Chciał porozmawiać z radnymi. Wszędzie pocałował klamkę

0

Jeden z wyborców postanowił sprawdzić, jak radni wywiązują się ze swych obowiązków i spotkać się z niektórymi na dyżurze wynikającym z grafika. Efekt? Nie zastał żadnego.

List do redakcji (personalia autora znane redakcji, ale na jego prośbę zachowamy je dla siebie):

- reklama -

Wobec zainteresowania sposobem głosowania radnych koalicyjnych, postanowiłem spotkać się z nimi podczas ich grudniowych dyżurów. Pobrałem więc najświeższy grafik dyżurów (opublikowany w BIP 4 grudnia 2015) i udałem się na spotkania. Pierwszym radnym, z którym chciałem porozmawiać był Pan Paweł Rycka dyżurujący w ZSP nr 3 przy ul. Sudeckiej od godz. 16.00 do 17.00 Na miejscu, dowiedziałem się od pracownika szkoły, że go tego dnia Radnego nie było. Udałem się więc na spotkanie z kolejnym radnym – Panem Krzysztofem Myśliwym, który swój dyżur miał mieć w Gimnazjum nr 2 na Ostrogu w godz. 17.00 – 18.00. Wejście do szkoły było zamknięte, nikt nie odbierał domofonu. Wszedłem więc innym wejściem, jednak w podanej sali radnego nie było, sala była zamknięta. Udałem się więc do kolejnego radnego koalicyjnego – Pana Witolda Ostrowicza, który miał mieć dyżur w Świetlicy w SP nr 13 przy ul. Staszica w godz. 17.00 – 18.00. Kolejny radny nie był dostępny. Na miejscu dowiedziałem się, że Pana Radnego tego dnia nie było, a w sali w której miał mieć dyżur kończyło się inne spotkanie. Udałem się na kolejny dyżur radnego do SP nr 4. Miał tam być od 17.00 do 18.00 Pan Marcin Fica, jednak szkoła była zamknięta. Udałem się więc do ZSP nr 2 na Ocicach, gdzie miał mieć swój dyżur radny Henryk Mainusz. Pomieszczenie, w którym miał być było zamknięte, a od pracowników szkoły dowiedziałem się, że Pana Mainusza nie było. Następnie udałem się na spotkanie z ostatnim radnym koalicyjnym, który miał mieć dyżur od 17.00 do 18.00 w SP nr 5 w Sudole. W godzinach, w których radny miał być dostępny, szkoła była zamknięta.

Spośród wszystkich radnych koalicyjnych, którzy tego dnia powinni być dostępni na dyżurach dla mieszkańców, nie było ani jednej osoby. A jeszcze nie minął nawet rok od zaprzysiężenia oraz słów każdego z radnych: „Wierny Konstytucji i prawu Rzeczypospolitej Polskiej, ślubuję uroczyście obowiązki radnego sprawować godnie, rzetelnie i uczciwie, mając na względzie dobro mojej gminy i jej mieszkańców.”. Komentarz chyba jest zbędny

publ. /ps/

- reklama -

Odśwież swoją przestrzeń Więcej artykułów branżowych >>

Ogłoszenia PLUSYdlaBIZNESUWięcej ogłoszeń branżowych >>

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here