Felieton: Szacunek w teorii i praktyce

2
Szacunek w praktyce
Prymas Polski abp Wojciech Polak podkreśla: – Boże Ciało staje się dla wiernych bardziej świadomym wyborem szczególnie dziś, gdy jest tak wiele form uczestnictwa i manifestowania swoich poglądów. fot. Ireneusz Burek

„Wybrałem dla swoich synów szkołę katolicką, bo tam nie wyśmiewa się wiary.” (…) Kilka dni temu we wszystkich kościołach katolickich w Polsce śpiewano suplikację wynagradzającą za bluźnierstwa…

Nieoceniony wpływ na relacje interpersonalne. Pomaga w nawiązywaniu nowych kontaktów, jak i stabilnych przyjaźni. Pomaga żyć z innymi bez konfliktów oraz akceptować ich odmienność. Szacunek. Cecha, która pozwala zjednać sobie wielu ludzi.

- reklama -

Szacunek w religii

Buddyzm jest sposobem doskonalenia umysłu, mowy oraz ciała. Gdy te działania są wykonywane z uważnością, stają się dobrą kammą realizowaną przez ciało, a powtarzane wielokrotnie stają się nawykiem oddawania szacunku, co w efekcie jest cechą naszego charakteru. „Wkrótce po tym, jak Buddha osiągnął oświecenie, uznał, że życie bez okazywania szacunku nie jest właściwe.” – czytamy w opracowaniu na sasana.wikidot.com, które opisuje podstawowe sposoby wyrażania czci: pełne szacunku pozdrowienie uczynione za pomocą dłoni i pięciopunktowy pokłon. Obydwa sposoby powinny być wykonywane uważnie, z elegancją, bez przesady i emocji, gdyż mają wypływać z harmonii i szacunku. Wtedy prowadzą do uspokajania własnego serca.

„Wybrałem dla swoich synów szkołę katolicką, bo tam nie wyśmiewa się wiary. Uczy się dzieci wartości, takich jak szacunek i solidarność. Moi synowie uczą się także, że istnieją ludzie wierzący, którzy odnieśli sukces w życiu”– mówił w rozmowie z „Le Figaro” muzułmanin z Nicei. W rozmowie pojawia się akcent, że wyznawcy islamu decydują się na posyłanie swoich dzieci do katolickich szkół ponieważ w szkołach katolickich uczy się dzieci szacunku do autorytetów, nauczycieli i rodziców.

Dziś w Europie islam jest bodaj ostatnią monoteistyczną religią, która nie jest w haniebny sposób atakowana – pisze Łukasz Adamski na portalu wPolityce.pl. Brak ośmieszania ich religii czy szydzenia z Allaha wynika być może z siły muzułmanów i ich głębokiej religijności, której chrześcijanom po prostu brakuje.

Praktyka nie podąża za intencjami

Dwadzieścia lat temu polscy biskupi na wniosek Rady Wspólnej Katolików i Muzułmanów – ustanowili Dzień Islamu, co spotkało się z gotowością współdziałania wielu katolickich środowisk. Jednym z apelujących o wzmożenie dialogu z islamem był Papież Jan Paweł II, co spotkało się z pełną akceptacją Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP, skupiającego polskich Tatarów. W następnych latach w organizację Dnia Islamu włączyła się Liga Muzułmańska, do której należą obcokrajowcy z czasowym pobytem w Polsce: studenci, biznesmeni, dyplomaci, uchodźcy oraz Polacy, którzy przyjęli islam. Celem Dnia Islamu jest potrzeba dialogu z islamem oraz próba wzajemnego otwarcia się na siebie, bo, jak czytamy na portalu Episkopatu Polski, współczesna ludzkość potrzebuje świadków Boga. Podtrzymywanie i podsycanie nurtów antychrześcijańskiej wrogości, a w krajach chrześcijańskich antyislamskich uprzedzeń – bynajmniej temu nie służy.

Kilka dni temu we wszystkich kościołach i kaplicach katolickich w Polsce została odśpiewana suplikacja „Święty Boże, Święty Mocny…” (Suplikacja ma charakter przebłagalny i w naszej polskiej tradycji religijnej śpiewana jest w okresach klęsk żywiołowych, nieszczęść narodowych, a także jako modlitwa wynagradzająca za zachowania bluźniercze.) jako ekspiacja za świętokradztwa i profanacje. – Myślę także o profanacjach i aktach bluźnierstwa do jakich dochodzi podczas tzw. marszów środowisk gejów, lesbijek, biseksualistów i transseksualistów. Oficjalnie powodem organizacji takich marszów jest troska o większą tolerancję w społeczeństwie, tymczasem stają się one miejscem obscenicznych prezentacji oraz sposobnością do okazywania pogardy wobec chrześcijaństwa oraz do nawoływania do nienawiści… – czytamy w liście Episkopatu Polski.

Nieprzypadkowo termin pokrywał się z procesjami Bożego Ciała, które są wyrazem świadectwa wiary, co często staje się przedmiotem szyderstw i profanacji innych. Na pytanie: Komu przeszkadza czyjeś praktykowanie wiary? – trudno znaleźć odpowiedź.

Przykład z innego świata

Szacunek w praktyce
Prymas Polski abp Wojciech Polak podkreśla: – Boże Ciało staje się dla wiernych bardziej świadomym wyborem szczególnie dziś, gdy jest tak wiele form uczestnictwa i manifestowania swoich poglądów. Tradycja Bożego Ciała zapoczątkowana została w Germanii, z uwagi na widzenia przeoryszy konwentu augustianek św. Julianny z Cornillon w 1246 roku. Po objawiania św. Julianny papież Urban IV bullą Transiturus ustanowił dla całego Kościoła Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej. Z uwagi na śmierć papieża Urbana IV bulla ogłoszona została dopiero w 1317 roku przez papieża Jana XXII. W Polsce Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej po raz pierwszy została wprowadzona w 1320 roku, zaś od 1420 została uznana za uroczystość powszechną, obchodzoną we wszystkich kościołach. Procesje na ulicach miast są często zetknięciem dwóch rzeczywistości, dwóch światów, na granicy których żyjemy. fot. Ireneusz Burek

Na Teneryfie Boże Ciało w San Cristóbal de La Laguna jest jednym z najstarszych religijnych festiwali, podczas którego na ulicach rozkładane są imponujące dywany z kwiatów, co czyni z uroczystości znany na całym świecie „Festiwal Kwiatów”. Na podobnym Festiwalu Bożego Ciała w Oratova, którego początki sięgają XIX wieku, najbardziej podniosłym aktem uroczystości jest układanie dywanów z kwiatów na ulicach zabytkowej części miasta. Podczas festiwalu odbywa się przemarsz wiernych niosących wizerunki świętych patronów, San Isidro i Santa María de la Cabeza, którym symbolicznie składa się w ofierze owoce i ziemię, a na środku placu ustawia się srebrny tron do adoracji Najświętszego Sakramentu.

Od szacunku do uspokajania własnego serca.

Ireneusz Burek

Zobacz również:
Dywany z kwiatów na drodze do czterech ołtarzy
Procesje Bożego Ciała – tradycją od XIV wieku w Polsce
W kościołach modlitwa wynagradzająca za profanacje

- reklama -

Ogłoszenia PLUSYdlaBIZNESUWięcej ogłoszeń branżowych >>

2 KOMENTARZE

  1. kik

    brawo! Absolutnie się zgadzam i cieszę z tak odważnych tekstów.

  2. Anonim

    Powalił mnie argument z muzułamaninem z Nicei.

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here