W raciborskim magistracie o kanale Odra-Dunaj

Piotr Chmielowski jako jedyny polski poseł był obecny w Strasbourgu przy podpisaniu memorandum w sprawie kanału. W urzędzie zostaną omówione dotychczasowe działania w kierunku urzeczywistnienia połączenia Odry i Dunaju.

5 marca w Raciborzu odbędzie się spotkanie dotyczące projektu drogi wodnej Odra – Dunaj. Dzięki uprzejmości Prezydenta Miasta Raciborza, spotykamy się w  Sali Kolumnowej, przy ul. Batorego 6. Początek spotkania o godzinie 14.00. W spotkaniu będą brali udział samorządowcy z gmin nadodrzańskich województwa śląskiego. Spodziewana jest obecność Pani Doroty Pyć, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju – zaprasza poseł Piotr Chmielowski, z inicjatywy którego zorganizowane zostanie spotkanie.

- reklama -

 

Podczas konferencji zostaną omówione dotychczasowe efekty działań zmierzających do urzeczywistnienia projektu połączenia drogą wodną Odry i Dunaju. Szczególny akcent będzie położony na Memorandum, które zostało podpisane w Strasbourgu, w siedzibie Parlamentu Europejskiego, w dniu 26.02.2014 roku. Pomysłodawcą memorandum był Prezydent Republiki Czeskiej, Milos Zeman, a wśród sygnatariuszy po stronie polskiej znalazły się wszystkie organizacje lobbujące za Odrą, jak również europarlamentarzyści: prof. Adam Gierek i prof. Bogusław Liberadzki. Polski parlament był w jednoosobowej reprezentacji w  osobie Chmielowskiego.

 

/ps/

 

 —————————————————-

 

zobacz także:

 

A.Hajduk: O kanale Odra-Dunaj trzeba co jakiś czas rozmawiać

– Cały czas nie wiemy, jakie stanowisko zajmuje rząd wobec kanału – skarży się starosta Adam Hajduk.

 

- reklama -

5 KOMENTARZE

  1. 39 lat temu było podobne zebranie i też mówiono o zbiorniku raciborskim ( miał być oddany do użytku w 2005 roku) oraz o kanale Odra – Dunaj – tutaj chyba daty nie podawano.

  2. NASZ MAGISTRAT TO WIELKI CUCHNACY KANALA ALE W NASTEPNYCH WYBORACH NIE DAMY SIE NABRAC

    Plotkara: Co Pan uważa za swój największy sukces mijającej kadencji i dlaczego?

    Przydupas leonidasa: Sukcesem jest to, że ludzie dali się nabrać i głosowali na mnie. Blisko tsista… głosów było, bo na piwo chodziłem wiernie z nimi piłem, ale to było cztery lata temu, stąd dostałem się do rady leonidasa Myślę, że to było bardzo pracowite a akwariowanie, potem byłem bardzo pracowity, bo brałem udział w cosobotnich meczach w oświatówkę, no w dwóch byłem misjach: budżetowej – jak zwiększyć sobie dodatek służbowy i misji światowej – ujeżdżając niewykończone drogi rowerowe, a trzecia misja- to rewizor nauczycieli i dyrektorów, których trzeba było się pozbyć, bo tak kazała i chciał nasz najwspanialszy leonidas.

KOMENTARZE

Proszę wpisać swój komentarz!
zapoznałem się z regulaminem
Proszę podać swoje imię tutaj