Raciborzanie – jacy są i o czym marzą?

16

W sobotę, 5 czerwca na raciborskim rynku RSS Nasze Miasto przeprowadziło akcję pt. "Spis Marzeń Raciborzan”. Przez 6 godzin samorządowcy namawiali mieszkańców Raciborza – dzieci, młodzież i dorosłych, by dzielili się z nimi swoimi marzeniami. Małymi i dużymi. Zobacz efekty.

- reklama -

MARZĘ O RACIBORZU, W KTÓRYM…

– pracuję tylko 8h dziennie,
– jest darmowe piwo Ratibor,
– będzie 50 – metrowy basen,
– są proste drogi,
– będą ścieżki rowerowe,
– pojawi się ustronne miejsce na łonie przyrody,
– Tadeusz sprzedaje gazety w kiosku, a Janka chusteczki higieniczne,
– ludzie postrzegają szerzej rzeczywistość,
– wszyscy mają piękne niebieskie oczy,
– ludzie działają i realizują się zgodnie ze swoimi możliwościami, chęciami i kompetencjami, a władze im w tym nie przeszkadzają, tylko wspierają. Bez względu na więzy koleżeńskie i rodzinne, tylko tak po prostu…,

 

Raciborzanie chętnie dzielili się swoimi marzeniami.

 

– są fajni kolesie,
– będą rozdawać darmowe cukierki,
-jest dużo atrakcji na co dzień,
– są rozdawane darmowe lody,
– będą dyskoteki i lokale dla młodzieży,
– będzie aquapark, ale taki z prawdziwego zdarzenia,
– zostanie wznowiona żegluga na Odrze, w tym sporty wodne; kajakarstwo i żeglarstwo,
– będą organizowane warsztaty dla młodych – wszelakie, za free!,
– zawsze świeci słońce,
– będzie COŚ,
– jest piękniej niż w Rybniku,
– odbywa się coroczny plener rzeźbiarski (plac zamkowy),
– jest jeszcze więcej zieleni,
– będzie panowała otwartość,
– pojawią się fontanny na Rynku i wszędzie,
– będzie więcej takich spotkań raciborzan,
– odbywają się koncerty,
– będę mogła się spełnić,
– będę mogła znaleźć pracę,
– będą znajdować się ośrodki sportowe dla dorosłych,
– byłoby więcej placów zabaw dla dzieciaków,
– jest karuzela,
– można żyć ekologicznie,
– jest obwodnica,
– będzie więcej piłek dla Rafako,
– są znaczące urzędy – niech miasto ożyje i zacznie się rozwijać, bo aktualnie tylko się zwija,
– nastąpi większa integracja naszego miasta z przygranicznymi miastami, z naszym sąsiadem z Czech – chodzi mi o Ostrawę, Opawę, z których należy brać wzorce do naśladowania w różnych dziedzinach życia – w takich chociażby jak Dni Raciborza, które jeszcze bardziej zbliżają nasze regiony przygraniczne,

 

Lista marzeń raciborzan.

 

– znikną wszystkie brzydkie i zaniedbane „czarne kropy”, np. dworzec PKP, czarny dom na Podwalu,
– ludzie będą więcej tańczyli, a zwłaszcza faceci,
– człowiek nie będzie bał się nocą do domu wracać (z pozdrowieniami dla „skutecznych” patroli),
– będzie więcej artystycznych imprez (plenerowych),
– będą imprezy tak wspaniałe, jak ta dzisiejsza,
– odnowi się nasza świetność sprzed lat,
– będzie więcej festiwali jazzowych; niech Racibórz będzie nowym Cieszynem,
– będzie więcej zieleni,
– nie będzie żuli na Ostrogu,
– będzie można spokojnie spacerować po bulwarach nadodrzańskich (ciepłe, spokojne letnie wieczory),
– będzie więcej miejsc, gdzie młodzi mogliby spędzać wolny czas,
– zawsze jest pogoda,
– jest miejsce na ognisko,
– istnieje średniowieczna replika grodu,
– jest gumisiowy raj dla dorosłych,
– jest bezpiecznie,
– nie mówi się o nas tylko przy okazji powodzi,
– będę miał salon masażu i klientów,
– będzie mniej piwnych ogródków i ładniejszy rynek (bruk),
– będzie więcej masowych imprez dla młodzieży i dorosłych,
– nastąpi wzrost życie kulturalnego raciborzan,
– będzie ogromny basen, więcej koncertów i imprez dla młodzieży,
– będą drużyny w ekstraklasie (z funduszy miasta),
– wszyscy mają piękne, niebieskie oczy,
– zbudują nowy stadion,
– udrożnią odprowadzenie wody z Rynku,
– na każdego mieszkańca będzie przypadał jeden rower,
– parki będą bezpieczne, oświetlone i przyjazne,
– wszyscy się uśmiechają,
– cały czas coś się dzieje,
– możemy tańczyć na ulicach,
– Planeta Ziemia, Europa, Racibórz – 2000 lat po Chrystusie i obok siebie „Nasze Miasto – Skała”. Może jeszcze nieraz,
– młodzi ludzie ze swą wiedzą, pomysłami, energią – znajdują dla siebie miejsce i nie wyjeżdżają stąd na zawsze…
– Racibórz będzie miastem, a nie Raciborzem w województwie śląskim,
– ludzie maja więcej wyobraźni niż czasu. Więcej miłości niż pieniędzy…,
– ludzie nie będą bali się mówić na głos o swoich marzeniach,
– Julian Killerman zostaje prezydentem i wprowadza ANARCHO-SYNDYKALIZM, i wtedy cała gospodarka upada, ludzie wychodzą na ulice i żują gumy balonowe a sztab antykryzysowy znajduje się na Płoni i tworzy go JOOONYYY. W ciągu 15 minut następuje totalna ewakuacja miasta i zostaje tylko Julian. O takim właśnie Raciborzu marzę. Aha. I zostaje jeszcze Gosia, która za odwagę dostaje od Juliana lodziarnię włoską i może robić co chce, tylko nie może budzić Juliana przed 15.

- reklama -

Najnowsze firmy w PLUSYdlaBIZNESUWięcej firm >>

Ostatnio dodoane ogłoszenia w #kupujlokalnieWięcej ogłoszeń >>

16 KOMENTARZE

  1. rac.

    [b]Fajna inicjatywa. Gratuluje NaM pomyslu.[/b]

  2. ołpa

    Otóż to! Studentko! Najpierw pierwsze potrzeby /praca mieszkanie/, potem marzenia! Ale czego oczekiwać od żółtodziobów czyt. NAM

  3. Ołpa, spójrz na tych, jak ich nazwałeś, żółtodziobów. Na ich stronie masz życiorys każdego z nich. Wszyscy mają pracę, niektórzy pracują w kilku miejscach. Ja bym ich nazwał zaradnymi, a nie żółtodziobami. Twój komentarz sugeruje, że ktoś ma za „bezrobotną studentkę” załatwiać jej „pierwsze potrzeby”. Dlaczego? Prezydent miasta (radni?) mają jej dać pracę i mieszkanie? Może namolni powinni stać na Rynku i rozdawać ludziom oferty pracy? 😀 Oczywiście, jakis fajne oferty!

  4. ołpa

    Ma obowiązek dać ,, wędkę,, na tym polega rola państwa i samorządu! I żółtodzioby tego nie rozumieją !

  5. o tak… Lenk daje nam wędkę już 4 lata… oj ile ja już nałowiłam… a teraz jak pozamykają knajpy to będę miała czasu…

  6. namowy

    ołpa, a skąd Ty wiesz, co my rozumiemy, a czego nie? jesteś jasnowidzący? jeśli tak, to życzę owocny przewidywań 🙂

  7. ołpa

    [quote],, Twój komentarz sugeruje, że ktoś ma za „bezrobotną studentkę” załatwiać jej „pierwsze potrzeby”. Dlaczego? Prezydent miasta (radni?) mają jej dać pracę i mieszkanie? Może namolni powinni stać na Rynku i rozdawać ludziom oferty pracy? 😀 Oczywiście, jakis fajne oferty!,,[/quote]
    Tu masz wyjaśnienie jak rozumiecie rzeczywistosc – po prostu jej nie r o z u m i e c i e ! I nie trzeba byc jasnowidzem ,aby to ,,widziec,, żółtodziobie z NAM ! Polska to nie USA, gdzie od ponad 200lat, kazdy potrafi samodzielnie ,,walczyć,, o życie i swoje potrzeby! Tu jest Europa inna kultura i obyczaje społeczne!

  8. Dla jasności: nie jestem z NaMu. W Raciborzu mamy w tegorocznych wyborach dwie opcje: Lenko-Wojnar lub NaM. Zdecydowanie wybieram to drugie, gdyż to oni deklarują sprowadzanie inwestorów do miasta. Dla Lenka inwestorami są Nowoczesna i Bruki Trawiński. Lenk zajmuje się wirtualnym Acapulco i łataniem dziur w drogach (które w ciągu najbliższych kilku miesięcy znów są dziurawe). NaM odważnie mówi o polityce długofalowej (bądźmy rozsądni, Racibórz z dnia na dzień nie rozwinie się), wykraczającej poza 1 kadencję, dlatego nie uważam ich za „żółtodziobów”.

  9. Oh...

    do bezrobotnej studentki: młoda damo- co ty jeszcze robisz w Racku? Uciekaj stąd!!!
    Racek to „fajne” miejsce do życia. Mnóstwo perspektyw, morze pracy , tona atrakcji. Dużo nawróceń duchowych. Mnóstwo wspaniałych , młodych , otwartych, dynamicznych ludzi. Wspaniały rynek , powalające puby , starówka jak marzenie. Niesamowite miejsce;-)

  10. ołpa

    Do ,,jeden z wielu,, Z tak sformułowaną – Twoją myślą ,zgadzam sie w całości!

  11. nie wiem co tu robię.. a właściwie jestem tu przez chłopaka, który jakieś perspektywy ma, w przeciwieństwie do mnie. Jakby mnie tu nic nie trzymało dawno bym uciekła albo raczej nie wracała.. Niestety moje kierynki studiów są zbyt nowe, na tak słabo rozwinięte miasto.

  12. 111

    Lider z całym zapleczem naukowym i nie tylko, tego kabaretu , podejmując działanie tego typu pokazuje sam, że nie jest poważny i wiarygodny. Dlaczego? Bo nie wie w jaki sposób sprostać potrzebą społeczności lokalnej. Jak i co zrobić? Demakracja to liczenie głosów , jeden głos to jeden człowiek. Dużo trzeba mieć wiedzy, by stało się to, że jeden człowiek to jeden złoty. Mam na myśli pracę dla każdego mieszkańca i płacę na odpowiednim poziomie. Skłamałbym mówiąc, że wiem jak to zrobić przy takiej obsadzie personalnej Urzędu Miasta czy Urzędzie Pracy przy Starostwie. W jednym tylko się zgadzam Potrzeba Zmiany w zarządzaniu, myśleniu i działaniu. Z pewnością nie zrobią tego młodzi ludzie bez doświadczenia i co za tym idzie odpowiedniej wiedzy nie tej książkowej ale wiedzy życiowej. Sam Arystoteles pisał, że młodzi powinni pisać wiersze a ci od 45 lat zająć się polityką. Przyznaję,że do dzisiaj się to sprawdza.W tym gronie nepotyzm jest dziedziczony i podkreślany słowami , Ja Ci pokażę!

  13. Józek, skoro tylko doświadczenie pozwala osiągnąć w życiu sukces, to spójrz najpierw na siebie, a później krytykuj innych. 🙂

  14. Miła ,,studentko,, …
    Otwórz firmę, wszak masz nowoczesne kwalifikacje, wyjdź za chłopaka, weźcie ,,becikowe,, …
    Kupcie mieszkanie , banki mnóstwo kredytów dla młodych mają a i mieszkania czekają …
    Nic ,,samo z nieba nie spadnie,, …
    Twoi rodzice – jak mniemam – umożliwili Tobie studia WŁASNĄ PRACĄ …
    Młodzi Raciborzanie …chciałoby się rzec > nie stójcie, nie czekajcie …działajcie !.

  15. Tylko s o c j a l i z m zapewniał pracę w s z y s t k i m! A bajki o occie i musztardzie wymyślili Ci , którzy nie chcą sie dzielić z nikim niczym! Patrz Chiny – potęga gospodarcza! Patrz USA gangsterzy, którzy pobudowali Las Vegas! Boczne ulice New YORKU – obraz nędzy i rozpaczy oraz s m r o d u! Byłem , widziałem!

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here