, Kazika… Można by długo wymieniać. Jednocześnie możemy się bawić przy rock n rollu lat 50-ych i 60-ych, a hip-hopowe bity i taneczna muzyka elektryczna też się czasem pojawi. Można z czystym sumieniem powiedzieć, że Medium doskonale dba pod tym względem o klienta. Zabawi się tu każdy – niezależnie od preferowanych gatunków muzycznych. Nie tylko rockiem przecież człowiek żyje i czasem Fatboy Slim, Chemical Brothers lub Prodigy są idealnym uzupełnieniem dla "ciężkich" dźwięków. Po prostu w tej materii nie da się powiedzieć złego słowa o Medium – zwłaszcza, że goście mogą w sporym stopniu kreować playlistę. Przy wejściu odbieramy kartkę z różnorodnymi utworami, z których zaznaczymy ulubione i po dostarczeniu DJ-owi mamy możliwość wpłynięcia na serwowaną przez niego muzykę. Powtórzmy: zabawi się tu absolutnie każdy. Nie tylko zatwardziały rockman, ale także ktoś, kto przybył tu z ciekawości.

Medium miejscem do zabawy jest wręcz idealnym, ale chyba tylko do zabawy na parkiecie. Głośna muzyka utrudnia np. prowadzenie rozmów. Jeżeli nie przyjedziemy zbyt szybko, to też nie znajdziemy miejsca, aby spokojnie usiąść. Klub nie oferuje też gastronomii poza takimi produktami jak chrupki czy słone paluszki. W sumie i tak w tego typu miejscach klienta interesują jedynie napoje, szczególnie alkoholowe. Za lanego rybnickiego fulla w plastiku zapłacimy poniżej 3zł, lecz raczej nie warto kupować innego piwa niż te z butelki… a te są już nieco droższe. To wszystko zresztą posiada niewielkie znaczenie. Najważniejsza jest przecież dobra zabawa. A taką gwarantuje Medium. Nie musimy się tu bać o własne bezpieczeństwo. Wewnątrz nie zdarzają się żadne ekscesy. Na zewnątrz natomiast, mimo częstej obecności policji, spotkać się można z różnorodnymi, nie zawsze przyjemnymi sytuacjami.

Nieśmiertelne miejsce

Medium jest, było i będzie… Nie ma co do tego żadnej wątpliwości. Ten klub należy do tych, które nie zarabiają na siebie – mówi Dariusz Sałek, syn właściciela i jednocześnie jeden z DJ-ów klubu. Ilość gości jednak nie zmniejsza się. Starsi rezygnują w pewnym momencie, ale przychodzi wówczas następne pokolenie. Medium nie traci na popularności. Posiada stałych bywalców, którzy przyjeżdżają tu systematycznie co tydzień. Odwiedzany jest także przez sporadycznych klientów. Poza zwykłymi rockotekami, jakie odbywają się w piątki i soboty, Medium organizuje również koncerty (grają tu nawet takie gwiazdy jak O.N.A.) oraz imprezy okazjonalne (jak np. halloween party lub zabawa sylwestrowa). Szczególnie przy takich okazjach miejsce pęka w szwach. Można jeszcze dodać, że klub zaliczył już debiut medialny. Czy ktoś pamięta teledysk słynnego zespołu Sweet Noise do piosenki "Dzisiaj mnie kochasz, jutro nienawidzisz…"? Kręcony był właśnie tutaj.

Rybnicki lokal – jedyny taki w naszym regionie, koncentruje wszystkich wielbicieli muzyki z pogranicza rocka. Stał się prawdziwą mekką tej subkultury. Kto słucha rocka, musi prędzej czy później poznać i Medium… Większość gości to oczywiście młodzi mieszkańcy Rybnika i okolic, ale przybywają tu tłumnie też ludzie spoza tego miasta. Mamy tu gości z naprawdę różnych miejscowości – podkreśla właściciel. Przyjeżdżają tu z Raciborza i okolic, choć nie wiem, jak wielkie jest to grono. Jeżeli ktoś dotąd nie słyszał o Medium, a preferuje zabawę w rytm utworów Rammsteina lub System of a Down, to powinien odwiedzić ten klub i przekonać się na własnej skórze, jak można się tu bawić. Wyszalejemy się tu za wszystkie czasy…

Dariusz Wróbel



- reklama -

Najnowsze firmy w PLUSYdlaBIZNESUWięcej firm >>

Ostatnio dodoane ogłoszenia w #kupujlokalnieWięcej ogłoszeń >>

4 KOMENTARZE

  1. Bardzo dobrze że taki oddział powstał w nowym szpitalu,teraz to będzie znany na połowę woj.Śląskiego i Opolskiego, co podnieśie rangę i renomę naszej lecznicy.Oddział zakaźny jest oddziałem zamknięrym,więc personel dla zabicia czasu pacjętów,organizuje różnego rodzaju rozrywki np.gra w chowanego.Na zdięciach widać jak się dobrze pochowali,pacjęci się chowają,a personel szuka.A nad wszystkim czuwa WIELKI BRAT,wszędzie są kamery,nic i nikt mu nie umknie,a dla odwiedzanych jest pokój zwierzeń :)))

  2. Moi

    Jaka ranga. przeciez pieniądze które poszły na zakażny mogły byc wykorzystane pzry budowie bloku operacyjnego. Ludzie otwórzcie oczy. Oddziały zabiegowe operują na salkach przystosowanych tymczasowo do operacji . Maja do przyszłego roku zezwolenie sanepidu na operacje. dalej zgody nie bedzie . I co wtedy bedzie Szpital Rejonowy Racibórz przy oddziale zakażnym?? Ludzie to sie w pale nie kieści żeby budować (12 ml zł)oddział zakaźny nie mając bloku operacyjnego!!!!!!!!!!!!

  3. do Moi

    Te pieniądze nie mogły być wykożystane na blok operacyjny,ponieważ zostały przeznaczone z Urzędu Wojewódzkiego właśnie na oddział zakaźny.Nie można brać pieniądze na oddział zakaźny,a wydawać na blok operacyjny,bo dopiero była by afera za przekręty finansowe.Myślę że nad sfinalizowaniem sprawy bloku operacyjnego,prowadzone są odpowiednie kroki,by doszło do zakończenia prac wykończeniowych i wyposażenia w sprzęt medyczny nowej generacji.Nie wierzę żeby ktoś celowo opuźniał budowę bl.operacyjnego.

  4. Super

    Dopiero teraz zauważyłem, bo nie wchodziłem ostatnio na portal, że uruchomili forum. Trzeba się zarejestrować. Dobra robota.

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here