Raptors Racibórz: nie ma to jak „spuścić komuś łomot”

0

Wywiad z Patrykiem Szachem i Mateuszem Kustosiem – pomysłodawcami założenia drużyny futbolu amerykańskiego w Raciborzu.W jakich okolicznościach powstał zespół Raptors Racibórz?

Patryk Szach: Pomysł na stworzenie takiej drużyny zrodził się, kiedy ja, Sylwek Rosik, Mateusz Kustoś, Sławek Kustoś i Patryk Wyglenda jeździliśmy na treningi do Rybnika.  Uznaliśmy, że chcemy  wypromować ten świetny sport również w naszym mieście. Pierwsza rekrutacja odbyła się 11 października 2014 r., i to właśnie zawodnicy z tamtej rekrutacji tworzą teraz trzon drużyny.

Mateusz Kustoś: Pomysłodawcami byliśmy razem z kilkoma kolegami, z którymi graliśmy już w Rybniku, czyli Patryk Szach, Sławek Kustoś, Mateusz Kustoś, Sylwek Rosik i Patryk Wyglenda. Stwierdziliśmy, że warto założyć drużynę. Akurat udało nam się to w październiku ub. roku. Przetrwaliśmy do dziś i liczymy na rozwój.

 

- reklama -
 
 Zawodnik i jeden z współzałożycieli Raptors Racibórz – Patryk Szach.
 
Skąd pomysł na nazwę drużyny?

PS: Co do nazwy to na początku nie byliśmy zgodni. Tak więc uznaliśmy, że przeprowadzimy konkurs z nagrodami na nazwę. Był to dobry rodzaj promocji dla nas. Dzięki temu mamy nazwę, z którą się utożsamiamy.

MK: Jeśli chodzi o pomysł na nazwę drużyny, to ogłosiliśmy konkurs na Facebooku, a ludzie przysyłali nam swoje propozycje. Później było głosowanie i wygrała nazwa Raptors Racibórz. 

 
Jakie są dotychczasowe osiągnięcia zespołu?

PS: Takich prawdziwych osiągnięć to jak na razie nie mamy, ponieważ nie gramy jeszcze w lidze. Planujemy  przystąpić do profesjonalnej polskiej ligi futbolu amerykańskiego w 2016 r. Rozegraliśmy do tej pory jeden oficjalny  mecz, który udało nam się po ciężkiej walce wygrać z Hammers Łaziska Górne. Dotychczas  jest to nasz największy sukces.

MK: Na razie graliśmy jeden sparing z drużyną Hammers Łaziska Górne 5 lipca br. Wygraliśmy z nimi 7:6. To był nasz jedyny sparing. 

 
 Kto zaopatruje zespół w sprzęt?

PS: Sprzęt w większości kupujemy za własne pieniądze.

MK: Na razie kupujemy sprzęt z własnych składek.  

 

 

 Futbol amerykański to gra dla "twardzieli" (i nie tylko).
 
 Czy klub ma sponsora?

PS: Nie, natomiast cały czas poszukujemy sponsorów.

MK: Poszukujemy sponsorów, ale na razie odczuwamy brak jakiegokolwiek odzewu ze strony potencjalnych sponsorów. Liczymy, że rekrutacja, która odbyła się w dniach 7-8 listopada, pomoże nam przyciągnąć sponsorów.
 
 Gdzie odbywają się wasze treningi?

MK: Trenujemy na trzech orlikach w Raciborzu; w poniedziałki przy Gimnazjum Nr 3 na ul. Żorskiej, w czwartki – orlik przy SP 15 na ul. Słowackiego, a w soboty orlik przy Gimnazjum Nr 1 na ul. Kasprowicza.   
 
Jak wyglądają treningi klubu?

PS: Nasz trening zaczyna się od dobrej rozgrzewki, potem przeprowadzamy ćwiczenia wytrzymałościowe i koordynacyjne typu „drabinki”. Później przechodzimy do ćwiczeń typowo technicznych pod każdą pozycję, żeby na koniec – jak czas pozwoli – zakończyć trening krótką gierką. 
 
 Na boisku każdy za każdego musi być odpowiedzialny, a zawodnicy muszą ufać sobie bezgranicznie.
 
 W jaki sposób próbujecie pozyskać dotacje na funkcjonowanie zespołu?

MK: Wystosowaliśmy pismo do Urzędu Miasta Raciborza, do budżetu obywatelskiego na kwotę 50 tys. zł jako  dofinansowanie do drużyny. Mamy nadzieję, że w wyniku głosowania, które odbędzie się od 16 do 29 listopada br.  wszystko przebiegnie po naszej myśli i uda nam się zdobyć pieniądze, które pozwolą nam wystartować w  przyszłym roku w profesjonalnej lidze futbolu amerykańskiego w Polsce. Koszt wpisowego do ligi wynosi około 4 tys. zł. 
 
 Czy planujecie uruchomić sekcję juniorów?

PS: Jeżeli będzie wystarczająca liczba chętnych w wieku 15-18 lat, to jak najbardziej planujemy taką sekcję otworzyć. 
 
  Kto może stać się członkiem zespołu? Jakie musi spełniać warunki czy kryteria?

PS: Członkiem drużyny może stać się każdy. Futbol amerykański to sport kompletny. Każdy znajdzie jakieś miejsce w zespole i zadanie, jakie dostanie, odpowiednio do swoich warunków fizycznych i predyspozycji. Tak więc jest miejsce dla kogoś, kto waży 60 kg i dla kogoś kto ma 160 kg. Jedni biegają z piłką, a inni ją łapią, natomiast  jeszcze inni mają za zadanie im w tym przeszkadzać lub ich chronić. Poza rekrutacją do drużyny, zapraszamy również wszystkich chętnych na nasze treningi, bowiem zawsze można przyjść i spróbować swoich sił. 
 
 
 Wrażenia z gry są niesamowite; przede wszystkim adrenalina i ogromne emocje, które  towarzyszą zawodnikom.
 
 Jak przebiega rekrutacja?

MK: Rekrutacja przebiega tak, że zaczyna się od rozgrzewki. Następnie osoby zainteresowane grą w zespole zostaną poddane testowi, m.in. bieg na 10 i 40 jardów,  pompki, takie sprawnościowe ćwiczenia. Później będą dalej uczestniczyć z innymi zawodnikami w treningu. 
 
Jak długo trwa mecz futbolu amerykańskiego?

PS: Rzeczywisty czas gry w meczu futbolu amerykańskiego to 48 minut. Spotkanie podzielone jest na cztery kwarty po 12 minut. Jednak często mecz jest przerywany, co znacznie wydłuża czas gry.

Czy myśleliście o wyjazdach zagranicznych na sparingi lub obozy?

PS: Na razie myśleliśmy o wyjeździe do Czech, gdzie również są drużyny futbolu amerykańskiego; jest tam rozwinięta liga. Tak więc można tam pojechać na obóz treningowy, by nauczyć się czegoś nowego. 

 
Można dać upust swoim emocjom, co sprawia, że nie zapomina się tej rywalizacji. 
 
 
 Jakie są wrażenia zawodników z gry w futbol amerykański?

PS: Wrażenia z gry są niesamowite; przede wszystkim adrenalina i ogromne emocje, które  towarzyszą zawodnikom. Do tego dochodzi zespołowość tego sportu. Chyba nie ma na świecie bardziej drużynowej dyscypliny niż futbol amerykański. Zespół musi pracować jak jeden organizm. Każdy za każdego musi być odpowiedzialny, a zawodnicy muszą ufać sobie bezgranicznie. To z kolei prowadzi również do tego, że drużyną jesteśmy nie tylko na, ale i poza nim. Jesteśmy jak jedna wielka rodzina.

MK: Wrażenia z gry są niezapomniane. Jeśli człowiek może wyjść na boisko i pobiegać, i – niegrzecznie mówiąc – „spuścić łomot” drugiemu koledze. Można dać upust swoim emocjom, co sprawia, że nie zapomina się tej rywalizacji. 

 
 Jaki film polecisz młodym adeptom futbolu amerykańskiego?

PS: Zdecydowanie polecam film pt. Wielki Mike. The Blind Side, który opowiada o bezdomnym nastolatku, otoczonym opieką przez bogatą rodzinę. To właśnie dzięki niej spełnia się jego marzenie i wyrasta na gwiazdę futbolu amerykańskiego.
 
 
Dziękuję za rozmowę.

publ. /ma/

 
 
 
 
- reklama -

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here