Droga krzyżowa oczami historyka

0

W kilku słowach i kilku obrazach o Pszowskiej Kalwarii. Paweł Porwoł o swojej książce.

"To właśnie największa siła takich miejsc jak nasza Pszowska Kalwaria: najbardziej konkretna, ludzka historia łączy się w nich z najgłębszą metafizyką. Prawda życia spotyka się tu z prawdą zbawienia. Zawsze słyszałem je tu razem jako jeden dźwięk: metaliczny stukot kopalnianych maszyn i wagonów z węglem oraz niosący się przez tysiąclecia (a i wieczność całą) stukot młotów wbijających gwoździe w krwawiące ciało Jezusa. Stopione w jedną całość, w jedną syntezę łaski i wolności, daru i zadania" – we fragmencie wstępu do książki "Pszowska Kalwaria" autorstwa księdza Jerzego Szymika perspektywa osobistych wspomnień związanych z tym miejscem łączy się ze sferą metafizyczną. Paweł Porwoł z kolei zebrał historyczne detale i opatrzył je zdjęciami m.in. swojego autorstwa. Powstała książką, która jest namiastką tego, co o Kalwarii można napisać. Stanowi jedną z perspektyw patrzenia na to miejsce. Dochód ze sprzedaży publikacji, która ukazała się w nakładzie około tysiąca egzemplarzy przeznaczony jest na wychowanków świetlicy Gniazdo mającej swoją siedzibę w Pszowie.

- reklama -

Od broszury do książki

– W 2007 roku na promocji broszurki "Zabytki powiatu wodzisławskiego" dotyczącej pałacyku w Kokoszycach, znanego domu rekolekcyjnego obecny był proboszcz parafii Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Pszowie, ksiądz Józef Fronczek. Wtedy też wywiązała się rozmowa, w trakcie której pojawił się pomysł na temat kolejnej publikacji. Mijało niemalże sto lat od powstania Kalwarii, dlatego proboszcz pszowskiej Bazyliki zaproponował, by to właśnie na niej skupić swoją uwagę – wspomina autor książki "Pszowska Kalwaria", pan Paweł Porwoł. Praca nad książką, której promocja odbyła się 19 czerwca tego roku, rozpoczęła się już w zasadzie przy okazji przygotowywania kolejnej z cyklu broszur dla serii wydawniczej Starostwa Powiatowego w Wodzisławiu Śląskich. – Kiedy zaproponowałem temat przewodni kolejnej broszury, przyznam się, że nie wiedziałem kompletnie nic. Miałem jedynie świadomość tego, gdzie ta Kalwaria się znajduje. Od czasu do czasu zachodziłem tam w Wielkim Poście, czy przed odpustami, ale kto zbudował?, kiedy zbudował?, jak wyglądały problemy związane z zaistnieniem tej Kalwarii? – nie miałem świadomości takich faktów – mówi Pan Paweł Porwoł. Informacje w niej zawarte autor oparł na materiałach źródłowych odnalezionych w archiwum Parafii Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Pszowie.

 

Paweł Porwoł (na zdjęciu po lewej) poza muzealnictwem, zajmował się
pracą badawczą, naukową i popularyzatorską. Na jego dorobek składa
się kilka opublikowanych książek, opracowań broszurowych, a także sporo
artykułów naukowych, głównie z zakresu historii nowożytnej
Górnego Śląska oraz jego zabytków.

 

 

Odkryć nieodkryte

Prace nad książką były o tyle utrudnione, że nie istnieje żadna literatura dotycząca Kalwarii. Wzmianki na jej temat można odszukać w monografii historycznej Pszowa napisanej przez Ludwika Musioła, "Kronice Pszowa" Konstantego Kowola. – Cała nadzieja pozostała w materiałach archiwalnych. Moim przewodnikiem po dokumentach została Aleksandra Matuszczyk-Kotulska. Dziwnym zbiegiem okoliczności, autorka monografii dotyczącej Pszowa, miała problemy ze znalezieniem dokumentów, które przewinęły się przez jej palce niemalże dwa lata wcześniej. Być może wynikła to z faktu, że materiały są nieuporządkowane. Część mogła zostać przewieziona do archiwum archidiecezjalnego. W związku z tym niektóre zdjęcia z mojej pracy są wykonane na podstawie ujęć zawartych w książce Aleksandry Matuszczyk-Kotulskiej. Mimo wszystko znaleźliśmy sporo materiałów, które pozostały u mnie do momentu powstawania książki – tłumaczy Pan Paweł. Niemal wszystkie zdjęcia kapliczek zamieszczone na kartach "Pszowskiej Kalwarii" są autorstwa Pana Pawła Porwoła. Fotografie wykonywał w lutym oraz kwietniu. Problem w pracy nad książką stanowiło jedynie zaplecze finansowe. Ciężko było znaleźć wydawcę. Potencjalny współpracownik, wstępnie zainteresowany wydaniem tej pozycji, wycofał się ze swojej propocyzji. Na początku roku 2015 z inicjatywą wydania książki, której tematem przewodnim będzie fenomen pszowskiej Kalwarii wyszli przedstawiciele Stowarzyszenia Pomóżmy Sobie. Dzięki przeznaczonym na ten cel funduszom, książka "Pszowska Kalwaria", choć niewielkich gabarytów, ujrzała światło dzienne.

 

 

 

Książka-impuls

"Pszowska Kalwaria" to przede wszystkim praca historyczna. Odkrywa to, co do tej pory pozostawało nieodkryte. – Praca ta ma ukazać, pomóc wyjaśnić i zrozumieć bliżej w jakich okolicznościach powstawała Kalwaria. Publikacja skierowana jest do wszystkich, którzy chcieliby bliżej poznać Pszowską Kalwarię, fenomen tej świętej góry. Ponadto, może stanowić inspirację dla przyszłych pokoleń zainteresowanych tym miejscem. Świadczy o tym chociażby moje spotkanie z profesor Swarczewską. Pewnego dnia zadzwoniła do mnie z Krakowa. Wraz ze swoimi studentami zajmowała się ona badaniem kalwarii warmińskiej. Poświęciła jej kilka sezonów badawczych. Interesowały ją paralele, ponieważ Warmia też należała do Prus. Natknęła się na moją broszurkę dotyczącą pszowskiej Kalwatriiw Internecie. Kiedy oprowadzałem ją po Kalwarii była zachwycona architekturą kapliczek, ponieważ każda z nich jest inna. Jako że zajmuje się głównie studium krajobrazu, także zadrzwienie terenu zrobiło na niej ogromne wrażenie – podsumowuje Pan Paweł. Prawdopodobnie nie wyczerpano wszystkich materiałów archiwalnych znajdujących się przy parafii NNMP w Pszowie. Książka Pana Pawła Porwoła nie ma bowiem charakteru monograficznego. Kalwarię można opisywać z perspektywy historycznej, społeczno-gospodarczej, krajobrazowej.

/Ania Zganiacz/

- reklama -

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here