Czwarty do prezydenckiego pokera, Kusy kandydatem KOR-u

1

Potwierdziły się nieoficjalne doniesienia, że kolejnym kandydatem do fotela prezydenta miasta zostanie Tomasz Kusy. Tym samym radny PiS-u, którego zgłasza Komitet Obywatelski Raciborzan, dołączył do Mirosława Lenka, Roberta Myśliwego i Piotra Klimy, którzy już wcześniej zadeklarowali chęć kandydowania.

Informacja prasowa nr 2 Komitetu Obywatelskiego Raciborzan

- reklama -

Decyzją Komitetu Obywatelskiego Raciborzan kandydatem komitetu na urząd Prezydenta Miasta Raciborza w tegorocznych wyborach samorządowych będzie Tomasz Kusy.

Jednocześnie działania komitetu zostały wsparte przez Stowarzyszenie Rozwoju i Promocji Ziemi Raciborskiej „Baszta”. Komitet Obywatelski Raciborzan tworzą Prawo i Sprawiedliwość, Prawica Rzeczpospolitej, Stowarzyszenie Uwłaszczeniowe „Zjednoczeni”, „Oblicza”, Stowarzyszenie WM „Nasze Miasto” oraz Stowarzyszenie Rozwoju i Promocji Ziemi Raciborskiej „Baszta”. Pełnomocnikiem wyborczym komitetu jest Grzegorz Urbas.

W wyborach do samorządu powiatowego wystartuje Komitet Prawo i Sprawiedliwość.

 

Tomasz Kusy – przedsiębiorca, inżynier informatyk, lat 35, rodowity Raciborzanin. Żona Magdalena, dwoje dzieci – 1,5 roczna Marta i 5 miesięczna Alicja.

Absolwent Politechniki Opolskiej oraz Technikum Mechanicznego w Raciborzu. Radny w latach 1998-2002 oraz 2006-2010. Od  2001 roku szef PiS na powiat raciborski. W 2006 roku kandydował na urząd Prezydenta Miasta Raciborza i zdobył 6381 głosów (zaledwie o 374 mniej od obecnego prezydenta). W wyborach do rady miasta osiągnął  najlepszy wynik spośród obecnych radnych.

Aktywny zawodowo od 1995 roku (od ukończenia szkoły średniej), tak w ramach własnej działalności gospodarczej jaki i w innych prywatnych przedsięwzięciach. Obecnie zaangażowany w spółkę SARE, której jest współtwórcą i współudziałowcem, pełniąc funkcję dyrektora działu programowania. Jeszcze w tym roku SARE SA zadebiutuje na giełdzie papierów wartościowych, jako pierwsza spółka pochodząca z Rybnika.
Wiceprezes Miejskiego Klubu Strzeleckiego Ligi Obrony Kraju w Rybniku, uznanego w tym roku za najlepszą śląską organizację LOK. Aktywny zawodnik strzelectwa sportowego.

 

 

 

 

 

—————————————————————————–

 

Polecamy również:

 

RANKING RADNYCH "USTĄP PIERWSZEŃSTWA"
WYGRAJ ATRAKCYJNE NAGRODY 

 

- reklama -

Najnowsze firmy w PLUSYdlaBIZNESUWięcej firm >>

Ostatnio dodoane ogłoszenia w #kupujlokalnieWięcej ogłoszeń >>

1 KOMENTARZ

  1. zdzich

    zapomnieliście o momentarzach!

    ~do wyborcy (Wczoraj 11:56)
    Trza utopić w zalewie rybnickim Pierwszą Dla Ciebie – wtedy pan Tomasz się uspokoi

    ~wyborca (Wczoraj 11:54)
    no to jak znam ludzi, to wypada Panu Tomaszowi pogratulować zwyciestwa!

    ~kamszot (2010-10-18 22:05)
    Tomasz pączek a Frączek bez rączek 🙂

    ~Z miasta (2010-10-18 21:47)
    Mnie zastanawia ten mariaż Kusegoz Frączkiem.. Co zyska a co traci . Zyska kilka głosów więcej od Rycha i jego kilku jeszcze popleczników, straci nieporówowalnie więcej. Frączek to taka postać odstraszająca wyborców, ja sam bym na Pana Tomasza głosował ale zastanawiam się. Z Panem Skribą mi nie po drodze. Wypada oddać mój głos na Piotra Klimę.

    ~raciborzanin O (2010-10-18 19:41)
    Może mi ktoś wyjaśni, rodowity Raciborzanin. Z dziada, pradziada czy co?

    ~hehe (2010-10-18 19:29)
    Tia, oto merytoryczna dyskusja nad kandydatem w raciborskim bagienku …bluzgi i inwektywy, nic więcej… hasło-głosujmy na ludzi, oceniajmy ludzi to w tym momencie puste słowa. Żal tego miasta, żal…

    ~popapraniec (2010-10-18 17:47)
    Każdy pisowiec ze względu na ,,szalonego,, szefa jest niebezpieczny i niewiarygodny!

    ~racek (2010-10-18 16:05)
    Charakterologicznie raciborski Kusy przypomina mi serialowego Czerepacha.

    ~do „funa” (2010-10-18 16:01)
    Tak, to ten sam Kusy. Inny z kandydatów mógł by za to proboszczem i wójtem z tego samego serialu. Zgadnijcie który?

    ~Mazur (2010-10-18 14:02)
    Komentarz usunięty przez moderatora

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here