List do redakcji: Pierwszy przekręt przy budowie zbiornika?

15

– Wygląda na to, że budowa zbiornika jeszcze się nie zaczęła, a już zrobiono pierwszy przekręt!!! – pisze Czytelnik o wycince drzew pod budowę zbiornika Racibórz Dolny. Sprawdziliśmy, jak sprawa ma się w rzeczywistości.

List do redakcji: Media pisały o wycince drzew pod budowę zbiornika Racibórz Dolny. Wycinka była zrobiona po taniości, za kilkaset złotych i się skończyła, ale tysiące pni na całym terenie zostały. Czy nie jest tak, że wykonawca przechytrzył wszystkich, zaproponował niską cenę, wziął drzewo dla siebie, a pnie zostawił na miejscu licząc się z zapłaceniem kar umownych, czyli niewielkiej części tego, co sam zaproponował w przetargu, kilkudziesięciu złotych? Wygląda na to, że budowa zbiornika jeszcze się nie zaczęła, a już zrobiono pierwszy przekręt!!!

- reklama -


Po wycince drzew na terenie budowy zbiornika Racibórz Dolny pozostało tysiące pni z korzeniami.

Odpowiedź redakcji: Na wstępie warto przypomnieć, jak wszystko się zaczęło. Odpowiedzialny za budowę Zbiornika Przeciwpowodziowego na rzece Odrze Racibórz Dolny inwestor, tj. Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach, ogłosił przetarg na wycinkę drzew na terenie przyszłej budowy. W specyfikacji istotnych warunków zamówienia znalazł się zapis o tym, że drewno po wycince staje się własnością wykonawcy, dlatego Zakład Usług Leśnych Zbigniewa Kuliga z Otynia zdecydował się podjąć wycinki za jedyne 147,12 zł (brutto). Wycinka trwała do 15 marca 2013 roku, a po wszystkim na miejscu rzeczywiście zostały tylko pnie i wióry.

Postanowiliśmy sprawdzić, czy poruszony przez Czytelnika problem rzeczywiście istnieje. W specyfikacji istotnych warunków zamówienia znajdował się jeden zapis, pod którym mogła kryć się konieczność usunięcia pni pozostałych po wycince przez wykonawcę – "Wykonawca w ramach niniejszego zamówienia zobowiązany będzie do uprzątnięcia ściętych drzew i gałęzi ,uporządkowania terenu na którym były prowadzone  prace". Czy do uporządkowania terenu, na którym były prowadzone prace można zaliczyć również usunięcie pni? Wydaje się, że nie, ale dla pewności skontaktowaliśmy się z RZGW w Gliwicach.

– Wykonawca nie miał w swoich obowiązkach usunięcia pni wraz z korzeniami (…). Rozpatrywany zakres czyli karczowanie pni drzew został ujęty w postępowaniu przetargowym na roboty budowlane. Wyłoniony wykonawca budowy zbiornika zgodnie z zawartą umową ma ten zakres w swoich obowiązkach pod pozycją kosztorysową – "karczownie pni ściętych drzew o średnicy…, z wywiezieniem poza teren budowy i utylizacją, oraz zasypaniem dołów po karczowaniu z zagęszczeniem…" – wyjaśnia zastępca dyrektora RZGW w Gliwicach dr inż. Augustyn Bombała.

/Wojciech Żołneczko/
——————————————————————————————————————–
Polecamy również:

Planują kolejne inwestycje w Nowych Nieboczowach

Podpisano już między innymi umowy na budowę boiska sportowego, kościoła, cmentarza, remizy strażackiej. Teraz gmina Lubomia szuka firmy, która wykona kompletną oczyszczalnię ścieków dla Nowych Nieboczów..

Zbiornik Racibórz Dolny: Dragados znaczy teren

Wykonawca zbiornika przeciwpowodziowego Racibórz Dolny oznaczył już teren, na którym będzie prowadził prace przy realizacji wartej prawie 937 mln zł inwestycji. Tablica Dragadosa stanęła nieopodal Rafako>>>

Powódź stulecia w Raciborzu. To już 16 lat

Mija szesnaście lat od czasu, kiedy trwające kilka dni opady spowodowały przelanie się Odry przez wały przeciwpowodziowe i jeden z największych kataklizmów w historii Raciborza. Miasto znalazło się pod wodą.

——————————————————————————————————————–

Podziel się informacją lub napisz własny  artykuł na forum.
Dodaj Temat na:   
forum.raciborz.com.pl

Dodaj!

——————————————————————————————————————–

- reklama -

Najnowsze firmy w PLUSYdlaBIZNESUWięcej firm >>

Ostatnio dodoane ogłoszenia w #kupujlokalnieWięcej ogłoszeń >>

15 KOMENTARZE

  1. coż

    Przy takiej inwestycji, za tak duże pieniądze, nie uniknie się w naszym kraju kombinatorów przekrętów. Poza tym, co Czytelnikowi po tym, że komus chce koło nosa narobić? Powinno mu być wszytsko jedno. On sam na tym nie traci.

  2. edek1

    to takie nasze typowe podejście do wszystkiego. Nic nie wiem, ale już wietrze przekręt. Co więcej podejrzewam PIERWSZY przekręt, a więc będzie drugi, trzeci i kolejny? Wystarczyło poczytać specyfikację przetargową a nie domniemywać i sugerować jakieś bzdury. brzydzi mnie taka postawa

  3. Czyli powinien być przetarg na drewno z samodzielnie wyciętych przez zwycięzcę drzew. I byłoby kilkadziesiąt lub kilkaset tysięcy złotych zapłaconych przez nabywcę. Bardzo to cuchnie.

  4. do edek1: oczywiście specyfikacje trzeba czytać, ale czy nie jest absurdem dopłacanie komuś za zabranie przezeń drewna z ponad 2600 ha (czyli z 26 km kwadratowych). Ale to nie dziwi bo jest tak wiele przetargów, szczególnie związanych ze sprzedażą obszarów i obiektów rolnych, ogłaszanych w dziwnych miejscach, nie ogłaszanych w internecie. Coś takiego jak BiP dla wielu intytucji nie istnieje.

  5. lolo

    Dziwne to wszystko i cuchnie na kilometr, mysle ze media beda mialy o czym pisac przez najblizsze 5-10 lat, bedzie sie dzialo i to wiele wiele wiele 😀

  6. [b]edek1, [/b]gdyby wszyscy mieli wlasnie takie podejscie, to mysle ze przekretow byloby o polowe mniej, ale nie – lepiej zyc w szklanej kuli szczescia i radosci i patrzec na swiat przez rozowe okulary marii janion

  7. Nie wiem po co te kwasy,tam ma być zlewisko wody a nie autostrada , to komu pnie przeszkadzają .Korniki się cieszą:))

  8. rac

    Jednak dziwnie to wszystko wygląda……..wycinający zabiero ścięte drzewa i jeszcze dostaje zapłatę !? Wcale nie dziwi więc określenie „PRZEKRĘT ” .

  9. :)

    Dziwnie to by wyglądało, gdyby ten od wycinki zabierał drewno i jeszcze dostawał za to kasę, np. 2 mln zł. Miał być przekręt, ale nie wyszło, co chyba bardzo mile wszystkich zaskoczyło:)

  10. Dla mnie to jest czyste oszczerstwo. Oskarżać kogos o przekręt. Może Czytelnik powinien teraz wysłać przeprosiny, co?

  11. Za 150 zł to nawet gałązek, nie wyniesiecie z lasu. Dziwi mnie, dlaczego oferty nie skierowano do Lasów Państwowych. Lasy sporo wycięło dębów w Lasach Rudzkich. Taka wycinka (podjerzewam, że chodziło o dziesiątki drzew) a ze sprzedaży takich okazów jak choćby tutaj to można wyciągnąć dziesiątki tysięcy o ile nie więcej. Po drugie, ja nawet nie wiem gdzie ten gość się wziął na Górnym Śląsku bo bynajmniej jego firma nie mieści się na Śląsku. Brawo!! Piękny kraj. Jak to słusznie, w Polsce zawsze tematami dyżurnymi będą rozboje, kradzieże, szwindle plus głupota polityków. Aż się chce żyć!

  12. jejku

    Ludzie, sami do roboty nie idziecie, ale jak ktoś grosz zarobi, a drugie tyle sobie nakombinuje, to wam zal tyłki sciska. Jak was zazdrosc zzera, to ruszcie sie do roboty.

  13. hajnel

    ty to zwiesz Komabinowanie po polsku. Czy ty wiesz ile kosztuje mieszkanca ścięcie własnego drzewa/ Czyli po polsku hadziajsku trzeba założyć firmę, wygrać przetarg a to nie jest trudne, najniższą cenę jak sie da. i zysk gwarantowany każdy taratk weżmie! Ecce Polonia!

  14. szpic

    Już ktoś pytał, w związku z tą nieszczęsną zaporą? kto jest dyrektorem tej budowy z ramienia władz miejscowych – Raciborza czy powiatu? Nie wierzę, by takie nr-y (wycinka drzew) pochodziły z Gliwic??? Może ktoś z Radnych wie, kto jest tym dyrektorem???

  15. wam śląskie kluchy nic nie pasuje, gośc zrobił robotę za 150 zyla a wam żle ,ale jakby ludek z ślunska zrobił to za 2,5 miliona i jeszcze pociągnął drugie tyle ze sprzedarzy to byłby git ? jest kasa to trzeba ją roztrwonic byle jak oby szybko

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here