Do siego roku – czy wiesz co mówisz?

0
Życzenia noworoczne

Przyzwyczajenie drugą naturą człowieka – dotyczy to także noworocznych życzeń. Czasem warto jednak zastanowić się nad sensem tego, co mówimy.

- reklama -

W sylwestrową noc i pierwszego stycznia w całej Polsce słychać jedno krótkie zdanie: Do siego roku! Wiemy (ale skąd?), że służy ono wyrażeniu naszej życzliwości wobec bliskich, ale często mamy problem z wyjaśnieniem cóż ten zwrot oznacza. Nie mówiąc o tym, jak go zapisać.

Źródeł tych życzeń należy szukać w języku staropolskim. Słówko „si” oznaczało „ten, ów”. Odmieniając „si” przez przypadki otrzymujemy więc w dopełniaczu formę „siego”. „Do siego roku” – pisanie oddzielnie – oznacza więc „do tego roku” (w domyśle: „do końca tego roku”).

Ale dlaczego pierwszego stycznia mówimy o końcu roku? Tu znów z pomocą przychodzi nam wiedza historyczna. Tradycyjne dziś życzenia noworoczne były pierwotnie używane podczas Wigilii. Życzono sobie wówczas, by wszyscy w zdrowiu i pomyślności przeżyli dni dzielące ich od końca starego i początku nowego roku.

Trzeba bowiem pamiętać, że huczne świętowanie nadejścia nowego roku jest stosunkowo młodą tradycją – kiedyś większe znaczenie odkrywał czas przesilenia zimowego, który następnie „zbiegł się” z obchodami narodzin Jezusa Chrystusa. Stąd też część zwyczajów noworocznych przypomina te bożonarodzeniowe. Należy do nich chociażby poranne obmywanie się zimną wodą.

Zresztą nawet współcześnie pierwszy dzień stycznia nie odgrywa wyjątkowej roli w naszym kalendarzu. W różnych częściach Polski zachowały się wprawdzie zwyczaje związane z odwiedzaniem się w tym dniu w domach, ale w zdecydowanej większości miejsc w naszym kraju nowy rok rozpoczyna się … ciszą. Prawie każdy chce bowiem odpocząć po nocnym szaleństwie.

/kc/
fot. pixabay

- reklama -

Ogłoszenia PLUSYdlaBIZNESUWięcej ogłoszeń branżowych >>

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here