Chłopcy z plakatu – krajobraz przedwyborczy

Już niedługo będziemy świadkami kampanii wyborczej, tym razem na szczeblu samorządowym. Może być równie ostra jak parlamentarna i prezydencka, ale z tą różnicą, że toczyć się będzie na podwórku lokalnym, nam bliższym. Na naszych oczach rozegra się nie jedno starcie kandydatów. Czy krwawe? Doświadczenie pokazuje (bójki radnych), że nawet tego nie można wykluczyć.Obecna kadencja samorządu terytorialnego – rad gmin, rad powiatów i sejmików województw – upływa 25 października. W tym samym dniu upływa kadencja organów wykona­wczych gmin: wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Ostateczna decyzja w sprawie terminu wyborów samorządowych jeszcze nie zapadła, jednak terminem jaki pojawia się na ustach polityków najczęściej jest 12 listopad.

W Raciborzu będziemy wybie­rali 23 – osobową radę miasta, oraz 23 – osobową radę powiatu (z tego na miasto przypada 12 mandatów). Pona­dto wybierzemy radnych sejmiku wojewódzkiego oraz prezydenta miasta. Co zrozumiałe, to właśnie wybory prezydenckie zapowiadają się naj­bardziej emocjonująco.

Sztaby wyborcze, poza małymi wyjątkami, nie śpieszą się z podawaniem kandydatów. Pozostają domysły, plotki i „przecieki”. Jako pierwsze swojego kandydata na prezydenta ujawniło SLD. Będzie nim Tadeusz Ekiert, wieloletni dyrektor Rafako. O pozostałych kandydatach słychać niewiele, co nie oznacza, że ich nie ma. Nie zamierza starać się o reelekcję Jan Osuchowski.

Po ostatnich transformacjach, utworzeniu kolejnych dwóch kół, tutejsza Platforma Obywatelska, co prawda ma już swoich faworytów, ale ich nazwisk jednak na razie zdradzać nie chce. Jak zapewnia oficjalna kandydatka do sejmiku wojewódz­kiego i przewodnicząca nowego koła PO „Nowa Generacja” Gabriela Lenartowicz, z pewnoscią będą to ludzie świeży.

Nie wiadomo wiele o kandydacie Prawa i Sprawiedliwości. Oficjalnie PiS oczekuje na jesienną konwencję wyborczą w Raciborzu, prawdopodo­bnie z udziałem Jarosława Kaczyń­skiego, gdzie odkryje swoje karty. Jak mówi lider PiS Tomasz Kusy, obecnie kandydat ma przygotować program wyborczy i przedstawić do akceptacji zarządowi powiatowemu. – Jeżeli będziemy mówić to o autorskim programie a nie tylko o osobie – mówi Kusy.

Czarnym koniem wyborów może okazać się radny powiatowy Norbert Mika. Kojarzony z raciborską „Odnową w Duchu Świętym” dyrektor gimnazjum nr 3. Nie udało nam się oficjalnie potwierdzić informacji o starcie, ale jak ustaliliśmy decyzja o jego kandydowaniu zapadła w ubiegłym miesiącu i start jest już przesądzony. Nie wiadomo jeszcze jak będzie nazywał się tworzony przez niego komitet wyborczy.

Nie wiadomo też, co będzie z niedoszłym kandydatem raciborskiej Platformy Obywatelskiej Stanisławem Miką, którego promował poseł Andrzej Markowiak wraz z Marią Wiecha. Po odsunięciu Markowiaka od kierowania PO los tego kandydata jest niepewny. Tajemnicą poliszynela jest, że poseł Siedlaczek pełniący funkcję komisarza PO w powiecie widziałby na tym stanowisku raczej Lenka.

Tymczasem sam Mirosław Lenk, który w poprzednich wyborach niespodziewanie przegrał w drugiej turze z Osuchowskim, nie kryje się z zamiarem kandydowania. Obecny radny buduje własne ugrupowanie wyborcze, ale tak jak 4 lata temu oczekuje poparcia Ruchu Samorządowego Racibórz 2000 (którego był kandydatem) oraz poprzez Adama Hajduka, jak się mówi kandydata na starostę, Towarzystwa Miłośników Ziemi Raciborskiej. – Będę także pracował nad wsparciem innych klubów, ale jest na to jeszcze czas – mówi.

Plany wiceprezydenta Mirosława Szypowskiego jeszcze nie do końca może precyzyjne, ale to, że w wybo­rach wystartuje jest już pewne. Nie wiadomo jednak czy podtrzyma wcześniejsze deklaracje o kandydowaniu na prezydenta. – Chcę kandydować na radnego z ramienia tworzącej się lewicowej koalicji – komentuje Szypowski.

Swoją kampanię w postaci gazety i bilbordów rozpoczęły Oblicza, ugrupowanie radnego Ryszarda Frączka. 4 lata temu kandydował na prezydenta z ramienia KWW Pojednanie. – Zamierzam zgłosić swoją kandydaturę na stanowisko radnego, ale przyznaję, że mam jeszcze pewne wątpliwości co do ostatecznej decyzji – twierdzi Frączek. Ruch Obywatelski Raciborzan, klub, do którego należy uważa za najlepszy i w najbliższych wyborach bezkonkurencyjny. Co do wystawienia pretendenta na prezydenckie stanowisko ROR nie podjął jeszcze decyzji.

/SaM/

- reklama -

189 KOMENTARZE

  1. Nie jestem SETI. Ale obawiam się,że dezorientacja wyborców spowoduje, że aby nie popełnic „błędów” nie pójda do wyborów. Byłoby to „straszne i śmieszne”. Ale dla kogo?

  2. starożytni grecy nazywali osoby bierne politycznie idiotami. określienie „matoł” ma podobny zakres znaczeniowy jak idiota, więc o braku kultury słowa nie powinniśmy mówić, a raczej o wysokim poziomie poczucia obywatelskiej odpowiedzialności.

  3. Widzę, że znamy sie nie tylko na historii, ale i na zagadnieniach językowych. Przy czym ta znajomość odpowiada dokladnie Twojemu nickowi – na (łapu capu). Jeśli już odnosimy sie do historii to mamy tu przklad typowego XVIII wiecznego szlacheckiego pieniactwa i zapalczywości politycznej. Tych cech nie chcecie się Państwo wyzbyć. Nie bede uzywał dobitniejszych słów, chociaz starożytni grecy na takie przystają. Ja po prostu nie mam takiego zwyczaju.

  4. Prowokacja miała służyć poszukiwaniu merytorycznej alternatywy do hasła „BOJKOT WYBORÓW”, a tu co? – inwektywy. Typowa małomiasteczkowa mentalność.

  5. I dlatego też w swojej głupocie i matolstwie nawołujesz pod płaszczykiem wielkiej kultury do bojkotu wyborów, sądząc że jest to droga do zmienienia otaczającej nas rzeczywistości. Potem jak któs życzliwy Ci wytłumaczył że jest to punkt widzenia ostatnich TUMANÓW, zaczynasz coś smęcić o prowokacji zamiast przyznaćsie do swojej głupoty, a pisząc o kulturze brniesz dalej pogrążająć się jeszcze bardziej.

  6. no dobra, to sobie odpuśćmy dyskusje na temat kultury języka w intenecie, a zacznijmy dyskutować o konkretach. SETI masz na myśli jakąś konkretną alternatywę dla bojkotu wyborów? Jestem bardzo ciekaw…

  7. Dziekuję Łapu Capu. Myślałem o ludziach młodych. Z nikim nie spowinowaconych i niezależnych. Te nazwiska w art. powyzej przewijają sie od lat. Ludzie młodzi, wykształceni w Raciborzu są, a raczej byli, (nie wiem chocby Wojewoda, czy Migal). Podaję te osoby nie dlatego, iż z nimi sympatyzuję. Ale w takich środowiskach szukajmy swoich przedstawicieli. Zresztą wszyscy ludzie naprawdę rozsądni (czy starzy czy młodzi), są myślę w stanie coś zmienić. Wypchnijmy starą gwardię.

  8. SETI twierdzisz, że młodzi ludzie mają szansę w Raciborzu w znaczącym stopniu zaistnieć w najbliższych wyborach? Tzn. może okazać się, że np. z Platformy Obywatelskiej, skąd będzie startować wielu młodych ludzi, do rady dostanie się kilka osób tak? Wierzysz w to?

  9. Młodzi niestety popełnili grzech młodości. Są naiwni ( politycznie oczywiście) i uwierzyli przefarbowanej G.L. oraz takim starym wyjadaczom jak M.L. A za sznurki pociąga … No jak myślicie, kto?

  10. Ja myślę, że może 1 – 2 młodych przyjma w swoje szeregi, żeby się nazywało, że odmładzamy kadrę. A nstepnie, albo zostana przekupieni stanowiskiem, albo zignorowani i odsunięci na boczny tor.

  11. O czym wy dyskutujecie? NIe wiecie, że ludzie w mieście już wybrali – ma być Lenk, bo ostatnio przegrał z Osuchowskim, a przecież nie powinien, bo ten Osuchowski to była pomyła! Teraz trzeba dać szansę Mirkowi, no bo co on zrobi jak się nigdzie nie załapie, a przecież to taki fajny gość… Tak sobie myślą ludzie, a raczej plebs, bo większość wyborców to idioci co to prostej informacji z tv nie potrafią załapać, a co dopiero jakieś zależności czy rozgrywki między raciborskimi gangami. A poza tym,

  12. …co będziemy wybierać jakichś nieudaczników, którzy nigdy nie rządzili i nie wiadomo czy potrafią?! Niech rządzi ten, kto ma rzeczywistą władzę i raczej w najbliższym czasie jej nie odda. Tak główkują ludziska, więc nie męczcie się z dywagacjami, ilu nowych ludzi wejdzie do rady. Oby udało się kilku. Reszta jest milczeniem.

  13. Do mw.Skąd w tobie tyle pogardy dla mieszkańców Raciborza. Czy w Twojej pustej,i zgorzkniałej głowie nie może się zrodzić myśl,że ludzie mogą mieć odmienne poglądy od Ciebie ? Trochę szacunku dla współmieszkańców niezaszkodzi, a i trochę pokory też się przyda.

  14. Panowie, ale tak po prostu jest. Takie są opinie człowieków na mieście. I nic na to nie poradzimy. Antidotum brak. Trzeba sie przyzwyczaić, albo wyjechać. Tertium non datur.

  15. mw.ty jesteś chyba radnym i jestes sam nieudacznik skoro bronisz obecnych rządzacych i boisz się swoje stanowisko nie obrażaj współmieszkanców,a najlepiej jak ci juz napisali WYJEDZ a Mirek juz był vice i wiemy co potrafi, nic, umiał biadolic „jak będzię życ jak go nie wybiorą” trzeba raz na zawsze skonczyc z tymi układami wnaszym miescie

  16. Przykro mi, ale rozwiązań nie widać i nie słychać. A generalnie , towarzysze, czytać teksty ze zrozumieniem. Bo bez zrozumienia to czyta… plebs!

  17. Stoicie z boku i boicie się by młodych nie wykolegowali.A to sami się eliminujecie z gry. Tak trudno podnieść cztery litery i iść do wyborów i na nich głosować? Tyle politycy będą się z wami liczyć ile głosów jesteście warci!Łatwiej pisze się posty niż głosuje, co? Tylko tak dalej, znowu wygrają misie popierane przez emerytów, bo ci chodzą i głosują.

  18. No, ale nie załamujmy się, tyle już razy wszystko było tak ładnie poukładane, a jednak runął już parę razy ten PIĘKNY DOMEK Z KART! Oczywiście do wyborów iść musimy! I to w takiej ilości jak mało kiedy!!!

  19. No, ale nie załamujmy się, tyle już razy wszystko było tak ładnie poukładane, a jednak runął już parę razy ten PIĘKNY DOMEK Z KART! Oczywiście do wyborów iść musimy! I to w takiej ilości jak mało kiedy!!!

  20. Panowie,wzorowi członkowie modelowego społeczeństwa obywatelskiego,czym zachęcilibyście ludzi notorycznie ignorujących bądź wręcz bojkotujących wybory,by jednak wzięli w nich udział?Obawiam się, że obrzucenie kogoś matołami i idiotami to trochę za mało,tym bardziej, że tyczy to blisko połowy populacji naszego kraju,tylu mniej więcej każdorazowo olewa tą imprezę.. ba, to oni,jako przeciwnicy tej formy aktywności polityczej, jako politycznie indyferentni bądź wreszcie jako rozczarowani…

  21. ..dotychczasowym zaangażowaniem, mają prawo swobodnie wylewać swoje żale i nikt nie wymaga od nich jakiejkolwiek logiki czy dyskusji.. ale to ich trzeba przekonać, nawrócić na właściwą (waszym zdaniem) drogę, pozyskać, sprawić by wreszcie lub znów uwierzyli w wybory,demokrację, społeczeństwo.. Jak to zrobić? Macie na to jakiś sposób oprócz „matołów” i „debili”?

  22. Każdy z nas codziennie w rozmowach i kontaktach z innymi powinien jasno i otwarcie mówić to, co naprawdę czuje i myśli, a nie KRAKAĆ JAK INNE WRONY! Naszą szczerą postawą wobec drugiego człowieka możemy wiele zdziałać! Jasne, że słowa muszą być poparte czynem, a o to juz trudniej! Mimo wszystko powodzenia!!!

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here