List do Minister Pracy i Polityki Społecznej w sprawie standardów w DPS-ach

Zarządy Powiatów Raciborskiego, Cieszyńskiego, Brzeskiego i Tarnogórskiego zwróciły się z prośbą do Minister Pracy i Polityki Społecznej Jolanty Fedak…

…  o zmianę rozporządzenia Ministra Polityki Społecznej z dnia 19 października 2005 r. w sprawie domów pomocy społecznej.  

- reklama -

 

Szanowna Pani

 

W imieniu Zarządu Powiatu Raciborskiego, Cieszyńskiego, Brzeskiego i Tarnogórskiego zwracamy się z prośbą o zmianę rozporządzenia Ministra Polityki Społecznej z dnia 19 października 2005 r. w sprawie domów pomocy społecznej poprzez dodanie zapisu, iż "wymienione w rozporządzeniu standardy bezwzględnie obowiązują w przypadku nowo otwieranych domów pomocy społecznej, a w przypadku domów istniejących wojewoda może wydać pozwolenie na ich prowadzenie czyniąc odstępstwa od wybranych standardów, w uzasadnionych przypadkach.".

 

Ustawa z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej stwierdza między innymi, że zezwolenie na prowadzenie domu pomocy społecznej wydaje wojewoda właściwy ze względu na położenie domu, jeżeli podmiot o nie występujący spełnia warunki i standardy określone w niniejszej ustawie. Wspomniane standardy zostały szczegółowo opisane w rozporządzeniu z dnia 19 października 2005 r. Ministra Polityki Społecznej w sprawie domów pomocy społecznej (Dz. U. 2005 Nr 217, poz. 1837) i dotyczą wszystkich domów pomocy społecznej, bez względu na ich rodzaj i rodzaj obiektów, w których się znajdują. Rozporządzenie w obecnym brzmieniu nie daje wojewodzie, w indywidualnych przypadkach, możliwości poczynienia odstępstw od standardów określonych w rozporządzeniu. Największe trudności w dostosowaniu budynków do standardów mają domy ulokowane w obiektach zabytkowych, w których na wykonanie prac remontowo-budowlanych związanych z osiągnięciem standardu niejednokrotnie nie można uzyskać zezwolenia konserwatora zabytków. Niektóre z tych obiektów pierwotnie, w czasie ich budowy, były przeznaczone do innych celów niż obecnie służą i dlatego usunięcie wszystkich barier architektonicznych typu progi, wąskie klatki, brak windy, jest niemożliwym, gdyż wymagałoby to ingerencji w konstrukcję nośną. Takie prace oraz ewentualne dobudowywanie elementów zewnętrznych, oprócz ogromnych nakładów finansowych na ich realizację, wiążą się często ze zmianą historycznego wizerunku budynku, na co właściciel obiektu nie jest w stanie uzyskać zgody konserwatora zabytków. Często ze względu na swoją architekturę domy te również nie mogą spełnić wymogu aby w pokojach wieloosobowych, maksimum dla czterech osób leżących, zapewnić powierzchnię nie mniejszą niż 6 m2 na osobę. Kształty pomieszczeń nadane przez budujących powodują, że nie ma możliwości podziału pomieszczeń 6, 7, 8-osobowych na mniejsze, zgodne z wymogami. Dodatkowo wydaje się, iż wymóg zmniejszenia liczby osób przebywających w jednym pomieszczeniu jest zbędny w domach dla osób niepełnosprawnych intelektualnie.

 

Likwidacja lub ograniczenie działalności domów nie spełniających standardów będzie pociągać za sobą wiele innych negatywnych skutków społecznych. W małych miejscowościach domy pomocy społecznej są często największym zakładem pracy i jedynym źródłem stałych dochodów wielu rodzin, które w przypadku ich utraty znajdą się w trudnej sytuacji finansowej i przejdą na całkowite utrzymanie budżetu państwa. Jak pokazały doświadczenia z ostatnich lat, otwieranie różnego rodzaju placówek opiekuńczych i wychowawczych w nowych miejscach napotyka opór lokalnych społeczności, nieświadomych zasad ich funkcjonowania. Bardzo często potrzeba czasu, aby takie placówki wrosły w otoczenie, zostały zaaprobowane przez sąsiadów, a ich mieszkańcy traktowani byli jak swoi. Zmiana miejsca zamieszkania jest też szokiem dla wielu mieszkańców dps-ów, szczególnie tych, którzy w danym domu mieszkają kilka lat lub więcej. Ponadto jak wynika z naszych obserwacji, przeniesienie osób niepełnosprawnych intelektualnie i przewlekle psychicznie chorych jest praktycznie niemożliwe, gdyż nie znamy tego typu domów dysponujących wolnymi miejscami.

 

Trzykrotna zmiana rozporządzenia w sprawie domów pomocy społecznej wymusiła podjęcie wielu działań mających na celu osiągnięcie standardów określonych w poszczególnych rozporządzeniach. Samorządy prowadzące te jednostki, budżet Państwa oraz inne instytucje prowadzące domy wydatkowały duże środki na zrealizowanie wciąż zmieniających się standardów, także w obiektach zabytkowych, często wpisanych w rejestr zabytków. Gdyby standardy z roku 2000 zostały określone na poziomie obecnie obowiązujących, nie doszłoby do wydatkowania dużych kwot na zadania, które z punktu widzenia obecnie obowiązujących przepisów są niemożliwe do zrealizowania. Prowadzący domy pomocy społecznej mogliby np. zainwestować środki w budowę nowych obiektów, spełniających wysokie normy. Zaangażowanie środków w obiekty, w których nie można zgodnie z obowiązującymi przepisami osiągnąć standardów, a co za tym idzie wpisać ich do rejestru właściwego wojewody, może być potraktowane w najlepszym wypadku jako wydatkowanie środków bez należytej staranności.

 

Pomimo, że standardy obowiązkowo należy uzyskać do końca 2010 roku, ich brak już w 2008 roku rodzić będzie utrudnienia dla domów ich nie posiadających. Niemożliwość podnoszenia opłaty za pobyt w domu oraz kierowania przez gminy do domu nowych mieszkańców wpędzać będzie domy w coraz gorszą sytuację finansową, co w konsekwencji może skłonić ich organy założycielskie do likwidacji tego typu działalności.

 

Reasumując wydaje się, iż zaproponowana przez nas we wstępie zmiana rozporządzenia Ministra Polityki Społecznej polegająca na dodaniu zapisu, iż "wymienione w rozporządzeniu standardy bezwzględnie obowiązują w przypadku nowo otwieranych domów pomocy społecznej, a w przypadku domów istniejących wojewoda może wydać pozwolenie na ich prowadzenie czyniąc odstępstwa od wybranych standardów,w uzasadnionych przypadkach" jest najlepszym rozwiązaniem pozwalającym uniknąć wielu problemów społecznych.

- reklama -

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here