Racibórz przestrzenią dla sztuki nowoczesnej – relacja z wystawy „Więzy”

1

Dla uczestników projektu – artystów oraz kuratorki – Racibórz był miejscem nieznanym. Pomysł podjęcia dyskusji na temat więzów może zatem zdawać się dość ryzykowny. Zmierzyli się z nim jednak: Zuzanna Janin, Anita Pasikowska, Ela Jabłońska i Grupa Sędzia Główny. Wystawa w ramach Festiwalu Sztuki trzASKoff odbyła się bezpośrednio w przestrzeni miejskiej.

Wędrowiec, obcy, flâneur, wjeżdżając do miasta ocenia. Rozgląda się, lustruje. Jego sytuacja pozwala mu dostrzec rzeczy wypierane lub niezauważane przez mieszkańców. Być może już po kilku dniach jest w stanie dostrzec sieć połączeń wiążących mieszkańców z ich miastem lub przeciwnie – dziwną obcość, która sprawia, że traktują je w sposób użytkowy – oto fragment tekstu Agnieszki Rayzacher na temat wystawy, której była kuratorką. Projekt pt. „Więzy” został zrealizowany w Raciborzu i z myślą o nim.


Agnieszka Rayzacher studiowała historię sztuki na UKSW w Warszawie i na Sorbonie w Paryżu. Była kuratorką licznych wystaw indywidualnych i zbiorowych, m.in.: Najgroźniejsze pędzle, Muzeum Narodowe, Warszawa, 2000; Moving Pictures, Galeria Zachęta, Warszawa, Dzień Matki, Galeria XX1 Warszawa, Platan Galery, Budapeszt 2005; The City. Beteewn the Architecture and Catastrophe, (prezentacja lokalu_30, laureata nagrody za najlepszą wystawę), ViennAfair, Wiedeń 2006. W praktyce kuratorskiej interesuje ją m.in. poszukiwanie wypowiedzi artystycznych związanych z aktualnymi problemami społecznymi. Jest autorką tekstów krytycznych (m.in. Exit, Arteon, Grafia) oraz tekstów do katalogów i opracowań. Obecnie, wraz z Zuzanną Janin i Michałem Suchorą prowadzi warszawską niezależną galerię lokal_30. W październiku zeszłego roku Stowarzyszenie ASK z Raciborza odbyło tygodniowy pobyt w lokalu_30 w celu prezentacji w środowisku artystów wizualnych i kuratorów I Raciborskiego Festiwalu Sztuki trzASKoff 2005. i Raciborza jako miejsca otwartego na sztukę. Wówczas powstał pomysł stworzenia w Raciborzu wystawy zbiorowej młodych polskich artystów wizualnych. Tej roli podjęła się właśnie Rayzacher, tworząc projekt „Więzów”. Partnerem planowanej wystawy stał się lokal_30 w Warszawie.


„To, co kogoś krępuje, co komuś ciąży, dokucza” lub „to, co wiąże, łączy, jednoczy; związek, powiązanie, spójnia” – tak znaczenie słowa „więzy” wyjaśnia Słownik Języka Polskiego. Bezpieczeństwo, bliskość i błogość. A jednocześnie zagrożenie, ograniczenie, opresja. Granica między tymi dwoma stanami, może okazać się bardzo płynna. Więzy dotyczą więc, paradoksalnie, sytuacji „pomiędzy” , wymykającej się prostej i jednoznacznej definicji. Stąd pokusa, aby za pomocą języka sztuki odnieść się do tego pojęcia.


Kuratorka zaprosiła do projektu czterech artystów, którzy w przestrzeni miejskiej miasta zaaranżowali sytuacje artystyczne angażujące głównie przypadkowych odbiorców – przechodniów. Dla uczestników projektu – artystów oraz kuratorki – Racibórz jest miejscem nieznanym. Pomysł podjęcia dyskusji na temat więzów może zatem zdawać się dość ryzykowny. Gdy myślimy o nich w kontekście danego miejsca pojawiają się klisze w postaci przywiązania do ziemi, miejsca, miasta. Co na ten temat mogą wiedzieć przybysze? – pisze Rayzacher. Wkrótce okazało się, że wiemy o sobie aż za wiele. Z jednej strony Racibórz jako miejsce wystawy stał się symbolicznym miejscem uniwersalnego eksperymentu na temat ludzkich więzów. Z drugiej – artyści, którzy zjawili się na czas projektu w mieście, stali się jego chwilowymi mieszkańcami, zostali powiązani z Raciborzem przez swoje zaangażowanie i spotkania z raciborzanami.





Zaproszenie artystów z nurtu sztuki współczesnej do prezentacji w przestrzeni poza galerią nie ma w Raciborzu precedensu. Dwie spośród prezentowanych prac były przygotowane specjalnie dla Raciborza, dwie pozostałe stanowiły tutejszą wersję wcześniejszych projektów. Grupa performerska Sędzi Główny przygotowała performance wokół pomnika Matki Polki. Podczas akcji, która odbyła się 19 maja, Karolina Wiktor i Aleksandra Kubiak wyświetliły wprost na postument projekcje wideo, animując w ten sposób kubiczną bryłę Matki. Z sukni uformowanej w stożek spływały rytmicznie zielone litery w szybkim tempie. Na cokole socjalistycznego pomnika z roku 1973 rzucony napis „GDZIEKOLWIEK JESTEŚ JESTEM Z TOBĄ” w kilku wersjach językowych. Cała projekcja w zielonej digitalnej konwencji z filmu „Matrix”. Melancholijna mantryczna melodia jakby pozytywki towarzyszyła całej wideo-instalacji, czy też wideo-ingerecji. Wkrótce pojawiły się performerki w identycznym kostiumie, całe w czerni, jak agentki trylogii Wachowskich. Przez ponad 10 minut stały po obu stronach cokołu na baczność wpatrzone może w widzów, może na przestrzał. Karolina Wiktor i Ola Kubiak w swojej działalności odwołują się do stereotypu kobiety w kulturze, próbując zdemaskować fałszywe wzorce i podmiotowy stosunek wobec kobiety. Kwestionują nadane rolę płciowe i współczesną seksualność. W raciborskiej akcji – performance rozdział XLVI artystki odkryły na nowo symbol wcześniej związany z martyrologiczną rola matki żołnierza, ale i w równym stopniu z utylitarnym komunistycznym wizerunkiem kobiety. Dziś tamte konotacje są martwe w świadomości młodych raciborzan, o ile nie są martwe w Raciborzu w ogóle. Wyrastająca z nadrzecznego krajobrazu bryła realizuje prawie wyłącznie funkcje estetyczne, najczęściej jednak negowane przez swój socjalistyczny rodowód. Sędzia Głowny nie tylko zauważa artystyczne walory rzeźby – kubizującej i współczesnej, ale widzi w Matce Polce otwarte znaczenia. Wiktor i Kubiak w ironicznym komentarzu do roli kobiety jako matki i opiekunki, odnawia go. Praca grupy Sędzia Główny konfrontuje nowoczesność z przeszłością: tradycyjna forma monumentu i cyfrowe środki używane w sztuce nowych mediów, klasyczna rola rodzicielki i dwie wyzwolone kobiety-artystki. W performance materią sztuki stali się także widzowie, którym artystki szeptały zdania będące wariacją na temat cytatu z projekcji. „Gdziekolwiek jesteś, będę blisko” – to może być slogan, demaskujący martwe symbole i krępujące więzy, ale może też oznaczać, że współczesnemu pędowi i wizualnej pustce kultury masowej trzeba przeciwstawiać prawdziwe więzi i ich żywe znaki, które tworzy sztuka.


Innego rodzaju więzy tworzyła Anita Pasikowska. Artystka wyszła z pracowni prof. Leona Tarasewicza w warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Jej prace w pewnym sensie wciąż są pracami malarskimi. Żadna z nich nie funkcjonuje jako obraz lub papier powieszony na ścianie. W Raciborzu przeprowadziła akcję „Spacer”. Przez plac rynkowy rozwijała biały rulon papieru, na których rysunkiem notowała miejski krajobraz i ludzi wokół. Stworzyła rysunkowy film składający się z podpatrzonych zdarzeń i będący efektem jej interakcji z odbiorcami na Rynku. Kilka rulonów papieru, które wyrysowała od południa do wieczora w sobotę 20 maja stało się zapisem więzów mieszkańców miasta oraz jej więzów z otoczeniem i spotkanymi ludźmi.


Zuzanna Janin alias Zuzanna JaninA odwiedziła Racibórz po raz drugi. Najbardziej doświadczona spośród artystów projektu wystawowego skonstruowała instalacje wideo w dwóch odrębnych miejscach Starego Miasta. Po pierwszej wizycie w mieście w zeszłym roku na festiwalu trzASKoff przyznała, że jest zafascynowana raciborskim krajobrazem urbanistycznym. Miedzy budynkiem Muzeum na ulicy Chopina a kamienicą mieszkalną pokazała film wideo pt. Pomiędzy”. Jest to zapis wypowiedzi trzech kobiet: babci, matki (sama artystka) i jej córki. Wszystkie opowiadają o swoich matkach i relacjach z nimi. W przeplatających się monologach wyłania się obraz oczekiwań i traum, ale i ogromnej zależności od siebie i porzywiazania. Film był realizowany w ten sposób, że kobieta wypowiadała się w obecności drugiej za kamerą na temat tej trzeciej nieobecnej. W zaniedbanym obskurnym podwórku za kamienicami na ulicy Londzina (obok kina Bałtyk) Janin wyświetliła film o trzech mężczyznach, skonstruowany na podobnej, co poprzedni, zasadzie. Artystka powiązała dwa miejsca dwoma różnymi historiami bliskich sobie ludzi. Widzowie idąc z Rynku z akcji Pasikowskiej odnajdywali po kolei mury, których opowieści łączyły się z opowieścią warszawskich bohaterów. Instalacje stały w sobotę i niedziele 20 i 21 maja.


Elżbieta Jabłońska tworzy instalacje, obiekty, fotografie i akcje artystyczne. Przez wiele lat realizowała projekt, w którym wcielała się w Super Matkę, podejmując opowieść tożsamości artystki, matki, kobiety. Zrealizowała autorski billboard w Zewnętrznej Galerii AMS. Ostatnio Elżbieta Jabłońska swoje zainteresowania skupia na tworzeniu akcji społecznych. Jedną z nich był projekt „Pomaganie”, który przyniósł jej nagrodę Fundacji Kultury Deutsche Bank dla najlepszego młodego artysty 2003 roku. Otrzymała tytuł Człowieka 2005 Dużego Formatu Gazety Wyborczej. W Raciborzu artystka postanowiła przywołać ważne wydarzenie historyczne, jakim był plebiscyt z 1921 roku. Na jego mocy Racibórz został przyłączony do Niemiec. Performerka z Bydgoszczy stworzyła ankietę, która młodzi wolontariusze rozprowadzali po mieście wśród raciborzan. Celem akcji Elżbiety Jabłońskiej nie było jednak ogłoszenie wyników plebiscytu ’2006. Był to raczej rodzaj otwartego pytania o znaczenie historii w życiu zwyczajnych ludzi, o charakter więzów i o tożsamość. Artystka chciała sprowokować do refleksji, nie przeprowadzając jednak prowokacji politycznej.






 „Więzy” pokazały, że polscy artyści sztuk wizualnych mogą być zainteresowani Raciborzem i realizować tu premierowe i jednorazowe projekty artystyczne. Trzeba czasem „obcych wędrowców”, żeby zrozumieć samych siebie i swoją tożsamość. Oby takie próby były kontynuowane, nie tylko na płaszczyźnie sztuk wizualnych.


Projekt – wystawa w przestrzeni miejskiej odbył się w Raciborzu w dniach 19 – 21 maja 2006 r.


Kurator: Agnieszka Rayzacher


Projekt w ramach II Raciborskiego Festiwalu Stuki trzASKoff


Organizator: Raciborskie Stowarzyszenie Kulturalne ASK


Partner: lokal_30

fot. W. Skarżyński


 


/m.argent/














- reklama -

Odśwież swoją przestrzeń Więcej artykułów branżowych >>

Ogłoszenia PLUSYdlaBIZNESUWięcej ogłoszeń branżowych >>

1 KOMENTARZ

  1. JOE

    nastepny Zolnierz niemiecki lezy w Krzyzanowicach 50 m za przejazdem kolejowym po prawej stronie patrzac w kierunku Roszkowa

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here