MDK na zamek

16

Starostwo zamierza do wyremontowanego zamku przenieść siedzibę Młodzieżowego Domu Kultury. Obecnie placówka znajduje się w budynku przy ul. Stalmacha 12.

– Na odrestaurowanym zamku musi tętnić życiem, a Młodzieżowy Dom Kultury jako placówka oświatowo-kulturalna z pewnością się do tego przyczyni – tłumaczy Adam Hajduk, starosta raciborski.

- reklama -

 

Starosta Adam Hajduk: Zamek musi tętnić życiem, gromadzić arystów

 

Budynek, w którym obecnie znajduje się MDK, starostwo zamierza sprzedać. – Będzie to obiekt wolny. Najprawdopodbniej go sprzedamy, aby pozyskać środki finansowe, które potrzebne są w związku z pracami na zamku. Z własnego budżetu musimy wyłożyć 5 mln. zł – mówi Hajduk.

 

Obecna siedziba Młodzieżowego Domu Kultury przy ul. Stalmacha

 

Poza MDK-iem na zamku swoją siedzibę mają znaleźć inne placówki o działalności oświatowej czy kulturalnej, między innymi niektóre wydziały Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej.

 

/KJ/

- reklama -

16 KOMENTARZE

  1. A co z bezpieczeństwem dzieci? Wiekszość starszych na zajęcia przychodzi sama, a droga przez park zamkowy nigdy bezpieczna nie była, szczególnie wieczorami, kiedy zajęcia w MDK się kończą.

  2. Bez zmian – kompletny brak koncepcji. Zamiast tworzyć Zamek od zera, z pasją ( to w końcu na lata ), robi się skróty umysłowe. Dodać do tego raciborskie cinkciarstwo – kupić/sprzedać i mamy „sprawność inaczej”. Rada Miasta zainfekowała Radę Powiatu. To jakaś gangrena! Oczywiście jak wprowadzi się MDK do Zamku, odezwie sią jakaś Nowacka – że na Zamku nie można piwa sprzedawać, bo to bluznierstwo i dla przypadkowych dzieci widok pijącego kulturalnie mężczyczny będzie skazą na całe życie… Po remoncie RDKu załatwi się jeszcze podadę Wystubowej i jest będzie po założeniach, o których Starosta wspominał. Jak to było? – Ze niby miało życie tętnić??? Komedianci 😉

  3. Jeśli mam wybierać: zdecydowanie wole tam koncertownię i knajpke, niż prywatny folwark jakiejs niewyzytej i niezrealizowanej radnej, której nie mozna oderwac od mikrofonu… PIWO – tak! SZKOŁA W ZAMKU (bo MDK działa jak szkoła i wyklucza drink bary) – NIE do K. Nedzy, NIEEEEEE !!!!

  4. to ja może zaproponuję inną drogę myślenia – droga nowatorska rajcom wyraźnie nie wychodzi, bo do realizacji jej trzeba mieć otwarty umysł!
    Zamku nie sprzedacie – można więc coś przenieść na zamek i sprzedać coś innego! Takie myślenie jest skandalicznie i świadczy o źle wydawanych pieniądzach! Teraz bokiem wychodzą wasze przesunięcia w sakwie na rzecz szpitalnego kitlai!
    -niech starosta czy jeden radny z drugim weźmie laptopa (bo dostali) i wyszuka, jakie funkcje pełnią zamki i ruiny w Polsce i w Europie. Niech wyszukają również, jakiego typu imprezy odbywają się na takich zamkach nawet w mniejszych mieścinach niż Racibórz. Ile w takich miejscach jest miejsc rozrywkowych (jak miejsca na koncerty, imprezy, zabawy, festiwale, ogródki piwne itp), a w ilu zamkach są przedszkola czy też miejsca pozalekcyjnych zajęć dla dzieci?? I wolałbym, żeby w Raciborzu było tak, jak w większej części Europy i Polski… Tam to się sprawdziło!
    -chyba każdy wie, że z bełkotu pewnych osób na temat remontu zamku nic nie wynika! Już tyle mamy na to pomysłów, tyle mamy na to pieniędzy, pełną parą remont idzie… a starosta jeszcze nie wie czy tam będzie PWSZ, żłobek, browar, wychodek, galeria, stacja metra… a jak dla mnie to pan Hajduk może powiedzieć nawet że zamek spłonął i pieniądze na remont trzeba było dać na podwyżki dla lekarzy… poczekam na kogoś „z pomysłem” – będą przecież wybory… zarzuty wobec Pana Lenka dotyczące braku wizji rozwoju chyba powinny się powtórzyć wobec Rady Powiatu i Starosty!

  5. Zmierzły, co to za gadka? Owszem, lubię dwa piwa wypić w tygodniu, ale co to ma do rzeczy? Piszę o przyszłości, którą się obecnie projektuje. Mam prawo oczekiwać nowoczesności, a nowoczesna kultura nie może się obyć bez sponsorów. W Poznaniu mecenat kultury nad Starym Browarem objęła Grażyna Kulczyk wspólnie z Pilsner Urquel. Kampania Piwowarska łoży potworne pieniądze na koncerty jazzowe, galerie, wernisaże, teatry… Stary Browar w Poznaniu jest największym krzewicielem kultury w Wielkopolsce. Tak się organizuje kulturę, bo zawsze była deficytowa i zawsze potrzebowała pomocy ! I czy ktoś sią oburza, że Kydryński siedzi przy piwie? Co z tego, że odpicują nam Zamek, jak wyjdzie pózniej Wystubowa z Nowacką, czy
    ciut nowocześniejsza Biskupowa i powie – nic nie będzie, bo piwo je
    „be” – nie zezwalam, a miasto nie da pieniędzy. Planując, trzeba już teraz wykluczyć takie idiotyczne stanowiska !! Starosta Hajduk, skoro sią zaangażował w przyszłą działalność Zamku Raciborskiego (związanego od setek lat z browarem) i chce spojrzeć nowocześnie, to niech nie przeczy, mówiąc – „Na odrestaurowanym zamku musi tętnić życie i Młodzieżowy Dom Kultury jako placówka oświatowo-kulturalna z pewnością się do tego przyczyni”. To strasznie marny pomysł na tak dostojne miejsce, a konsekwencje swoich niepoważnych pomysłów łączenia Zamku z raciborskimi reliktami kultury, bądą konsumować (z rzadka, bo rzadka) – Raciborzanie. Tylko nowoczesna agencja kultury ma prawo wprowadzić życie na Zamku… Nie zrzucaj Starosto na barki raciborskich urzędników, czegoś co ich przerasta. Zostaw im ich klocki, a Zamek oddaj w nowoczesne ręce… No chyba, że inaczej interpretujemy słowa – „tętniący życiem” .

  6. Widzisz, też mnie powaliła ta decyzja z nóg… wcześniej już o tym myślano – pamiętam, ale sądziłem, że co najwyżej udostępnią MDK-owi miejsce na jakieś ekspozycje, co byłoby dobrym pomysłem. Jak widzę jakie decyzje się ostatnio podejmuje to zaczynam wierzyć, że trzeba skończyć z tymi nieudacznikami, pseudoelitami. Nie wiem czy NaM będzie lepsze, czy powtórzą wzory nieudacznictwa starszych po fachu – może. Ale tu przynajmniej jest jakaś nadzieja zważywszy, że kilka osób w NaM to rozsądni i obeznani w tych kwestiach ludzie. Wracając – dzisiejszy budynek MDK to olbrzymi gmach – nie wyobrażam sobie, aby na Zamku coś oprócz niego się zmieściło, no chyba że dyrekcja zgodzi się na ograniczenie przestrzeni o jakieś 50%. Piszesz o tym, że Zamek to nie miejsce na… taką instytucję – zgadzam się, ale jest jeszcze jedna kwestia. Nie wiem co na to Dyrektorka MDK ale coś mi sięzdaje, że te przeniesienie to pogrzeb dla MDK, który po prostu zostanie ulokowany gdzieś na uboczu. Lokalizacja dzisiejszej siedziby jest najlepsza z możliwych. Instytucja ta jest perełką w tej zdegradnowanej części miasta, korzysta z niej nie tylko dzieci i młodzież uzdolniona, wręcz wybitna – znamy przecież tych, którzy dawniej pod okiem P. Biskup – dziś robią karierę w Polsce; ale korzysta z tej instytucji również młodzież „z ulicy” dla których ta instytucja to jedyna okazja na liźnięcie kultury. To chyba mocny argument… placówka pozostaje otwarta dla wszystkich co może nawet jest sednem jej isnienia. Przeniesiona na zamek zginie w gąszczu drzew, biurokracji, stanie się miejscem dla pierdzistołków, no bo wiadomo, że w okolicy nikt tam nie mieszka. A teraz co do Zamku, piwa itd… rzeczywiście, w miastach mających rozsądne elity, nigdy nikomu nie przyszłoby do głowy by lokować w

  7. Niestety, to jedna trzecia tekstu jaki napisałem, nie da sie tu wkleić całości, nie da się podzielić na części i wklejać z worda, bo pojawia się błąd, że za dużo znaków, nawet jeśli wklejam trzy znaki. Nie będę wszystkiego przecież przepisywał… trudno, Zamek będzie straszył

  8. …Takim miejscu MDK, który po części, nie można tego ukrywać, dla niektórych pełni rolę świetlicy. To trochę jakby tam szkołę ulokować. Zdecydowanie ulokowanie MDKu na Zamku wyklucza w moim mniemaniu otworzenie tam pubu, sam bym przeciwko temu zaprotestował. No chyba, że pub otwierano by o 18tej, gdy zamykano by DK, ale. to kolejny nonsens. Pub na Zamku nie powinien być żadnym clue programu, ale powinien
    funkcjonować jako dodatek. Swego czasu pojawił się moim zdaniemkiepski pomysł
    (może na miarę miasta powiatowego 😉 ) Co zatem na Zamku mogłoby powstać? Pomysłów i przykładów jest wiele -wystarczy zobaczyć jak funkcjonują takie miejsca w innych miastach: cieszyński zamek: Instytut Sztuki, Szkoła Muzyczna, Centrum przedsiębiorczości, muzeum w jednym. Można to pewnie jeszcze lepiej zorganizować. Modne, ale i ciekawe, koncepcje nawiązywać mogą do idei” miejsca spotkań i integracji”. Tak więc: Instytut Sztuki (pedagogikikultury fizycznej czy reso absolutnie bym tam nie przenosił) + może? Nowa instytucja, której zadaniem jest wystawianie ekspozycji innych lokalnych i ponadlokalnych środowisk i instytucji; swego rodzaju instytucja usługowa dla wystaw i imprez MDK, RCK,

  9. stowarzyszeń + mogłaby się sprawdzić w tym miejscu też galeria (nie mylić z handlową) + pub. Takiego galeriopubu u nas rzeczywiście brakuje, a istnieją w wielu zacnych miastach. Zamek jako miejsce spotkań powinien być też koniecznie przystosowany do organizacji konferencji, targów edukacyjnych, imprez promocyjnych… jeśli miałaby się tu idea integracji realizować, to żadna z instytucji/ żadne środowisko nie mogłoby zdominować tego obiektu, wręcz przeciwnie – współpraca powinna być tam wręcz koniecznością. Zgromadzenie wielu środowisk na jednej przestrzeni może/powinno zaowocować czymś twórczym. …Uczy wzajemnego szacunku, wymusza współpracę…. środowiska otwierają się na siebie. No i nie powinno też tu zabraknąć wkładu Muzeum, lokalnych stowarzyszeń. Bliskość „Mechanika” – to też możliwość wykorzystania miejsca na realizację jakichś projektów informatycznych, automatycznych, ekspozycje dokonań młodych przyszłych inżynierów…. więc i nowych technologii nie powinno tu zabraknąć. Podwórko to w dalszym ciągu świetne miejsce na koncerty, kameralne raczej, nie typu Doda. Jeśli przeniesie się tu jakąś już istniejącą instytucje miejsce będzie ożywiać się raz na kwartał bądź miesiąc. Jeśli stworzy się instytucję której ideą będzie wszechstronna integracja, działań będzie znacznie więcej. Pomarzyć też można o integracji z browarem – ważenie piwa podobnie jak we Wrocławskim Spiżu – można obejrzeć produkcję na własne oczy. Nie da się tego oczywiście zrobić bez stałego pozyskiwania funduszy. Zatem w takiej instytucji powinny znaleźć zatrudnienie osoby, które się tym zajmują. Przecież w innych miastach to tak działa… (wyprzedzam głosy: fajnie ale skąd pieniądze) Gdyby jeszcze bardziej pomyśleć

  10. – po chyba nieuchronnej modernizacji OSIRU – wspólne imprezy – jeden bilet: na koncert, na wystawę, na lodowisko, na kręgielnię…. komu się tylko chce???

    Takim miejscu MDK, który po części, nie można tego ukrywać, dla niektórych pełni rolę świetlicy. To trochę jakby tam szkołę ulokować. Zdecydowanie ulokowanie MDKu na Zamku wyklucza w moim mniemaniu otworzenie tam pubu, sam bym przeciwko temu zaprotestował. No chyba, że pub otwierano by o 18tej, gdy zamykano by DK, ale. to kolejny nonsens. Pub na Zamku nie powinien być żadnym clue programu, ale powinien funkcjonować jako dodatek. Swego czasu pojawił się moim zdaniem kiepski pomysł (może na miarę miasta powiatowego 😉 ) Co zatem na Zamku mogłoby powstać? Pomysłów i przykładów jest wiele -wystarczy zobaczyć jak funkcjonują takie miejsca w innych miastach: cieszyński zamek: Instytut Sztuki, Szkoła Muzyczna, Centrum przedsiębiorczości, muzeum w jednym. Można to pewnie jeszcze
    lepiej zorganizować. Modne, ale i ciekawe, koncepcje nawiązywać mogą do idei” miejsca spotkań i integracji”. Tak więc: Instytut Sztuki (pedagogikikultury fizycznej czy reso absolutnie bym tam nie przenosił) + może? Nowa instytucja, której zadaniem jest wystawianie ekspozycji innych lokalnych i ponadlokalnych środowisk i instytucji; swego rodzaju instytucja

  11. No myślę, że raciborzanie sami więdzą czego potrzebują. Ale to właściwie bez znaczenia, bo jest zasadnicza rozbieżność pomiędzy oczekiwaniami urzędników, a mieszkańcami. Urzędnik nie może się znać na wszystkim, ale za wszystko się bierze. Dlatego łączę się z Zamkowym – może być nawet żłobek czy stacja metra.

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here