Bezrobotni nagminnie przynoszą zwolnienia lekarskie

2

– Coraz więcej bezrobotnych zarejestrowanych w Powiatowym Urzędzie Pracy w Raciborzu przynosi zaświadczenia lekarskie o niezdolności do podjęcia pracy – informuje Edmund Stefaniak, dyrektor PUP.

Od początku 2008 roku poziom bezrobocia w powiecie raciborskim spadał. W lipcu odnotowano jednak większą liczbę osób bezrobotnych. Wyniosła ona 1900, w tym 1240 kobiet. Wynikało to – jak mówi Stefaniak – z likwidacji cukrowni. – W sierpniu ta liczba może być podobna. W związku ze zbyt mocną złotówką małe przedsiębiorstwa rzemieślnicze eksportujące towar zagranicę zaczęły zwijać żagle. Mam tutaj na myśli chociażby zakłady krawieckie -wyjaśnia dyrektor PUP.

- reklama -

 

Edmund Stefaniak – dyrektor PUP w Raciborzu: bezrobotni niechętnie mówią o zatrudnieniu

 

W Powiatowym Urzędzie Pracy w Raciborzu jako osoby bezrobotne zarejestrowane są głównie kobiety. – To trochę niepokoi. Wielu mężczyzn wyjechało za pracą zagranicę, a kobiety pozostają w domu. Rejestrując się w PUP, zyskują ubezpieczenie społeczne – przyznaje Edmund Stefaniak.

 

Od pierwszego czerwca PUP realizuje nowy program mający na celu poprawę obsługi bezrobotnych, aby łatwiej im było wrócić do pracy. – Zwiększyliśmy zatrudnienie w pośrednictwie oraz w doradztwie zawodowym. Co więcej – bezrobotni mają teraz również dostęp do psychologa, który prowadząc z nimi rozmowy ma im pomóc w znalezieniu pracy, w nabraniu większej pewności siebie – wyjaśnia dyrektor PUP.

 

Projekt zakładający standaryzację usług dla bezrobotnych będzie realizowany do końca 2009 roku. Zakłada między innymi, iż do siedmiu dni od daty zarejestrowania w PUP bezrobotny powinien się spotkać z pośrednikiem, doradcą zawodowym. Zaś do dwóch tygodni musi zostać mu przedstawiona oferta pracy. Jednak – co podkreśla Edmund Stefaniak – bezrobotni często niechętnie podejmują temat zatrudnienia, a nawet nagminnie przynoszą zaświadczenia lekarskie o niezdolności do pracy.

 

/KJ/

- reklama -

2 KOMENTARZE

  1. Pewni bezrobotni poważnie chorują nawet na samo słowo praca. Jak oni pójdą do roboty to kto będzie za nich pił?. Prawda jest taka, że kto chce pracować, ten pracę znajdzie a kto nie, ten będzie szukał różnych sposobów, by uniknąć pracy jak diabeł wody święconej.

  2. Nic dziwnego, że przynoszą zwolnienia, bo jak się by ktoś przyjrzał jaka powraca czeka to by zrozumiał, że to czysta kpina. Praca za najniższą stawkę, niepłacone nadgodziny, wyzysk i chamstwo, typowa polska rzeczywistość, litości!

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here