Wzruszająca promocja „Raciborzanie dwudziestolecia…”

9

Zaduma, żal nad stratą, łzy wzruszenia, ale i uśmiech do wspomnień towarzyszyły wspaniałej promocji książki "Raciborzanie Dwudziestolecia – wspomnienia sercem pisane" (zdjęcia),  wydanej w 20-lecie Wydawnictwa Nowiny.

1 grudnia Pałac Myśliwski Rafako roziskrzył się obecnością wybitnych gości, uśmiechami i łzami wzruszenia. Wszystko za sprawą promocji książki "Raciborzanie dwudziestolecia. Wspomnienia sercem pisane" wydanej nakładem i wysiłkiem wydawnictwa Nowiny, a także trzydziestu kilku autorów, którzy na kartach tej przepięknie wydanej publikacji opisali 55 sylwetek wybitnych raciborzan.

- reklama -

Uroczystość, na której prócz rodzin bohaterów książki i autorów poszczególnych rozdziałów nie zabrakło również przedstawicieli władz samorządowych, prowadził redaktor naczelny "Nowiny Raciborskich" Mariusz Weidner. – Najważniejsi są bohaterowie tej książki, którzy – w co głęboko wierzę – metafizycznie dowiedzieli się o niej i są tutaj dzisiaj z nami. Bohaterami są również ich rodziny i autorzy książki – mówił witając zebranych prezes zarządu wydawnictwa Nowiny Arkadiusz Gruchot, który zdradził, że powstaniu książki towarzyszyły uczucia żalu, entuzjazmu i złości. Żal – za stratą, entuzjazm – autorów, gdy zwrócono się do nich z prośbą o współtworzenie dzieła, złość – na czasy, w których coraz mniej jest człowieka, a coraz więcej technologii. – Jesteśmy jeszcze w dużej mierze osadzeni w tradycji, która mówi że o tym co człowiek sobą reprezentuje nie jest profil na facebooku. Naszym zdaniem najlepszym pomnikiem jest "staromodna" książka, która zostanie czymś namacalnym… – mówił Arkadiusz Gruchot.

 

 

 

 

Napisana z okazji obchodzonego w tym roku jubileuszu 20-lecia "Nowin Raciborskich" książka opowiada o wybitnych synach i córkach raciborszczyzny, wśród których znaleźli się pedagodzy, lekarze, duchowni, artyści, społecznicy, inżynierowie et cetera et cetera. Pięćdziesiąt pięć wyróżnionych na kartach książki osobistości to ludzie, którzy swoją codzienną pracą, poświęceniem dla dobra swoich bliskich i społeczności zapadli trwale zapisali się w pamięci mieszkańców Raciborza. Wystarczy wspomnieć niektórych z nich: Józefa Cyrankę, Józefa Burka, Nikodema Burka, Jana Darowskiego, Henryka Delonga, ks. Ludwika Dziecha, Adelę Frydel, ks. Bernarda Gadego, Eugeniusza Grzeszczuka, Piotra Joszkę, Alojzego Jurczyka, Ryszarda Kincla, Jana Koczenasza, Stanisława Konzala, Alfreda Malcharczyka.

Wszystkich trzydziestu jeden autorów imponujących, liczących blisko 340 stron "Raciborzan dwudziestolecia. Wspomnień sercem pisanych" przedstawił Mariusz Weidner. Autorami opowiadań byli: Małgorzata Rother-Burek, Katarzyna Gruchot, Ewa Halewska-Karasiewicz, Andrzej Markowiak,  Leonard Fulneczek, Maria Gajda, Ewa Koczwara, Mirosław Lenk, Norbert Mika, Paweł Newerla, Ludmiła Nowacka, Ewa Osiecka, Halina Misiak, Krystian NIewrzoł, Janusz Nowak, Jan Psota, Marek Rapnicki, Henryk Siedlaczek, Lidia Sławik, Irena Wolny, Piotr Sput, Rita Serafin, Manfred Wrona, Sławomir Szwed, Jan Szywalski, Mariusz Weidner, Marcin Wojnarowski, Waldemar Zimny, Dawid Wacławczyk, Piotr Wieder, Leszek Wyrzykowski. Mecenas przypomniał poprzednie wydane przez Nowiny książki: Słownik Biograficzny. Raciborzanie Tysiąclecia i Mieszko IV Laskonogi. – Książkę czyta się bardzo lekko. Jest to po prostu świetna lektura – powiedział o najnowszym dziecku wydawnictwa miłośnik dziejów Raciborza i raciborszczyzny.

Kilku autorów – Małgorzatę Rother-Burek, Piotra Wiedera, Josefa Gonshiora i Andrzeja Markowiaka – poproszono o przedstawienie anegdot i wspomnień o bohaterach książki, które z racji swej objętości nie mogły się w niej znaleźć. Uroczystość uświetnił  występ zespołu MIRAŻ z Młodzieżowego Domu Kultury w Raciborzu, który piękną klamrą spiął wspomnienia o tych wybitnych osobistościach, których nie ma już z nami, z pięknem i siłą młodości, które z nadzieją pozwalają patrzeć w przyszłość.

/żet/

- reklama -

Odśwież swoją przestrzeń Więcej artykułów branżowych >>

Ogłoszenia PLUSYdlaBIZNESUWięcej ogłoszeń branżowych >>

9 KOMENTARZE

  1. Poprawcie nazwisko Prezesa Nowin! Nazywa sie Arkadiusz Gruchot!

  2. kamil

    No i wpiszcie jako autora pana Manfreda Wrona, on również był autorem tekstu. Wiem, że był, bo na Gali siedizał tuz obok mnie.

  3. wolałbym by tytuł tego ,,artykułu,, brzmiał : „PROmocja … przepięknej książki,, ….
    A ciekawe też będzie Ilu z obecnych zasłuży sobie na ,,strony,, w następnym – za lat dwadzieścia – wydaniu …

  4. Z przyzwoitości należałoby dodać redaktora Wawocznego.

  5. Dlaczego twierdzisz,że należałoby dodać redaktora Wawocznego? Przecież wyleciał z Nowin w 2008 roku a w tej książce nie miał żadnego udziału. Na promocj książki nie wpomniano byłego redaktora ani słowem. Czyżbyś znał jakieś inne powody dla których byłego naczelnego trzeba by tu wymieniać?

  6. Bardzo pozytywnie odbieram to, że raciborz.com.pl pisze w dobrych słowach o inicjatywie konkurencji (jakby nie było) Nowin Raciborskich. Może coś w Raciborzu normalnieje?

  7. To nie jest tylko „PROmocja pięknej książki !”. Wyborca ma rację , wskazując na normalizację w Raciborzu, daleko jeszcze do pełnej normalizacji ale i tyle jest jakimś drogowskazem. Prawdą jest, że wystarczy wznieść się choć trochę ponad podziały i od razu czujemy ulgę z przypływem wiary w normalność w tym mieście. Wystarczy zapoznać się z nazwiskami, które zasłużyły na upamiętnienie ich twórczego życia, by stwierdzić duże zróżnicowanie środowiska z którego się wywodzą? Ogromna w tym zasługa obecnego właściciela Nowin Raciborskich który godnie reprezentuje historyczną rolę jaką ta poczytna gazeta pełniła dla polskości Ślaska. Pani Gruchot, pierwsze pióro gazety, jest ponad Wawocznym – pierwotnym redaktorem tego tygodnika, mimo ogromnej jego pracowitości, jednak mocno wypaczył pierwotną ideę tego pisma. Smutne to, że wszystko co w tym mieście jest wspaniałe i twórcze, nie pochodzi z inicjatywy ludzi, którzy rządzą tym miastem ! ! ! Warto o tym pamiętać przy wyborach ! ! ! .

  8. niczego nie potrafią ,,startuja,, w … wyborach. Tym naprawdę efektywnym na pierdoły szkoda … czasu.

  9. a ja dodam że pan Wawoczny był zaproszony na spotkanie – nie pojawił się!

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here