Unia Racibórz przegrała z Polonią Marklowice 0:3

0

W sobotnim meczu 26 kolejki w II grupie IV ligi śląskiej "Unia" Racibórz przegrała "u siebie" z niżej notowaną drużyną Polonii Marklowice 0:3, chociaż do przerwy był remis 0:0.

- reklama -

Bramki dla drużyny gości zdobyli: Jarosław Pawelec w 61 min, Dominik Pluta w 85 min. i Dariusz Halszka w 88 min. "Unia" Racibórz prowadzona przez Adama Bedryja wystąpiła w następującym zestawieniu: Leszek Romański, Tomasz Wardęga, Paweł Woniakowski, Edward Kowalczyk, Maciej Biegański, Artur Potaczek, Patryk Podstawka (od 68 min. Wojciech Podolak), Łukasz Zapotoczny (od 62 min. Szymon Cichecki), Dawid Fryt (od 46 min. Łukasz Behrendt), Kamil Szałkowski, Sebastian Kapinos (od 68 min. Mariusz Frydryk). Pozostali rezerwowi: Szymon Kubów i Piotr Sławik.

 

 

Prezes Andrzej Starzyński podsumował występ swojej drużyny w następujący sposób …kolejna porażka "Unii", ale to niestety norma na wiosnę. Jak zwykle w pierwszej połowie jest nieźle i można mieć nadzieję na korzystny wynik, za to w drugiej części kompletna katastrofa…mecz rozpoczął się od ataków drużyny gospodarzy czego efektem było kilka strzałów Patryka Podstawki niestety albo niecelnych, albo zbyt lekkich by pokonać bramkarza gości. Potem z dystansu celnie, ale zbyt lekko strzelił Paweł Woniakowski. W 18 min. Sebastian Kapinos z obrońcą "na plecach" był przed bramkarzem, ale zamiast go lobować, próbował minąć, niestety nieskutecznie…

Goście dopiero w 20 minucie zagrozili bramce Leszka Romańskiego oddając strzał z 18 m, po którym piłka odbita przez bramkarza wyszła poza boisko, a po rzucie rożnym Marek Powiecko "główkował" w boczną siatkę. Kilka minut później mocno z 18 m strzelił Dariusz Halszka, ale bardzo wysoko nad bramką. Chwilę później ponownie Sebastian Kapinos doskonale "obsłużony" przez Kamila Szałkowskiego jest sam przed bramkarzem, strzelił zbyt słabo i nie było bramki. "Unia" zdobyła gola w 31 minucie spotkania po uderzeniu Kamila Szałkowskiego, jednak sędzia gola nie uznał "odgwizdując" spalonego.

 

 

Po raz trzeci Sebastian Kapinos strzelił z kilku metrów, ale tym razem w słupek. W końcówce pierwszej połowy zawodnicy Polonii Marklowice dwa razy groźnie strzelali, najpierw Przemysław Pluta obok słupka, a w ostatniej akcji w tej części gry Dariusz Halszka pięknie wszedł w pole karne,  jednak po jego strzale piłka trafiła w słupek i wyszła poza boisko.

 

Druga połowa to bardzo zła gra "Unii". Już w jednej z pierwszych akcji niedokładne podanie Łukasza Behrendta do Macieja Biegańskiego przejął pomocnik Polonii i po dwóch podaniach w sytuacji "sam na sam" znalazł się Dariusz Halszka, który ponownie trafił w słupek. Drużyna "Unii" próbowała atakować, ale zawodnicy robili to zbyt wolno i po stratach piłki byli narażeni na kontrataki. Po jednej z takich akcji Dariusz Halszka ograł Tomasza Wardęgę i strzelił po raz kolejny niecelnie obok słupka. W 61 minucie po dograniu na lewe skrzydło do  niepilnowanego Przemysława Pluty, ten zacentrował w pole karne wprost na głowę Jarosława Pawelca, który celnie trafił do bramki i Polonia objęła prowadzenie. Raciborzanie próbowali atakować, ale nie potrafili wypracować sobie czystej pozycji strzeleckiej, a kontry gości szczególnie w wykonaniu Dariusza Halszki są bardzo groźne.

 

 

Zmiany dokonane w drużynie gospodarzy dały niewiele. W grze "Unii" było dużo niedokładności i z upływem czasu coraz bardziej było widać brak sił i chęci do gry. W samej końcówce goście jeszce dwa razy trafili do bramik raciborskiej druzyny. Najpierw rezerwowy Dominik Pluta, który wykorzystał błąd obrony, a potem Dariusz Halszka, który w końcu znalazł dla piłki drogę do bramki "Unii" wykańczając akcję Tomasza Paszendy. W opinii prezesa Andrzeja Starzyńskiego to był najgorszy występ "Unii" w rundzie wiosennej. 

 

/Piela/    

 

- reklama -

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here