O biedocie wiejskiej w Nędzy w opowiadaniu „Klemens Boruta”

1
polska wies xix wiek
Polska wieś.

Krystian Okręt, pasjonat i badacz lokalnej historii z Nędzy, podjął się analizy opowiadania „Klemens Boruta” Aleksandra Świętochowskiego którego akcja rozgrywa się od lat trzydziestych do osiemdziesiątych XIX w. w Nędzy.

Utwór „Klemens Boruta” (wyd. 1880) Aleksandra Świętochowskiego (1849-1938), jednego z najbardziej znanych pisarzy polskiego pozytywizmu, jest jako gatunek literacki opowiadaniem, mimo iż w wielu opracowaniach określa się go jako nowelę – reprezentacyjny gatunek epicki w formie krótkiej wypowiedzi literackiej o jednowątkowej fabule w drugiej połowie XIX w. To dzieło literackie nie ogranicza się tematycznie do jednego wątku fabularnego, skupionego tylko wokół jednego bohatera literackiego (w tym przypadku do Klemensa Boruty), ale w odróżnieniu od noweli posiada dość swobodną konstrukcję, luźny układ fabuły, często wzbogacany epizodami. Jest wynikiem wnikliwych refleksji narratora (wszechwiedzącego, występującego w 3. osobie czasu przeszłego), skupiającego się się na społeczno-ekonomicznych, formach bytowania, myślenia, uczuciowości, instynktów ogólnoludzkich, odkrywającego przejmującą niedolę biedoty wiejskiej, dotyczącej Nędzy.

- reklama -

Elementarnymi jednostkami konstrukcyjnymi świata przedstawionego dzieła literackiego są motywy, wśród których ze względu na układ czasowo-przestrzenny wyodrębnia się wątki, zdarzenia fabularne, których ośrodkiem są postacie literackie – fikcyjne osoby, zachowujące niezależność wobec narratora, kreowane przez niego poprzez przedstawienie ich działań, cech charakteru, wyglądu, myśli czy własnych wypowiedzi. Z tego kontekstu można wyróżnić bohaterów pierwszoplanowych, drugoplanowych i epizodycznych.

Poniżej prezentujemy postacie z opowiadania „Klemens Boruta”, którego akcja rozgrywa się w Nędzy od lat trzydziestych do osiemdziesiątych XIX w. Ich losy nie są opowiedzeniem przebiegu akcji, łańcucha zdarzeń, lecz jej przekrojem, zazębiającym się wokół ich osobowości.

Postać pierwszoplanowa

Klemens Boruta, główny, tytułowy bohater opowiadania, urodzony ok. 1837 r. Jako dziesięcioletni sierota (po śmierci matki i ojca Wawrzyńca w 1847 r.) zostaje przygarnięty przez przyjaciela ojca Szymona Brzosta do dworskiej owczarni. Tam nauczył się od swego opiekuna plecenia koszyków, deszczółek, wiatraczków i za zarobione pieniądze, pod sugestią Brzosta wyruszył w świat w poszukiwaniu zarobku. Był porywczy, zdecydowanie zawsze reagował na niesprawiedliwość. Pracował w kopalni, gdzie w wypadku złamał chrząstkę nosową i od tej pory miał skrzywiony nos. Potem zatrudnił się w hucie, gdzie w wyniku niedopatrzenia nadzorcy Borna doznał poważnej kontuzji nogi. Jeszcze krótki czas pracował na roli. Po siedmiu latach wrócił do Nędzy i zaraz popadł w konflikt z dworskim rządcą Gerhardem Kleinem, którego pobił w obronie Brzosta, gdyż Niemiec poniżał go i został skazany na dwutygodniowy pobyt w areszcie, a ponieważ nadzorca budowy drogi do Rybnika, Kugelhut, nie chciał go zatrudnić po powyższym incydencie, Klemens postanowił opuścić Nędzę. Po dwudziestu pięciu latach pracy w Tarnowicach (tam się w międzyczasie ożenił, a jego żona potem wkrótce zmarła na tyfus), kopalni ołowiu (ob. Tarnowskie Góry) i kiedy doszło tam do poważnych wystąpień przeciw pracodawcom, postanowił już w wieku 42 lat wraz z córką Marcysią wrócić do Nędzy w 1879 r. Jego wygląd narrator opisuje następująco”: Twarz jego chuda, pokryta fałdami, w których rysowały się ciemne smugi ołowianej sadzy, wyrażała poważny smutek, ożywiany jedynie lekkimi drganiami ust i zmarszczkami czoła (…) Dość było spojrzeć na jego bose nogi, połatane spodnie,, wytarty kaftan (…) Zatrudnia się przy budowie dworskiej stodoły. Stara się być dobrym pracownikiem, mając nadzieję na stałe zatrudnienie we dworze, ale nowy rządca von Dornfisch nie docenia jego zaangażowania w pracy. Udaje się jeszcze po pomoc do proboszcza, ale ten na prośbę o wsparcie nie reaguje. Załamany popada w depresję. W Nędzy wybucha epidemia tyfusu. Brzost i Marcysia umierają. Jednakże z „kongresówki” nadchodzi pomoc, dzięki której Klemens powraca do zdrowia.

Postacie drugoplanowe

Szymon Brzost, ponad osiemdziesięcioletni mężczyzna, który na starość oślepł. Serdeczny przyjaciel Wawrzyńca Boruty. Przybył do Nędzy ok. 1837 r. Zaopiekował się po śmierci przyjaciela jego osieroconym synem Klemensem. Był owczarzem w majątku. Nauczył młodego Klimka plecenia koszyków. Wyrabiał wyśmienity trunek zwany trzmielówką. Popadł w konflikt z Gerhardem Kleinem, który zmusił go do zeznania (pod groźbą utraty pracy) przed sądem o pobicie przez młodego Klemensa, czego potem żałował. Został wyrzucony z pracy przez Dornfischa. Pod koniec życia zamieszkał u Kasi, kuzynki Klimka, która wraz z mężem gospodarowała na części ojcowizny. Umiera na tyfus w 1879 r. w Nędzy, w której spędził pracowicie ostatnie lata swego życia.

Jan Boruta, stryj Klemensa, brat Wawrzyńca, współwłaściciel ojcowizny, był człowiekiem o łagodnym usposobieniu, przychylny Klemensowi. Zgodził się na zamieszkanie w części domu będącego spadkiem jego bratanka. Oprócz zajęć gospodarskich podjął pracę przy budowie drogi do Rybnika.

Janowa Borutowa, żona Jana, dominowała w gospodarstwie. Kobieta już w podeszłym wieku, oschła, przeciwna pobytowi Klemensa w części jego ojcowizny. Z natury była chciwa, a z biedy na wszystko łakoma – stwierdza narrator opowiadania. Ona i jej mąż zmarli przed powrotem Klemensa z Tarnowic. Gospodarstwo przejęła ich córka Katarzyna.

Katarzyna Boruta, kuzynka Klemensa, córka Jana Boruty. Chorowita (chorowała na febrę). Bardzo przychylna krewniakowi. Miała łagodną twarz, która tworzyła, okrągłe, właściwe ludowym urodom jabłko, na którym nos filuternie się zadzierał, a oczy szybko biegały. Wyszła za mąż za rymarza. Opiekowała się starym Brzostem.

Klein Gerhard, rządca we dworze, nie lubił swych podwładnych, których traktował poniżająco. Miał duży wpływ na dziedzica. Był niskiego wzrostu, dobrej tuszy, w kurtce i dużym kapeluszu, młody mężczyzna o rozgardliwych grubych wargach. Nakładał binokle i jeździł zwykle konno. Młody Boruta pobił go, lecz Klein zmusił Brzosta do zeznania przed sądem jako świadka zajścia i Klemens w wyniku tego później musiał opuścić Nędzę. Potem przeniósł się do innego majątku, a jego miejsce zajął niejaki v. Dornfisch.

Postacie epizodyczne

Wawrzyniec Boruta, ojciec Klemensa, współwłaściciel nieruchomości zapisanej w księgach hipotecznych Nędzy pod nrm 15. Ród Borutów zamieszkiwał od blisko wieku Nędzę. Z głodu umarło 15 osób jego rodziny. W 1847 r. Górny Śląsk nawiedziła powódź, która spowodowała kolejny rok nieurodzaju, co pociągnęło za sobą epidemię tyfusu. Zmarł jako wdowiec na skutek spożycia mięsa obdartego ze skóry znalezionego lisa, zarażony strychniną.

Dornfisch, nowy rządca majątku po Kleinie. Wyrzucił z pracy w owczarni starego Szymona Brzosta. Nie doceniał pracy Klemensa przy budowie dworskiej stodoły. Oszukał go przy wypłacie.

Kugelhut, nadzorca prac drogi wiodącej z Nędzy do Rybnika, który obznajomiony z incydentem pobicia Kleina odmówił przyjęcia Klemensa do pracy.

Dziedzic, właściciel nędzańskiego majątku. Nie interesował się swymi posiadłościami, których miał w innych miejscach jeszcze dużo. Przebywał głównie w Berlinie albo spędzał czas w nadmorskich kurortach. Zdawał się na poczynania swych rządców.

Marcysia, córka Klemensa, urodziła się podczas pobytu ojca w Tarnowicach ok. 1871 r., miała już lat osiem, a wyglądała na pięć (…) Było to dziecko miłe, ale fizycznie wątłe i umysłowo nierozwinięte (…) Chuda, drobna, blada, z niepomiernie wydętym brzuchem, z rzadko porosłymi jasnymi włosami. Umarła w Nędzy na tyfus w 1879 r.

Wicek, syn Katarzyny i rymarza Rafała. Pomagał ślepemu Brzostowi w pleceniu koszyków. W tym miejscu można się pokusić o małą dygresję: tradycja powyższa jest związana z sąsiednią wsią Zawadą Książęcą.

Born, nadzorca w hucie, w której pracował młody Klemens. W wyniku swego niedopatrzenia spowodował przypalenie nogi głównego bohatera.

Proboszcz, urzędował w sąsiedniej wsi, do parafii której Nędza przynależała. Wraz z rymarzem Klemens udał się do niego o wsparcie. Ten jednak w ironicznych słowach, powołując się na wyroki boskie, odprawił ich z niczym, mimo iż sam nie cierpiał niedostatku. Bohaterowie wracali posilając się odpadkami z proboszczowego śmietnika.

Kisiel, chłop spod kuźni, który wyrabiał pospolity trunek siarkówkę, będącą konkurencją dla trzmielówki Brzosta.

Rafał, rymarz, mąż Katarzyny. Wyprawił się z Klemensem do proboszcza z prośbą o pomoc.

Jagna, stara kobieta ze dworu, posyłała czasami biedakom jedzenie.

Pęczkowski, kosiarz z Gliwic pobity w rywalizacji o pracę za Wisłą, w „kongresówce” (Królestwie Polskim).

Maciej, pracował w Gliwicach, gdzie zwalniano z pracy.

Żona Klemensa Boruty, matka Marcysi, zmarła w czasie pobytu Klemensa w Tarnowicach.

Burek, pies Brzosta pilnujący owiec, bardzo żywy, w pogoni za kuropatwą spowodował upadek swego pana, który wybił sobie dwa zęby.

Niniejszy artykuł jest swego rodzaju dopełnieniem moich dociekań nad strukturą opowiadania „Klemens Boruta”. Jak dotąd nikt tego typu publikacji na ten temat nie wydał. Nawet profesor Samuel Sandler (ur.1926), który opracował wstęp do jedynego w powojennej Polsce wydania z 1965 r. w Bibliotece Narodowej „Ossolineum” utworów Aleksandra Świętochowskiego.

Oprac. Krystian Okręt

Bibliografia
Aleksander Świętochowski, Klemens Boruta, [w:] Nowele i opowiadania, oprac. Samuel Sandler, Wyd. „Ossolineum” (BN I, nr 185), Wrocław 1965, ss.78-128.
Słownik terminów literackich pod red. Janusza Sławińskiego, Wyd. „Ossolineum”, Wrocław 2002.
Krystian Okręt, Klemens Boruta z Nędzy, „Nowiny Raciborskie” nr 33 (748) z 2006 r., s. 18.

- reklama -

Odśwież swoją przestrzeń Więcej artykułów branżowych >>

Ogłoszenia PLUSYdlaBIZNESUWięcej ogłoszeń branżowych >>

1 KOMENTARZ

  1. Krystian Okręt

    Opowiadanie Aleksandra Świętochowskiego „Klemens Boruta” uwiecznia w historii literatury polskiej moją rodzinną miejscowość, a ja jestem z tego dumny.

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here