Siedlaczek drwi ze strategii PiS. „Polska w ruinie?”

3

– Opozycja wylansowała obraz Polski zasiedlonej wyłącznie przez nędzarzy i głodne dzieci. Ludzie musieli wyjechać w środku lata wygnani przez powszechną nędzę. Propaganda PO twierdzi, że to wczasowicze – ironizuje poseł.

 

- reklama -

Wystąpienie posła Henryka Siedlaczka (Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska) z 10 września (niewygłoszone) na 99. posiedzeniu sejmu obecnej kadencji:

 

Opozycja wylansowała obraz Polski w ruinie zasiedlonej wyłącznie przez nędzarzy i głodne dzieci. Nie mogę patrzeć na zdjęcia bałtyckich plaż. Dziesiątki tysięcy ubogich codziennie rano walczy dla siebie i rodziny o kilka, czasem kilkanaście metrów kwadratowych piachu. Bój o kawałeczek plaży zaczyna się już około piątej rano. Pas kolorowego płótna i parę kołków wystarczą, żeby kilka osób odgrodziło się od reszty świata i zajęło dla siebie kawałeczek planety. Na skrawku piachu leżą w pełnym słońcu. Nie stać ich na więcej. Ci, którzy nie zdążą znaleźć miejsca na stałym lądzie, starają się grodzić swoje siedlisko na przybrzeżnych łatach piachu.

Polska jest w ruinie. Ludzie muszą mieszkać nawet po kilka godzin dziennie w słonej, zimnej i mokrej wodzie, bo nawet na plaży nie starczyło dla nich miejsca. Po ośmiu latach rządów koalicji PO–PSL w kraju zabrakło suchej wody nie tylko w Bałtyku, lecz także w większości jezior mazurskich. Choć rządzący prowadzili politykę ciepłej wody z kranu, temperatura wody w Bałtyku i w jeziorach jest znacznie niższa niż w Adriatyku. Jest niższa niż w Morzu Czarnym. Nasze góry są śmiesznie niskie w porównaniu z Himalajami. Wszystko skarłowaciało. Nawet lasy mamy rzadsze, a drzewa niższe w porównaniu z najbardziej zacofanymi rejonami z dorzecza Amazonki.

Jak żyję, nie widziałem tak przygnębiającego obrazu. Ludzie musieli wyjechać w środku lata ze swych miejscowości wygnani przez powszechną nędzę. Propaganda Platformy Obywatelskiej twierdzi, że to wczasowicze. Reżimowi dziennikarze w polskojęzycznych mediach wzmacniają ten przekaz. Żaden myślący wyborca nie da się złapać na to kłamstwo. Wiadomo, że w Polsce nikogo nie stać na wczasy. W jeszcze gorszej sytuacji są ci, którzy zostali zmuszeni na początku wakacji do wyjazdu do Tunezji. Strzelanina, terroryści, niemal wojna domowa, a oni nie znaleźli miejsca dla siebie w kraju i musieli lecieć do obcych kulturowo islamistów. Czas rządów Platformy Obywatelskiej i PSL to exodus naszych obywateli do Turcji. To skandal, żeby tyle Polek było zmuszanych do kilkudniowego, a czasem nawet kilkunastodniowego wyjazdu gorszego niż jasyr. Gorszego, bo za własne pieniądze.

Widziałem dramatyczne sceny w centrach handlowych. Sezon wyprzedaży to jedyny czas, kiedy społeczeństwo uciskane przez rządzącą koalicję może za pół ceny kupić pełnowartościowe towary. Ten tłok, to upadlające, kilkuminutowe czekanie w kolejce do kasy, a często brak wolnych miejsc parkingowych pogłębiają poczucie przygnębienia wywołane widokiem zrujnowanego kraju.

Polska jest w tak wielkiej ruinie, że ambasada Rosji uznała za stosowne pochylić się nad naszą biedą. Kilka dni temu w Rosji w świetle kamer zniszczono kilka ton zatrzymanej na granicy żywności z Polski. Minister rolnictwa Marek Sawicki zaapelował, by nie niszczyć jedzenia, bo to nieetyczne. W odpowiedzi ambasada Rosji w Warszawie zarzuciła mu bronienie interesów tych, którzy łamią prawo. Rosja zakazała importu żywności m.in. z Polski. W oświadczeniu jest taki fragment: „Na rosyjskim rynku nie ma braku żywności. Zarówno w Rosji, jak i w Polsce – tak jak w każdym innym kraju – istnieje problem ludzi biednych, którzy nie dojadają. W swoim wystąpieniu po objęciu urzędu 6 sierpnia br. prezydent Rzeczypospolitej Polskiej pan Andrzej Duda mówił o dzieciach w Polsce, których wiele dzisiaj nie dojada, zwłaszcza na obszarach wiejskich. Chyba problem ten wywołuje u pana ministra zaniepokojenie nie mniejsze niż zagrożenie głodem w Rosji? Być może tu przydałyby się produkty, które nieuczciwi przedsiębiorcy próbują przewieźć kontrabandą do Rosji?”.

Rosyjskie władze państwowe chcą, aby polska żywność była spożywana w miejscu jej wytwarzania. Władimir Putin przy pomocy ambasadora Rosji w Polsce zareagował na słowa prezydenta Andrzeja Dudy bardzo szybko. Jesteśmy tak zrujnowani, że nawet Rosja pochyla się nad naszą biedą. Gotowi sobie od ust odjąć, żeby nam się polepszyło.

 

publ. /ps/

- reklama -

3 KOMENTARZE

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here