Kolejne sukcesy kuźniańskich gimnazjalistów

1

Weronika Rochowiak oraz Piotr Wardenga, Tomasz Marcol, Sabina Czogała i Klaudia Rąpała to uczniowie, którzy mogą poszczycić się wysokimi osiągnięciami w konkursach pozaszkolnych.

Weronika Rochowiak jest uczennicą trzeciej klasy gimnazjum. 7 kwietnia podczas uroczystej gali w Rybniku odebrała dyplom potwierdzający uzyskanie tytułu laureata w Wojewódzkim Konkursie Przedmiotowym z Języka Niemieckiego zorganizowanym przez Kuratorium Oświaty w Katowicach. Był to trzeci szczebel tego konkursu, którego kryteria są bardzo wysokie. Żeby przejść z etapu szkolnego do rejonowego, trzeba uzyskać minimum 81 % poprawnych odpowiedzi. Konkurs na etapie szkoły również jest podyktowany zaleceniami kuratorium. Nie jest więc tak, że to szkoła sam sobie go organizuje. Poza Weroniką, gminnym laureatem – tyle, że z matematyki – został uczeń z Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Rudach.

- reklama -

Jakie zadania wchodzą w zakres konkursu? – Przede wszystkim jest to gramatyka, a także wiadomości kulturoznawcze, krajoznawcze, historia i aktualności – wylicza Edyta Procek, nauczycielka j. niemieckiego w ZSOiT. – To szeroko pojęta wiedza. Tu nie wystarczy tylko dobrze umieć pisać i mówić po niemiecku – dodaje.

Droga do sukcesu nie jest łatwa. To – jak zaznacza opiekunka Weroniki – stała i systematyczna praca, zarówno ucznia, jak i nauczyciela. – Pierwszy krok, to stuprocentowe opanowanie materiału podręcznikowego. Ważną rolę odgrywają również udziały w konkursach tak szkolnych, jak i międzyszkolnych. Do tych ostatnich należy chociażby przeprowadzony niedawno VIII Konkurs Poezji Niemieckojęzycznej, jaki został zorganizowany w szkole. Zachęcam ponadto uczniów do oglądania programów niemieckojęzycznych – mówi Edyta Procek.

Weronika jest – jak zaznacza nauczycielka – bardzo pracowitą i chętną do nauki dziewczyną. Nie uważa się za kujona, chociaż tak jest czasami nazywana. – Kujon to osoba, która się nauczy i wkrótce zapomni – mówi gimnazjalistka. Presja ze strony otoczenia nie jest więc dla niej żadną przeszkodą.

Po ukończeniu gimnazjum Weronika chciałaby rozpocząć naukę w szkole, gdzie będzie kładziony nacisk na przedmioty ścisłe: matematyczno-fizyczny bądź biologiczno-chemiczny. Wysokie osiągnięcia zasługują na uwagę tym większą, że gimnazjalistka nie ma stałego dostępu do komputera. Z tego urządzenia korzysta wyłącznie w szkole lub w bibliotece.

***

Drugim sukcesem, którym mogą pochwalić się kuźniańscy gimnazjaliści jest zdobycie I miejsca w Powiatowym Turnieju Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym, jaki odbył się niedawno przy Gimnazjum nr 3 w Raciborzu. Grupa w składzie: Piotr Wardenga, Tomasz Marcol, Sabina Czogała i Klaudia Rąpała uczestniczyli w konkursie pod opieką Andrzeja Kubiczaka.

Na konkurs złożyły się następujące konkurencje: test wielokrotnego wyboru z wiedzy o przepisach ruchu drogowego, udzielanie pierwszej pomocy oraz tor przeszkód, składający się z sześciu elementów: żmijka, równoważnia, slalom, rynna, łezka i tarka. – Na poziomie gminnym i powiatowym konkurencje są te same. Zmiany zachodzą od etapu rejonowego wzwyż, gdzie dochodzi jeszcze tzw. miasteczko ruchu drogowego – mówi A. Kubiczak.

Uczestnicy oceniani są na podstawie miejsc uzyskanych w danej konkurencji. O ostatecznym wyniku decyduje suma lokat zdobytych w trakcie całego konkursu. Wszystko zlicza odpowiedni program komputerowy. – Drużyna musi być bardzo wyrównana; jeśli ktoś straci, to drugi musi nadrabiać – dodaje opiekun grupy.

Czteroosobowy zespół jest w zasadzie nową drużyną. Podczas, gdy Piotr i Tomasz występowali wcześniej na etapie szkoły podstawowej, Sabina i Klaudia są nowicjuszkami. – Przed nami jeszcze długa droga, aby móc powalczyć na wyższym poziomie. Na razie wychodzi to nieźle, ale jak będą chęci, to da się dużo osiągnąć – podkreśla Andrzej Kubiczak.

Już w najbliższy wtorek, 19 kwietnia zawodnicy udadzą się do Raciborza, gdzie odbędzie się rejonowy etap konkursu. Wojewódzki przewidziany jest w Czeladzi, a ogólnopolski w Iławie koło Olsztyna.

Największe trudności – jak mówi Piotr Wardenga – sprawia test, bo nigdy nie wiadomo, na jakie pytanie się trafi. Nieco łatwiejszy jest z tor przeszkód, bo to można przećwiczyć. Nie bez znaczenia pozostaje jednak to, że w trakcie konkursu, uczestnicy mają do dyspozycji sprzęt przygotowany prze organizatora. Trochę trudności sprawiało również gimnazjalistom udzielanie pierwszej pomocy. – Nie było dokładnie określone, gdzie jest rana, toteż bandażowało się cały palec – mówi Sabina Czogała.

– Konkurs jest już mocno osadzony w tradycji szkoły, wobec czego młodzi adepci mają świadomość, że muszą się bardzo postarać, by dogonić starszych kolegów sprzed roku czy dwóch lat – mówi z kolei Kazimierz Szczepanik. – Należy wziąć również pod uwagę wewnętrzną rywalizację, ponieważ w dalszych etapach bierze już udział tylko trzech zawodników – dodaje dyrektor ZSOiT.

Czy uczniowie odczuwają jakąś presję podczas zawodów? – W szkole podstawowej był stres, ale teraz, kiedy biorę udział w konkursie któryś raz, to już nie – mówi Piotr Wardenga. Na co stawiają? – Najważniejsze, to wypaść jak najlepiej – dodaje Tomasz Marcol. – Stać nas na pierwsze miejsce, ale zawsze może coś nie wyjść – mówi Piotr. – Ważne jest to, by wygrać ze stresem – zaznacza Sabina.

Warto na koniec dodać, że uczniowie przygotowują się do zawodów na terenie szkoły, gdzie wymalowane zostały wszystkie figury, jakie pojawiają się w przypadku miasteczka drogowego. Trenują również na sprzęcie, specjalnie zakupionym przez szkołę.

/BaK/

- reklama -

1 KOMENTARZ

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here