Ile grobów liczy kuźniański cmentarz?

Na to pytanie od dłuższego czasu starają się odpowiedzieć działacze zarządu kuźniańskiego koła Towarzystwa Miłośników Ziemi Raciborskiej.

Parafialny cmentarz w Kuźni Raciborskiej powstał przed 126 laty – w 1883 r. Od momentu jego założenia do dziś, do tej "dzielnicy za Styksem" – jak mawia prof. Stanisław Sławomir Nicieja – przeniosło się kilkaset osób. Miejsca spoczynku znaczą setki nierzadko pięknych nagrobnych pomników. Na czoło wysuwa się tu monumentalnych rozmiarów grobowiec Antona Magnusa Schoenawy – założyciela zakładu, na podbudowie którego istnieje dzisiejsza Fabryka Obrabiarek "Rafamet". Nie brak jednak i mniejszych nagrobków, które również potrafią urzec swym artystycznym pięknem.

- reklama -

 

Podczas, gdy na kuźniańskiej nekropolii trwały prace renowacyjne przy nagrobkach rodziny Schoenawa, działacze TMZR – Bartosz Kozina oraz Marcin Gałuszka-Biernacki zaczęli się zastanawiać, ile grobów liczy kuźniańska nekropolia oraz, jaka jest liczba nagrobnych pomników, które – ze względu na ich wiek i artystyczne piękno – warto byłoby odrestaurować.

 

Pomysł zaczęto niezwłocznie realizować. W pierwszej kolejności cmentarz umownie podzielono na sześć kwater – po trzy z każdej strony. – Prace, mające na celu zewidencjonowanie wszystkich obiektów rozpoczęliśmy od kwatery numer jeden, znajdującej się na lewo od bramy głównej – tłumaczy Marcin Gałuszka-Biernacki. Fotografowany był każdy nagrobek, a do notatnika zapisywano jednocześnie jego numer i rząd, w którym się znajduje.

 

Po kilku dniach mozolnej pracy, w kwaterach 1-3 doliczono się blisko 650 mogił. – To jest dopiero połowa naszego cmentarza. Szacujemy, że w kwaterach 4-6 liczba grobów będzie nieco większa – dodaje sekretarz koła TMZR. Na razie jednak prace nad ewidencją pozostałych kwater zostały wstrzymane. Głównym powodem – jak zaznaczają pomysłodawcy skatalogowania grobów – jest niesprzyjająca w ostatnich tygodniach aura. – Do pracy chcielibyśmy powrócić tak szybko, jak to tylko będzie możliwe – zapewnia M. Gałuszka-Biernacki.

 

Na koniec warto jeszcze dodać, że prowadzona od trzech lat kwesta na rzecz ratowania zabytków architektury cmentarnej, a co za tym idzie – opieka, jaką nad starymi nagrobkami sprawują działacze Towarzystwa Miłośników Ziemi Raciborskiej sprawia, że mieszkańcy, którzy ze względów osobistych nie są już w stanie opiekować się tą czy inną mogiłą – prawo do danego grobu, przekazują młodym osobom spod znaku TMZR.

/BaK/

- reklama -

KOMENTARZE

Proszę wpisać swój komentarz!
zapoznałem się z regulaminem
Proszę podać swoje imię tutaj