Przepowiednia Końca Świata

29

Dawid Wacławczyk – właściciel pubu "Koniec Świata" – otrzymał wypowiedzenie umowy najmu pomieszczeń w D. K. "Strzecha". Dezycja Janiny Wystubowej – dyrektorki RCK-u wywołała burzę w raciborskich środowiskach arystystycznych i intelektualnych.

30 września Dawid Wacławczyk otrzymał wypowiedzenie umowy najmu pomieszczeń w D. K. "Strzecha" z 3-miesięcznym terminem wypowiedzenia. Zdaniem Wystubowej, są trzy główne powody podjęcia przez nią takiej decyzji. Po pierwsze, w związku z remontem budynku RCK-u przy ulicy Chopina brakuje pomieszczeń koniecznych do funkcjonowania placówki. – Zajmowane przez pub pomieszczenia zostaną zaadoptowane na biura RCK-u, które obecnie znajdują się na Chopina – tłumaczy. Po drugie, funkcjonowanie pubu na węzłach komunikacyjnych – korytarzach narusza zasady BHP. Po trzecie, nie jest zasadne funkcjonowanie knajpy na terenie domu kultury. – Często docierają do mnie skargi oburzonych rodziców, których dzieci uczęszczają na zajęcia do "Strzechy". Skarżą się na obecność alkoholu i nikotyny w lokalu – wyjaśnia Wystubowa. Podjętą decyzję dyrektorka uważa za nieodwołalną. Niemniej jednak wyraźnie rozgranicza działalność pubu od społeczno-kulturalnych inicjatyw Dawida Wacławczyka. W związku z tym wyraża nadzieję na dalszą współpracę pomiędzy Raciborskim Centrum Kultury a prowadzoną przez Wacławczyka Grupą Rosynant. Stąd – mimo wypowiedzianej już umowy najmu pomieszczeń pubowi – zaplanowany na koniec października przez Grupę Rosynant V Raciborski Festiwal Podróżniczy "Wiatraki" – jak zapewnia – niewątpliwie odbędzie się w "Strzesze". Z jej strony – jak twierdzi – nie ma żadnych przeciwskazań. Janina Wystub zaprzecza również powszechnemu przekonaniu, że podjęta przez nią decyzja ma podłoże personalne.

- reklama -

 

 

Decyzję dyrektorki RCK-u aprobuje Ludmiła Nowacka, wiceprezydent Raciborza. – Każdy dyrektor zarządza podległymi mu lokalami. Jestem przekonana, że decyzja dyrektora RCK-u jest decyzją wyważoną i była wcześniej konsultowana z najemcą. W związku z remontem budynku RCK-u przy ul. Chopina cała działalności placówki będzie musiała odbywać się w "Strzesze", stąd każde pomieszczenie jest ważne. Jeżeli właściciel pubu wykaże, że jest ona bezpodstawna, nieuzasadniona, to podejmiemy odpowiednie kroki. W tym momencie można ubolewać, bo trudno wskazać lokal, który by mógł zastąpić obecne pomieszczenie pubu. Wydział Lokalowy może zaproponować pomieszczenia. Jesteśmy otwarci i wskażemy kilka lokali. Dodaje także – nie chcemy, żeby pan Dawid Wacławczyk zaprzestał swojej działalności oświatowo-kulturalnej. – Jest ona bardzo ważna, wypełnia niszę w naszym mieście – twierdzi Nowacka. Nie udało mi się niestety porozmawiać z byłym dyrektorem RCK-u, Leszkiem Wyką w celu ustalenia zasad wynajmu lokalu w "Strzesze” Dawidowi Wacławczykowi i zasad funkcjonowania jego pubu w domu kultury. Leszek Wyka przebywa obecnie na zwolnieniu chorobowym i ze względu na stan zdrowia odmówił kontaktu z naszą redakcją.

 

 

Właściciel pubu Dawid Wacławczyk, w napisanym przez siebie oświadczeniu zaznacza natomiast: "nie zamierzam komentować, oceniać ani analizować tej decyzji i proszę o to, by na mnie w tej sprawie nie naciskano". W rozmowie z naszą redakcją wyraził jednak swoje rozgoryczenie w związku z zaistniałą sytuacją. Przyznał, że otrzymanie wypowiedzenia było dla niego szokiem, zwłaszcza iż dostał je miesiąc przed imprezą "Wiatraki" organizowaną wspólnie z RCK-iem. Ponadto odpiera argument przeciwko obecności alkoholu w domu kultury, deklarując, że był gotów zrezygnować ze sprzedaży piwa na rzecz herbaciarni lub kawiarni. Nie podjęto jednak z nim żadnego dialogu w tej sprawie. Wacławczyk przyznaje również, że ani on ani pracownicy pubu nie spotkali się nigdy z zastrzeżeniami rodziców, co do sposobu prowadzenia "Końca Świata”. Wręcz przeciwnie, rodzice czy opiekunowie – jak mówi – korzystali zwykle z możliwości napicia się kawy lub herbaty w lokalu, gdy ich dzieci brały udział w warsztatach RCK-u. Wraz ze zniknięciem "Końca Świata" ze "Strzechy" przeraża go jednak – jak twierdzi – nie brak lokalu gastronomicznego, ale miejsca animacji kultury, promowania lokalnych artystów i młodych talentów. Obecnie zastanawia się nad nową lokalizacją dla pubu. Ma nadzieję, że mimo wszystko "Koniec Świata" nie zniknie z kulturalnej mapy Raciborza.

 

 

Z decyzją Wystubowej nie zgadza się również radny Rady Miasta – Piotr Klima. W wystosowym do dyrektorki RCK-u liście pisze: "Jestem niezwykle zaskoczony i zbulwersowany informacją, którą podały lokalne media, donoszące o tym, że wymówiła Pani funkcjonujący w D. K. "Strzecha” lokal "Koniec Świata” firmie Pana Dawida Wacławczyka". Radny jest oburzony także faktem, że podczas spotkania Rady Programowej RCK-u sprawa nie została omówiona: "O tak poważnej decyzji nie poinformowała Pani członków Rady Programowej, na naszym zebraniu w Pani gabinecie późnym popołudniem, 29 września br. Była wówczas okazja, aby z nami skonsultować ten zamiar. Od tego w końcu m. in. jesteśmy, aby oceniać, opiniować i doradzać w sprawach merytorycznych (a to, że zniknięcie lokalu "Koniec Świata” ze "Strzechy" nie jest tylko kwestią administracyjno-gospodarczą, lecz poważną zmianą w funkcjonowaniu tej jednostki, nie ulega żadnej wątpliwości)". Jednocześnie apeluje o "wycofanie tej tak szkodliwej dla raciborskiej kultury decyzji".

 

 

Zdanie Piotra Klimy podzielają lokalne środowiska artystyczne. Raciborskie zespoły muzyczne na łamach portalu raciborz.com.pl piszą: parking.art.pl – "Raciborski zespół Parking, również bojkotuje imprezy związane z obecną władzą i Raciborskim Domem Kultury. Symboliczny to protest, ale szczery”; TRZYDWA%UHT – "Nadeszła pora i na nasz głos. Milczeliśmy długo, robiliśmy miłe miny i dyplomatycznie odpowiadaliśmy na pytania: "dlaczego nie zagraliście pierwszego koncertu w Raciborzu na kameralnej w Strzesze, jak zapowiadaliście"? Chcieliśmy pozostać uprzejmi. Względem starszych przecież należy. Teraz nie mamy już nic do stracenia i oficjalnie wyjawimy – nie zagraliśmy w "Strzesze", bo pani Wystub nie wyraziła zgody (samo umówienie się na rozmowę graniczyło z cudem – byliśmy zbywani jak plebs). Jedną z wymówek Szanownej Pani Dyrektor było: "podczas koncertów podłoga się niszczy". Zaiste. Sala Kameralna jest przecież po to, aby wisiały w niej zdjęcia z koncertów sprzed wielu lat. Tym sposobem "Koniec Świata" stał się dla nas (i dla wielu innych muzyków) już tylko miejscem pełnych uroku spotkań towarzyskich. Niech i tak będzie, skoro być "musi". Ale zabrać nam "Koniec Świata" całkiem??? To nieporozumienie. W obliczu tego faktu, zespół TRZYDWA%UHT oświadcza, że za tych rządów i za żadne pieniądze, na scenach Raciborskiego Centrum Kultury nie wystąpi. Gorycz i żal”.

 

 

Środowiska młodych raciborzan w odpowiedzi na decyzję dyrektorki RCK przygotowują akcję "Solidarni z Końcem Świata" (www.solidarnizkoncemswiata.pl). Jest ona spontanicznym działaniem części środowisk kulturalnych i naukowych z Raciborza. Wspierają ją między innymi Stowarzyszenie Samorządowe Nasze Miasto, Stowarzyszenie Kulturalne ASK, Raciborskie Centrum Badań Historycznych, zespoły muzyczne tj. m. in. 3,2%UHT, Folkoperacja, Parking, Good Day, Czteropack, a także przez część przedstawicieli środowiska naukowców z PWSZ w Raciborzu. – W ramach akcji pragniemy wyrazić nasz sprzeciw wobec działań zmierzających do ograniczania życia kulturalnego w Raciborzu, co ewidentnie ma miejsce w przypadku decyzji podjętej przez dyrekcję RCK – mówi Piotr Dominiak, prezes ASK-u.

 

Wypowiedzenie umowy najmu lokalu pubowi "Koniec Świata" w D. K. "Strzecha" wywołało falę komentarzy na łamach portalu raciborz.com.pl. Internauci wyrażają swoją dezaprobatę pod adresem ekipy rzadzącej RCK-iem. Zdaniem komentujących podjęta przez Wystubową decyzja jest bezpodstawna. Nie potrafią zrozumieć dlaczego w "Strzesze" zabraknie miejsca dla pubu "Koniec Świata". Jednak nie brakuje również takich komentarzy: – J. K.- "Brawo Pani dyrektor Wystub. Wreszcie "Strzecha" przestanie być siedliskiem rozpijania młodzieży przy okazji różnych imprez. To jest historyczna i zasłużona placówka kulturalna. A dotychczas w ostatnich latach słynęłą wśród młodzieży z dobrego pabu piwnego. Uważam, że tam powinna funkcjonować, szczególnie podczas imprez kawiarenka, ale bez alkoholu. Patrz ustawa o wychowaniu w trzeźwości".

 

Dlaczego zatem nie podjęto z Wacławczykiem rozmowy w kwestii usunięcia alkoholu z lokalu zamiast pubu z budynku "Strzechy”? Czy racje i potrzeby lokalowe RCK-u są ważniejsze od istnienia lokalu będącego miejscem animacji kultury? Czy u podstaw decyzji dyrektorki Janiny Wystub znajdują się kwestie formalno-prawne czy też rozgrywki personalne lub polityczne? Zapraszamy do dyskusji na raciborz.com.pl.

 

Zobacz również List do redakcji: List Piotra Klimy do dyrektorki RCK, List do redakcji: Oświadczenie Dawida Wacławczyka.  

 

/KJ/

Fot. OQL

- reklama -

29 KOMENTARZE

  1. koniec swiata byl jedynym miejscem, gdzie mozna bylo spotkac sie przy pysznej herbacie, kakao albo drinkach non alko. Byl inny od wszystkich pubow raciborskich, gdzie pijesz albo piwo albo wode mineralna. zapewnia genialne menu dla osob, ktore nie pija alkoholu. co wiecej, oprocz tego, ze jest cudownym miejscem z dusza, mozna spotkac tam wszytskich zaangazowanych w kulture, mlodych ludzi w Raciborzu. sama smietanke kulturalnej mlodziezy. moze wystubowa boi sie mlodych gniewnych? prawdziwy gniew pewnie dopiero sie zacznie…

  2. Dziwne. Ktoś tutaj cygani tylko nie wiem dokładnie kto. Na innym portalu można przeczytać, że prezydent Nowacka przenosi dyrekcję i pracowników merytorycznych RCK do obecnej siedziby MCI. Natomiast dyrektorka Wystub powiada, że biura RCK mają być na miejscu obecnego pubu Koniec Świata. Tak się zastanawiam, po jaką cholerę pani dyrektor i tym biurom potrzebne będzie zaplecze kuchenne, które zajmą? Czyżby kulinarne ciągotki pracowników owego biura?. Lepiej niech się Ludmiła spotka z Janiną i wspólnie ustalą jedną piosenkę, dlaczego pozbywają się Dawida ze Strzechy.

  3. Zgadzam się z olo. Jako niepijąca w każdej innej knajpie jestem skazana na mineralną, colę lub soczek. Koniec Świata oferuje mi całą gamę możliwości, zresztą moi pijący znajomi często korzystają z oferty bezalkoholowej – właśnie dlatego, że jest taka ciekawa. Tak naprawdę ten pub jest jedynym w mieście promującym szeroko pojętą kulturę picia. I pokazującym ,że nieważne czy są procenty czy ich nie ma – zawsze można się świetnie bawić. Wiem to na własnym przykładzie. Dlatego okropnie mi żal tego miejsca. Mam nadzieję, że zostanie odtworzone już w nowym miejscu…

  4. znam Strzeche od podszewki, Wyka dobrze ze odszedl, ale terazniejsza Pani Kierownik nie moze zrozumiec paru bardzo waznych kwestii, nie bede sie rozpisywac, pozdrawaiam starych pracownikow Strzechy

  5. Pani Dyrektor nie wsytd Pani tej decyzji. Jak Pani moze liczyć na dalsza współpracę z Wacławczykiem. Ja by na jego miejscu se poszedł z tej placówki. Kurde ludzie jest lokal, miła atmosferka, kawusia, herbatka i wypowiadają umowę. Chodźcie zamknijmy Racibórz i wyjedźmy sątą. Może sens w tym, że trupa się nie ożywia tylko grzebie.
    Zamykajcie więcej takich lokali, niech młodzież wyjdzie pić do pubów mordowni, a potem niech wyjdzie z bejsbolami na ulice bo o to chyba chodzi władzom. Pani Dyrektor w mojej ocenie skoro podjęła Pani decyzję bez konsultacji powinna się Pani wstydzić i podać się do dymisji. Pracę by Pani straciła ale może odrobinę honoru zachowała odrobinę powiadam !!!
    Pozarządówki są z Tobą Dawid. to ja …….

  6. Ludzie kochani! A w Teatrze Starym w Krakowie podczas antraktów można napić się wina i nikt nie robi z tego powodu afery. Nadal na spektakle przyjeżdżają grupy ze szkół, młodzież może zobaczyć, że niekoniecznie trzeba się zalać, jak tylko jest czym, ale zwyczajnie miło i kulturalnie spędzić czas przy lampce wina rozmawiając na temat tego jak zagrał swoją rolę Krzysztof Globisz. Ale skąd o tym może widzieć pani Wystub, skoro ma z kulturą tyle wspólnego, co chłop małorolny z chemią organiczną…

  7. Jesli prezydent tego miasta ma „jaja” to zajmie stanowisko w tej sprawie. A moze zaskoczy nas i zbada okolicznosci tych decyzji rck i ogłosi w mediach stanowisko. Moze fakty są jakies, o ktorych nie wiemy? Przeciez najaktywniejsze są teraz srodowiska Solidarni z koncem swiata – obecnie z komentarzy i z relacji portalu dowiadujemy sie o żalu jaki ma środowisko do urzedu i dyrektora rck – moze jest jednak cos co mogą władze podac jako kontrargumentacje. Jesli władza „ma jaja” doczekamy sie oficjalnego stanowiska – i bedzie to cos wiecej niż to co L.Nowacka podała w artykule” Przepowiednia konca świata”. Dajmy sie wykazac teraz drugiej stronie.

  8. Chciałabym zaapelować do redakcji i komentujących. Proszę przestać wreszcie manipulować opinią publiczną. Nie można wiecznie mówić o „młodych” w kontekście osób działających w różnych stowarzyszeniach m.in. w RSS Nasze Miasto, ASK, Rosynant itp. To pewne nadużycie. Wprawdzie to są ludzie młodzi, bo młodość nie jest kwestią wieku, ale stanu ducha i umysłu, ale jak widzę kto protestował w Strzesze pod hasłem „Solidarni z Końcem świata” to powtarzanie jak mantrę w mediach, że jest to akcja „młodych raciborzan”, sugeruje, że to podlotki, niedojrzałe młodzieniaszki lub studenciki. To przecież byli w większości 30, 35, 40, 45 – latkowie (wystarczy wymienić takie nazwiska jak Wieczorek, Benczew, Szczasny, Tabor i wiele innych). Nasi redaktorzy, a tym bardziej włodarze, przespali moment w którym Ci młodzi porobili doktoraty, stali się właścicielami firm, ojcami i matkami czeladki dzieci, które chodzą już do przedszkoli, podstawówek, a nawet szkół średnich. Skoro wciąż intencjonalnie (a widzę tu polityczne motywacje) przypina się tym ludziom łatkę „młodzi” to nie po to by ich komplementować, ale deprecjonować ich gesty, słowa i pracę. Nie można dziwić się potem, że urzędnicy i politycy nie potrafią rozmawiać z tymi aktywnymi ludźmi, skoro nie chcą dostrzec w nich pełnoprawnych partnerów.

  9. Moi drodzy ta Wystub za bardzo sobie poczyna. Najpierw wywaliła panią (A.Rączka) która uczyła w Strzesze baletu a teraz jej sie nie podoba „Koniec Świata”?. Jeżeli liczycie że władze w osobie P.Lenka i P. Nowackiej coś z tym zrobą to sie mylicie oni wszscy to przecież koledzy po „fachu” (nauczyciele) wiec wiadomo swój stoi murem za swoim.

  10. Pani Wystub robi to co należało zrobić w tym mieście już 10 lat temu. Porządnie przetrzepać zakamarki w których zaplągło się masę ludzi którzy udawało, że coś robią a tak naprawdę tylko zbijało bąki. Koniec z nieróbstwem w SRC! Trzeba się wziąć do pracy, a nie ględzenia na forum jak to jest źle w tym mieście. A jak ktoś chce zrobić rewolucje to jest zakrzyczany przez gromadę lokalnych gadułów… Niestety przez to Racibórz upada coraz bardziej dobże zrobiłeś [b]czarodzieju[/b]
    lecz musisz wiedziec parę żeczy o rybolu jest inna młodziesz nie chcę nikomu ubliżac koncerty tu są nawet po kościołach np. bazylika centrum kultury czyli teatr ziemi brakuje na imprezy miejsc ale do sedna sprawy obecny dyrektor zrobił czystkę był łacz protesty tak jak w raciborzu a teraz kiedy byś nie przyszedł jest jakaś impreza jakieś zajęcia trwało to ok. 10 lat wspołpraca teraz między domami kultury kwitnie ale narod musiał to zrozumiec

  11. Decyzji nie widziałem, dlatego pogdybam na podstawie tego, co napisała Redakcja:
    1. Skargi rodziców – na miejscu Pana Dawida poprosiłbym o dostęp do notatek służbowych (na podstawie Kpa i ustawie o dostępie do informacji publicznej) sporządzonych po rozmowach z rozgoryczonymi rodzicami – w końcu decyzja nie ma podłoża personalnego, takie notatki muszą więc być skoro rodzice się skarżyli. Jeśli notatek służbowych nie ma, to albo sprawa rodziców jest wymysłem urzędnika żeby uargumentować jakoś decyzję (świadome działanie na szkodę obywatela) albo urzędnik nie dopełnił swoich obowiązków (wynikających z art 67 § 1 Kpa – mówiących o obowiązku sporządzenia notatki z każdej czynności organu mającej wpływ na sprawę). Nie może być sytuacji takiej, że „rodzic” przyszedł do urzędu i całkowicie anonimowo powiedział że Pub jest fe i poszedł, i jest to podstawą do interwencji urzędu – to rodem z „Procesu” Kafki! Jeśli ktoś się skarżył do urzędu – musi być notatka (zadekretowana z odpowiednią datą sprzed wydania decyzji), jeśli skarżył się prywatnie tej pani – notatki nie ma, ale nie ma również postępowania i argumentacji związanej z rodzicami – chyba że znam inne Kpa.
    2. Alkohol – Kiedyś był Irlander i miał pozwolenie na sprzedaż alhoholu, ale ktoś nie pozwolił na jego funkcjonowanie (sprawy dokładnie nie znam). Po pewnej przerwie ponownie pozwolono na sprzedaż w tym miejscu alkoholu pod szyldem „Koniec Świata” i ponownie zamyka się lokal. Tu jest widoczna pewna niekonsekwencja urzędu – musiały więc zaistnieć jakieś nowe okoliczności o których urząd powinien poinformować – NOWE (a nie takie które istniały już wcześniej). W końcu urząd postępuje konsekwentnie a nie wydaje decyzje w zależności od humoru „pani zza biurka”. Za koncesję odpowiada również urząd – samemu koncesji nie można sobie dać i trzeba spełniać urzędowe wymagania! Jeśli urząd przyznawał i przedłużał koncesję – sprawa alkoholu była OK – przecież urzędnik nie okłamałby nikogo – nie może działać na szkodę obywatela!

  12. 3. Remont – łatwiej jest wyprowadzić Pub z meblani „na wymiar” do podobno istniejących lokali zastępczych potem wyremontować pomieszczenia, przeprowadzić tam RCK, po wyremontowaniu RCK przenieść wszystko na swoje miejsce i pozostawić pomieszczenia do kolejnego remontu niż zostawić pub na miejscu, a na czas remontu przenieść RCK do lokali które mają być wskazane dla pubu? Dla mnie to przynajmniej jedna czynność za dużo – a za dużo w przypadku urzędów to marnowanie publicznych pieniędzy!
    Jednocześnie zaznaczam, że powyższy tekst nie jest oskarżeniem kogokolwiek, a tylko i wyłącznie moją opinią. W moim przekonaniu (na podstawie lektury artykułów Portalu) decyzja nie jest obiektywna i proponowałbym konsultację z dobrym prawnikiem.

  13. Alkohol jest w Strzesze od około 30 lat. Argumenty krzykaczy były, są i będą absurdalne. Poprzedni pub nie wyleciał z powodu alkoholu (choć były tam jakieś 2 rozróby), tylko przez to że po prostu splajtował z braku klientów i uboga ofertę… Nie ma tu żadnego science fiction i specjalnych praw dla KŚ…

  14. Z wydarzeniami kulturalnymi jestem raczej na bakier ale uważam, że ludzie związani z kulturą muszą mieć swoje miejsce spotkań. Tak jest od wieków na całym świecie. A kto tego nie rozumie to wielka szkoda. Tym większa, że jest to osoba której dano do ręki atuty, które niejako mają tą kulturę propagować między innymi poprzez spotkania ludzi związanych w taki czy inny sposób z szeroko rozumianą kulturą.

  15. [quote]Na bruk z tym babsztylem! Wytarzać w smole i pierzu i na banicję wygnać! Z dożywotnim zakazem zbliżania się na 100 KM do Raciborza![/quote]
    Ty Zbulwersowany jest taka sciana w jednym miescie na swiecie nazywa sie sciana placzu, nawet Cie podwioze tam sie wyplaczesz

  16. czy ktoś z młodych był u tej pani czyli dtrektor czy rozmawiał z nią bo chba nie potraficie tylko byc anonimowi i pisac na necie bo coż tu nie musicie patrzec nikomu w oczy ja naprawdę radzęwybrac się jakąś delegacją i spokojnie porozmawiac a nie drążyc na forum czy was młodych nie stac na to myślę że stac a wtedy współpraca okazala by się bardziej owocna gwarantuję

  17. koniec świata będzie jak Wy młodzi nie będziecie mieli koncepcji -na co dalej-Inkubator dla p.Wacławczyka się skończył,właścieciel placówki ma prawo do własnych koncepcji i tyle.Wy obrońcy pabu wykazaliście totalnąindolencję!Atakujecie niewinnych ludzi i swoją bezradność odszczekujecie na pracownikach jednostek Gminy i tu jest Wasza małość,ale taka niestety jest dzisiaj Młodzież!Zaatakować poniżyć a potem jakby nigdy nic odejść!Jeszcze Wam dużo brakuje do klasy światłej młodzieży,jesteście P R O W I N C J U S Z E !Proponuję aby Wasza gromada przeprosiła wszystkich których obrażono Waszą zajadliwością bezpodstawną i to w prasie oraz w .sylwestra Panie Wacławczyk a Pan uważaj na Swoich przyjaciół jak już się Panu powiedzie,wspomni Pan moje słowa.Hej hej młodzieży

  18. W przedmowie do polskiego wydania “Netokracji” Edwin Bendyk zastanawia
    się nad przyczynami dobrej passy San Francisco czy Austin i upadku
    Pittsburgha, mimo że to w Pittsburghu działa jedna z najlepszych
    uczelni na świecie. Bendyk uważa, że nie wystarczy wykształcić, należy
    jeszcze odpowiednią kadrę “utrzymać na miejscu. […] Absolwenci
    wyjeżdżają z Pittsburgha, bo wolą mieszkać, pracować i rozwijać się
    gdzie indziej. Gdzie? W miejscach atrakcyjnych kulturowo, otwartych,
    tolerancyjnych, sprzyjających różnorodności, odmienności tak
    charakterystycznej dla ludzi twórczych i innowacyjnych.”

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here