Czy lękać się starości?

Czasem zdarza się, że osoby starsze i ich rodziny pozostają bez pomocy. Zawodzi koordynacja pomiędzy placówkami, niekiedy wynika to z braku rzetelnej informacji o uprawnieniach i możliwościach uzyskania pomocy. Również samorządy gmin nie zabezpieczają odpowiednich środków na zapewnienie pomocy ludziom starszym… Z Jolantą Rabczuk, dyrektorem Domu Pomocy Społecznej „Złota Jesień” rozmawia Ryszard Frączek.
Czy Pani boi się starości?
Pracuję od ponad 20 lat z ludźmi starszymi i wiem, że starość może mieć różne oblicza.

Właśnie, czym jest starość i czy może być piękna?
Starzenie się człowieka jest procesem naturalnym i nieuniknionym. Pomimo rozwoju nauki i techniki nikt jeszcze nie wynalazł skutecznego leku przeciw starości. Ludzie starzeją się niejednakowo, jedni mają odpowiednie geny, które warunkują dłuższe życie, a jeśli dołączy się jeszcze optymalne warunki zewnętrzne można mówić o dobrej starości. Jednak nawet zwyczajna starość przebiega z widocznymi, odczuwalnymi stratami i deficytami. Bardzo często jednak starość obciążona jest chorobami, niedołężnością fizyczną i umysłową oraz nieuchronnie prowadzi do śmierci.

Często sami ludzie starsi odsuwają się na bok, nie znajdując swojego miejsca w społeczeństwie. Wynika to również z braku szacunku wobec człowieka starszego. Często można to zauważyć w kościele, autobusie, w przychodni, kiedy młody człowiek nie ustąpi starszemu miejsca. Gdzieś gubimy tę wrażliwość. Jak to jest z naszą społeczną wrażliwością?
Ciągle jeszcze widzę te dobre przykłady. Sytuacje odmienne się zdarzają, dlatego wciąż na nowo potrzeba nam wracać do wychowania, wartości. Tu najwięcej może zdziałać dom. Jeżeli wzajemne relacje pomiędzy rodzicami, dziećmi są zdrowe, to takie dzieci wyniosą szacunek do każdego człowieka. A z wrażliwością społeczną jest różnie, pisał o tym Ojciec Święty Jan Paweł II w liście „Do moich Braci i Sióstr – ludzi w podeszłym wieku”: „W niektórych społeczeństwach starość jest ceniona i poważana, w innych zaś cieszy się znacznie mniejszym szacunkiem, ponieważ panująca tam mentalność stawia na pierwszym miejscu doraźną przydatność i wydajność człowieka. Pod wpływem tej postawy tak zwany trzeci lub czwarty wiek jest często lekceważony, a sami starsi muszą zadawać sobie pytanie, czy ich życie jest jeszcze użyteczne?”

Taką mamy starość na jaką zasłużyliśmy – czy Pani zgodzi się tym potocznym poglądem?
Z jednej strony przygotowujemy się do starości całym swoim życiem, bo pozytywna starość wiąże się z pozytywnym bilansem życia. Jednak nie zawsze tak jest, ponieważ życie stawia nas w różnych sytuacjach, częstokroć bez naszej „pisemnej zgody”. Nie wiemy z jakimi problemami przyjdzie się nam zmierzyć w przyszłości. Wielkie znaczenie w naszej starości ma rodzina i lokalna społeczność. Jeżeli w rodzinie panuje wdzięczność i szacunek – czyli relacje międzypokoleniowe są właściwe – człowiek starszy jest potrzebny i znajduje swoje miejsce.

A co, kiedy jest szacunek, ale problemy związane przede wszystkim ze zdrowiem przerastają możliwości rodziny?
Wtedy rodzina musi szukać pomocy w swoim środowisku społecznym, a przede wszystkim w powołanych do tego instytucjach.

Co pani przez to rozumie?
Dwa systemy tj. służba zdrowia i pomoc społeczna mają udzielać świadczeń osobom i rodzinom wymagającym pomocy. Duże znaczenie ma instytucja lekarza pierwszego kontaktu, pielęgniarki środowiskowej, ale też ośrodek pomocy społecznej. Może łatwiej będzie, kiedy spojrzymy na ten problem na przykładzie naszego miasta i powiatu. Mamy u nas dobrą sytuację co do bazy placówek leczniczych i opiekuńczych – mamy przychodnie, szpital, zakład pielęgnacyjno-opiekuńczy w Krzanowicach, ośrodki pomocy społecznej, domy pomocy społecznej: dla osób starszych „Złota Jesień” i dla osób przewlekle psychicznie chorych „Dom Św. Notburgii”.

Czyli można powiedzieć – jest idealnie. Niestety ostatnio Rada Miasta powołała komisję w celu wyjaśnienia niektórych przypadków zaniedbań w udzielaniu pomocy potrzebującym. Można więc powiedzieć, że z tymi ideałami bywa różnie…
Z mojego doświadczenia przyznaję, że bywa różnie. Rzeczywiście zdarza się, że osoby starsze i ich rodziny pozostają bez pomocy. Zawodzi koordynacja pomiędzy placówkami, niekiedy wynika to z braku rzetelnej informacji o uprawnieniach i możliwościach uzyskania pomocy. Również samorządy gmin nie zabezpieczają odpowiednich środków na zapewnienie pomocy ludziom starszym. Przykładowo gminy w ostatnich latach, tj. po zmianie zasad odpłatności za pobyt w domach pomocy społecznej, prawie zaprzestały kierowania do dps-ów. Proszę sobie wyobrazić, że np. nasza gmina Racibórz przed 2004 rokiem kierowała do Domu „Złota Jesień” 20 do 30 osób rocznie, a w tym roku skierowała… 2 osoby, a mamy prawie półrocze.

Ale samorządy narzekają, że nie mają pieniędzy ?
Nie trzeba na to wielomilionowych nakładów. W gminie Racibórz np. należałoby zwiększać nakłady o jakieś 200 do 300 tysięcy złotych rocznie na zabezpieczenie potrzeb ludzi wymagających opieki, zarówno na zwiększenie ilości usług opiekuńczych świadczonych w domach, jak też na pokrycie dofinansowania dla osób umieszczanych w domach pomocy społecznej. Niestety gmina znajduje wiele innych priorytetów. Brakuje tu wyobraźni i planowej rzetelnej polityki wobec seniorów.
Politykę wobec seniorów w samorządach zwykle cechują – wymuszony obowiązek, dominacja zachowań symboliczno-ceremonialnych, urzędnicze traktowanie i brak autentycznego partnerstwa z osobami starszymi i ich rodzinami.

Zgodzi się Pani jednak, że te problemy są niejako nowymi, bowiem społeczeństwo w ostatnich latach coraz bardziej się starzeje?
Od kilkudziesięciu lat następuje głęboka zmiana struktury wiekowej społeczeństw. Liczba osób starych na świecie uległa podwojeniu w ostatnim dwudziestoleciu i stale rośnie. Ta prawidłowość dotyczy też naszego kraju, województwa i naszego miasta. Seniorzy stanowią już około 20% populacji. To dynamiczne zjawisko wymusza zmiany w funkcjonowaniu pomocy społecznej, służby zdrowia, ubezpieczeń społecznych, zmiany struktury wydatków państwa i samorządów.

Potrzeby człowieka i stopień ich zaspokojenia określa poziom i jakość życia. Pod względem poziomu życia i jego jakości ludzie starsi stają się obywatelami drugiej kategorii. Adaptacja społeczeństwa do nieuniknionej demograficznej starości przebiega z dużymi oporami, a nawet z wrogością do ludzi starych. Zjawisko to jest absurdalne, bo osoby obecnie negujące prawa i potrzeby ludzi starszych za kilka lub kilkadziesiąt lat z dawców środków staną się przecież biorcami. Środki przeznaczone na pomoc ludziom starszym zawsze będą zbyt małe i dlatego należy szukać rozwiązań najbardziej efektywnych. Myślę, że warto wziąć starość pod ochronę i że znajdą się wśród samorządowców, zarówno tej jak i przyszłej kadencji osoby z wyobraźnią w tej dziedzinie i pozytywne zmiany w naszym mieście i powiecie nastąpią.

Chyba nie wszystkim brakuje tej wyobrażni?
Tak, bo problem ten można było i trzeba przewidzieć. I są ludzie, którzy to zauważyli – na przykład nasza raciborska uczelnia kształci całe rzesze przyszłych pedagogów geriatrycznych. I musimy myśleć o zapewnieniu tej młodzieży pracy. Na pewno będzie z kim pracować, bo osób starszych wymagających opieki będzie coraz więcej. I znów rola samorządów, które już dzisiaj powinny kształtować klimat do utrzymania już istniejących placówek i tworzyć nowe miejsca pracy w tej sferze usług.

Jaką Pani widzi motywację do takich działań w swojej zawodowej roli?
Myślę, że wszyscy działamy na zasadzie naczyń połączonych. Dobro okazywane innym do nas wróci i zło wyrządzone też do nas wróci – dotyczy to zarówno sfery osobistej jak i społecznej. Dlatego warto troszczyć się o ludzi starych i wymagających pomocy, bo kiedyś sami będziemy tej pomocy oczekiwać. I na pewno będziemy kiedyś starzy.

/Oblicza, maj 2006/

- reklama -

84 KOMENTARZE

  1. ppp rozpędź się a ściana się sama znajdzie.
    Jakbyś pseudointeligencie czytał zrozumiale to byś się zorientował ze to co jest w cudzysłowiu, to cytat słów Jana Pawła II.
    Daj sobie siana i nie pisz już tutaj więcej bo tylko się ośmieszasz swoimi wypocinami.

  2. Nauki Jana Pawla II będą w nas zawsze… Każdy przeżył jego odejscie osobiście. Czy dorzucę się do następnego pomnika? To mój wybór. Na przeciw koscioła Matki Bozej budują kolejny ołtarzyk. Skoro parafianie czują niedosyt przestrzeni do egzaltacji swojej wiary, to niech budują… Mam tylko nadzieje, że radni nie wyszli ponownie przed szereg sypiąc przedwyborczą ofiarę z naszych kieszeni.

  3. Proponuję złożyć ściepę na leczenie ppp, może to coś mu pomoże. Koles miał chyba ciężkie dzieciństwo. Czep sie chłopie prądu i nie zatruwaj innym życia.

  4. „KOMUCHY OJCU ŚWIĘTEMU”- taki napis powinien widnieć pod spodem. Jestem przeciw! To jest zwykły trik, przed zbliżającymi się wyborami. Z tymi pomnikami to jest przesada, bo lepiej można by te pieniądze spożytkować.

  5. On naprawdę nie chciałby pomników, czemu nie otworzyć jadłodajni dla ubogich, przecież p. prezydent też mógłby uroczyście przeciąć wstęgę. Nazwać ją im. JP II, zatrudnić 5 osób i finansować to z miasta, bądź z wolontariatu.

  6. Skoro tak robimy to znaczy, ze chcemy tego, ze chcemy miec ulice jego imienia, jego pomniki, coś co będzie nam o nim przypominało, jego wizerunki na fotografii czy podcztówce, jakiś slad po nim, by np rodzice idąc z dzieckiem obok takiego pomnika mogli mu powiedziec „patrz tak wyglądał Papież z Polski”.

  7. Ale Polska to jest naprawdę dziwny kraj. Tu dużą rolę grają porory. Radnym się wydaje, że lepiej odwalić pomnik papieżowi niż na przykład uczciwie i porządnie żyć. Budowę w co drugim mieście pomnika JPII uważam za paranoję…

  8. Lepiej dziecku poczytać o Papieżu i uczyć je żyć zgodnie z jego naukami. Do tego pomniki nie są potrzebne. No bo co np taki rodzić mówi swojemu dziecku przy pomniku Arki Bożka?

  9. A może taki rodzic powiedzieć dziecku patrząc na Arka Bożka „widzisz jak ten pan rozkłada ręce w geście bezradności patrząc na nasze cofające się miasto”;))

  10. Ty sobie urządzasz kpiny nawet z Jana Pawła II. Człowieku zastanów się nad sobą.Kim jesteś? Co dobrego zrobiłeś dla innych i naszego miasta, oprócz totalnej krytyki wszystkiego i wszystkich. Jak Ci się tu nie podoba a nie znasz się na gospodarce i sprawach społecznych to wyprowadż się na księżyc.

  11. Chociaż czasami Antyfrączek przesadza to jednak w większości przypadkach krytykuje i pisze bardzo rozsądnie. A rządzących nie można zostawić bez krytyki, tym bardziej władz Raciborza którzy wymagają ją tym bardziej! Pomniki za pieniądze podatników stawia się łatwo tylko jaki sens stawiać pomnik papieżowi w prawie każdym polskim mieście?!?!

  12. Pomnik Papieża w Raciborzu jest drugim w Diecezji Opolskiej.Pierwszy znajduje się od lat na Górze św. Anny. Figura Papieża na Ostrogu nie może być zaliczana do pomników. Wiem to z lektury prasy lokalnej.Proponuję zakończyć dyskusję o postawionym już pomniku. Jan Paweł II nie zasługuje na takie jałowe i złośliwe opinie internetowe.Winę ponosi za to autor artykułu , z którego wyczuwa się z góry negatywne nastawienie do raciborskiej inicjatywy.

  13. Pomnik Jana Pawła II jest trzecim pomnikiem w diecezji ( jeszcze jeden znajduje się na jakiejś wsi, której nazwa wypadła mi z pamięci)a pisali o tym kilka tygodni temu w Gościu Niedzielnym. Do Maka – a gdzie ja urządzam sobie kpiny z Jana Pawła II ??? Idź się leczyć bo masz coś z deklem!. Raz widzisz jakieś komentarze, których nie napisałem a teraz widzisz jakieś kpiny. Jesteś NIENORMALNY(A)

  14. O jakich kpinach tu ludzie piszecie?Kto sobie kpi,bo nie zauważyłem? Zwyczajnie wyrażamy swoje opinie, do tego ma prawo każdy i przestańcie chrzanić.Pomnik jeśli już to powinien powstać wyłącznie z prywatnych datków a nie podatków,bo tak się Urzędowi wydało za stosowne. Pytał ktoś mieszkańców o to?

  15. Przestańcie z ta lokalna prasa bo mnie zaczynacie wkurzac. Co to Wawoczny pisze albo kto? Dajcie spokoj bo takimi textami tylko antyreklame sobie robicie.

  16. Jeżeli diecezja chce – to niech buduje w Wadowicach… O ile tam, to jest uzasadnione(bo tylko dzięki papieżowi są znane),o tyle raciborska urzędowa „co łaska-60dych”,to kpina – TO, a nie artykuł. Dzięki niemu znamy preferencje inwestycyjne Urzędu Miasta. Jeszcze sporo świętych zostało, więc obawiam się kolejnych „uzasadnionych” biznes-planów :D:D:D:D

  17. Masz rację, jesli chce niech buduje, ale powiedzcie mi po jakiego licha? Ok- tam sie urodził, ok-dzieki Niemu sa znane,ok-przyjeżdżaja tam pielgrzymki, ale po co drugi pomnik za tyle pieniędzy?Naprawde nie jestem w stanie zrozumieć tego typu posunięć.Raciborskiego tez nie.

  18. Jestem raciborzaninem… Dylematy innych miast zostawmy tamtejszym władzom i mieszkańcom. To ich sprawa. Ich pewnie też mało interesuje jakieś raciborskie Pomnikus Drobne Sześćdychus.

  19. Raciborzanie zdecydowali, że pomnik chcą i już. Trzeba to uszanować. Ja też to szanuje mimo że jestem ateista i że nigdy papiez nie był dla mnie autorytetem ani nikim za kim bym poszedl. Chcieli miec pomnik to go postawili. A że kasę można było dac na co innego to juz inna broszka.

  20. A może by tak rodzice dziecku książkę napisaną przez papieża poczytali a nie pokazali obsrany przez ptaki pomnik? Mnostwo stoi pomników , gołębie na nie srają przez cały rok, przed świętami państwowymi może je czasem umyją. A zapytaj jakiegoś dzieciaka kto to był to np. na Piłsudskiego ci pewnie powie że jakiś „średniowieczny pisarz”. Jeśli będziemy mieć takie podejście do osoby papieża to za sto lat zostaną po nim tylko pomniki i nazwy ulic.

  21. Słusznie ktoś napisał, że pomnik ten ma ponadczasowe znaczenie. Pokazuje on naturę naszego narodu, który ma w głębokim poszanowaniu najwyższe autorytety i nie potrafi ich szanować. Jan Paweł II mówi „nie budujcie mi pomników”, a ci niby oddając mu hołd mają gdzieś jego przesłanie. Za kilka lat przechodząc ze swoimi pociechami rodzice będą mówić to jego nauczania każdy ma na swojej półce, ale i tak je lekceważy. I jeżeli ktoś robi sobie kpiny z JPII to właśnie ci, którzy ten pomnik po

  22. Słyszałem,że jak radny RF zostanie prezydentem R-rza, to w podzięce wybuduje kolejny pomnik, co najmniej 15 m, ma to być atrakcja turystyczna naszego miasta, ponoć stanie na rondzie

  23. Słyszałem,że jak radny RF zostanie prezydentem R-rza, to w podzięce wybuduje kolejny pomnik, co najmniej 15 m, ma to być atrakcja turystyczna naszego miasta, ponoć stanie na rondzie

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here