Czym właściwie jest patriotyzm? – mocny tekst naszego czytelnika

2

Przede wszystkim zacząłbym od pytania czy w ogóle świętowanie stulecia niepodległości jest uzasadnione. Skąd pomysł na polemikę w tej sprawie? A no stąd, że „niepodległość” to pojęcie ostre i jednoznaczne. Jeżeli kraj jest niepodległy tzn. że może sam o sobie decydować. Bez niczyjej ingerencji i bez nadzoru stanowić o swoim prawodawstwie, obowiązkach i przywilejach obywateli – generalnie o sobie. Czy przez ostatnie 100 lat tak właśnie było? Chyba nie!

Tzw. 100-lecie niepodległości to data, od której Polska ponownie pojawiła się na mapie. Teraz zawrzała krew w żyłach tych wszystkich kierowców, którzy jeżdżą z „kotwicą” na samochodzie albo mają ją na połowie swoich czerwonych bluz. Pewnie większość z nich nie zna symbolu „żółwia”. Teraz większość z nich wpisała w wyszukiwarce hasło: „Żółw Polska Walcząca”. A godzina „W” kiedy była? I znowu Google… A teraz rozłożenie na łopatki. Jaką rolę w tym wszystkim mieli Roman Dmowski i Ignacy Paderewski? Cóż, czyżby Google?

- reklama -

To bezpośrednio odnosi się do pojęcia patriotyzmu. Bo co znaczy patriotyzm? Kto jest patriotą a kto nim nie jest? Każdy ma pewnie inne trochę zdanie. Bo co innego powie gość, który na środku raciborskiego rynku darł mordę „J*ać murzynów!” 5 minut po tym, kiedy wszyscy stanęliśmy i razem odśpiewali Hymn Polski przed meczem naszej reprezentacji z reprezentacją Senegalu na ostatnich mistrzostwach. Swoją drogą chłopak ma piękną, kampanijną „słitfocię” z nowymi prezydentami miasta. Co innego powie „KODziarz”, który maszeruje w koszulce z napisem „KON STY TUC JA” i też niejednokrotnie zieje nienawiścią. Co innego zaś powie zwolennik RAŚ, który w ogóle nie czuje jakiegokolwiek wewnętrznego związku z Polską.

Niestety, dzisiaj patriotyzm jest pojęciem zbyt mocno związanym z polityką i przez polityków wykorzystywany a najgorsze w tym wszystkim jest to, że to politycy uzurpują sobie prawo do ustalania kanonu cech, które w sposób zero-jedynkowo określą, kto jest patriotą a kto nie. Bo czy dzisiaj wolno mi powiedzieć, że Romuald Raj ps. „Bury” był bandytą i mordercą a jednocześnie być patriotą? Znowu się gotuje krew części czytających. To dopowiem jeszcze, że najmłodsze dziecko zamordowane w Zaleszanach przez oddział Burego miało 6 miesięcy. Dzisiaj rondo na placu mostowym nosi nazwę Żołnierzy Wyklętych, do których ten właśnie Bury jest zaliczany. No to znowu Google – „Zaleszany Romuald Rajs”. Zdziwienie? „To na pewno kłamstwo tych lewackich szumowin” – wytłumaczenie niepodważalne.

Nie zgadzam się na patriotyzm, który zakłamuje historię i traktuje ją w sposób wybiórczy. Bo czy Pilecki nie był polskim bohaterem? Oczywiście, że był! I stawianie go w jednym rzędzie z Rajsem jest wręcz świętokradztwem! Nie mówiąc o tym, że nasze miasto historycznie najkrócej było polskie. Nawet jeżeli przyjąć, że za czasów Piastów, którzy pochodzili od ludów germańskich, był Polski. Za to chrzest przyjęliśmy szybciej niż Mieszko…

Krystian Baka – raciborzanin

- reklama -

Ogłoszenia PLUSYdlaBIZNESUWięcej ogłoszeń branżowych >>

2 KOMENTARZE

  1. Joanna

    Trochę faktów jednak sobie wygooglował ten Pan Autor.!?÷?!.
    Co za głupi artykuł, przepraszam to nawet nie artykuł. Tępy, płytki bełkot. Aż boli jak się to czyta. Ten portal mnie załamuje

  2. ronin

    Autor ma wiele racji ,a ,,Joanna,, jest pewnie…….blondynką?

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here