Nawet pociąg nie obudził

Gdy zmęczenie jest zbyt duże czasem zasypia się nawet „na stojąco”, albo… przy torach kolejowych. I czasem, z błogiego snu, nie jest w stanie wyrwać nawet przejeżdżający pociąg. Środa, krótko po północy. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Raciborzu otrzymuje informację od dyżurnego stacji PKP Racibórz o mężczyźnie leżącym w pobliżu torów. Mężczyzna był kompletnie pijany. Jak ustalono na miejscu około północy maszynista składu towarowego zauważywszy leżącego pomiędzy torami mężczyznę, włączył hamulce lecz skład przejechał jeszcze kilkadziesiąt metrów zanim się zatrzymał. Pomimo ogromnego hałasu przejeżdżającego pociągu mężczyzna nadal spał. Cudem nic mu się nie stało. Policjanci musieli w końcu dobudzić śpiocha i umieść w izbie wytrzeźwień.

/s/

- reklama -

7 KOMENTARZE

  1. A potem wielka tragedia, ze jakis lump zostal przejechany. Nie ma co załować jakiego śmiecia. Był pijany, i sie go przejechało. Mówi sie trudno. Załował go nie bede.

  2. No i co z tego? Pytanie, jak cłowiek może sam siebie pozbawiać godności i leżeć jak wieprz pijany na torach? Jednego mniej i jednego więcej, to żadna strata, a statystyka. Tak więc niech sobie leży i zdycha. A ten pijaczek miał tylko szczęście, widocznie nikt u góry go jeszcze nie chce….

  3. A kto powiedzial ze to jest pijak? Może to twój ojciec wracał z zakrapianej imprezki u Cioci na imieninach, przechodził przez tory bo bliżej i mu się przysneło. O drazu wkladasz gościa w szablon, jak już ktoś zaśnie to od razu musi być lumpem i skończonym pijakiem. Może gościu nigdy nie pil i mu zaszkodzilo bo ma slabą głowe.

  4. I właśnie przez takich jak Ty panuje taka znieczulica w kraju. Człowiek zasłabnie idąc chodnikiem i przeszedłbyś obok długim łukiem od razu stawiając diagnoze: pijak.

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here