Muzyczny wulkan emocji

9 marca, piątek godzina 19:00. Cała sala RCK jest wypełniona ludźmi. O godzinie 19:17 na deski sceny RCK-u wkracza wielka gwiazda polskiej estrady. Muzykę zagłuszają gorące brawa podekscytowanej publiczności. Cała sala aż drży z przejęcia. O czym mowa? Oczywiście o koncercie Edyty Geppert oraz towarzyszącego jej podczas trasy koncertowej – zespołu „Kroke”.
Na pierwszy ogień poszło „Więc nie dziw się”. Następnie Geppert prezentowała takie utwory jak: „Na Kazimierzu”, „Chwalcie potęgę pieniądza”, „Anatewka”, „Wyjaśnienie”, „Meshuge”. Na koniec oczywiście wymarzony bis „Anatewki”. Całości słuchało się i oglądało niemalże jak w transie, gdyż Geppert i „Kroke” wspólnymi siłami odegrali półtoragodzinny wspaniale wyreżyserowny spektakl, niczym muzyczne przedstawienie. W muzyce nie brakowało ani emocji, ani swobody. Niezwykłemu głosowi Edyty Geppert towarzyszyły ciekawe elementy muzyki żydowskiej, grane przez „Kroke”. Były także elementy folkloru i bluesa. Z jednej strony publiczność była świadkiem muzycznego wulkanu emocji, a z drugiej muzycznej lekkości i radości. Po prostu wszystko było wypieszczone i wyważone.


Ta druga strona koncertu, czyli organizatorzy także pokazali klasę. Cała oprawa techniczna RCK-u: nagłośnienie, akustyka, światła były na najwyższym poziomie.


Artystka udowodniła, iż żadnej piosenki nie wykonuje przypadkowo, żadnej piosenkarka nie śpiewa ot, tak sobie. Na sali stworzyła cudowny świat, gdzie żyje się muzyką. Zachwyt publiczności był tego potwierdzeniem.
Ten koncert z pewnością na długo utkwi w mojej pamięci. Nie tylko dzięki wspaniałemu artyzmowi, ale także dzięki niepowtarzalnej atmosferze stworzonej przez publiczność. Niech żałuje każdy, kto nie był 9 marca w Raciborskim Domu Kultury.


Z pewnością koncert ten był wielkim wydarzeniem dla naszego miasta. Miasta, o którym powszechnie się mówi, że „mało się w nim dzieje”. Mam nadzieję, że występ Geppert jest zapowiedzią kolejnych koncertów tak niepowtarzalnych gwiazd. Myślę, że dało się już zauważyć, że w Raciborzu „coś się ruszyło”.


Julia Kałka
Czytaj kolejną recenzję.

- reklama -
- reklama -

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here