Felieton: „A miało być tak pięknie…” O upadku wielomilionowej inwestycji.

3
Wiceprezydent Michał Fita, odmówił objęcia wyjazdu emerytów do Pleśnej programem Senior 60+. fot. D. Niestroj

W rejonie ulic Kościuszki i Łąkowej, miał być przeprowadzony remont drogi. Niestety inwestycja wyceniana początkowo na 6mln złotych upadła. Starosta oddaje pieniądze wojewodzie, a dalekosiężne plany i projekty lądują w urzędniczej szufladzie.

Miało być tak pięknie, a wyszło jak zawsze… Chyba nie można inaczej opisać sytuacji związanej z szumnie zapowiadanym remontem rejonu ulic Kościuszki i Łąkowej. Inwestycja o wartości ponad 6 mln złotych miała zapewnić nowoczesną drogę, płaskie jak stół chodniki, zatoczkę autobusową, ścieżkę rowerową i wiele innych udogodnień dla mieszkańców naszego miasta. Niestety nie będzie ani remontu, ani kwiatów i szampana, nie będzie też słitfoci prezydenta ze starostą. Zostaną za to plany, projekty i ogólne wkurzenie mieszkańców.

- reklama -

Powiat razem z Miastem uciułali 4mln złotych. Wojewoda Śląski postanowił udzielić dotacji dla tej inwestycji, w kwocie 2mln złotych. Wydawałoby się, że zebrane środki powinny być wystarczające na zrealizowanie założonego celu. Tak też przewidywał starożytny uczony – Kosztorys. A jak Kosztorys coś mówi, to tak musi być. Rynek jednak szybko zweryfikował wiedzę Kosztorysa. Okazało się, że najtańsza oferta złożona w trybie przetargowym opiewała na kwotę ponad 8 mln złotych. Kosztorys zmarł, a starosta ładuje 2mln złotych w szarą kopertę, których pełno jest przy Placu Okrzei i z nieśmiertelnym- „Nie chcem, ale muszem” na ustach, jedzie grzecznie zwrócić pieniądze wojewodzie.

Faktem jest, że to miejsce o remont prosi się już od bardzo dawna. Wyrwy, koleiny, rozlatujący się chodnik. Niestety, kierowcom i pieszym przyjdzie się zmagać z tym stanem rzeczy jeszcze jakiś czas. Raczej nie krótki. W końcu kto , jak nie my, Polacy potrafi my sobie radzić z przeciwnościami losu? Damy radę!

Wiadomym jest również, że mamy narodową zdolność do tego, aby porażki przekuwać w sukcesy. W tym przypadku porażka prezydenta i starosty stają się doskonałą rozgrzewką przed wyścigiem do fotela włodarza naszego miasta, który to już za niedługo się rozpocznie z pełnym impetem. Gdyby inwestycja doszła do skutku, prezydent Lenk miałby mocnego asa w rękawie, którego mógłby wykorzystać w wyborczym starciu z oponentami. Tak się jednak nie stało i całą sytuację zaciekle punktuje opozycyjne środowisko, głównie związane z radnym miejskim, Michałem Fitą. Fita zwołał w tym celu konferencję prasową, na której krytycznie odniósł się do zaprzepaszczonej inwestycji. Ubolewał nad faktem, że tak długo przygotowywana modernizacja drogi nie doszła do skutku. Martwił się o przyszłość Raciborza. Swoje wystąpienie zakończył hasłem- „Racibórz zasługuje na lepsze władze”. W sumie to nie wiadomo, w jaki sposób odczytywać takie stwierdzenie padające z ust Fity? Jak do tej pory, raciborski radny ze zwinnością jaszczurki i sprytem lisa unika jednoznacznej deklaracji czy wystartuje w zbliżających się wyborach. Czy radny Fita tę porażkę panów Lenka i Winiarskiego przekuje w sukces? Swój sukces? Być może zweryfikują to najbliższe miesiące.

Dariusz Niestroj

- reklama -

Ogłoszenia PLUSYdlaBIZNESUWięcej ogłoszeń branżowych >>

3 KOMENTARZE

  1. Mieszkaniec

    Nie jestem wcale zaskoczony że tak się to skończyło.

  2. Czytelnik

    Już myślałem że Fita napisał ten tekst ale czytając kolejne zdania wiedziałem, że to nie on. Fita ani nie umie tak pisać ani przekuwać takich sytuacji w sukces. Konferencja przy drodze była o niczym a Fita zmienia barwy jak jaszczurka. Zresztą dlaczego to Fita mialby z tej sytuacji skorzystać? Poza tym to wpadka Winiarskievo a nie Lenka. Trochę obiektywizmu i rzetelności Panie Redaktorze.

  3. Anonim

    Czytając to uśmiałam się do łez 😂😂😂
    Za Kosztorysa stawiam dobre piwo! 😂
    Widać, że autor ma poczucie humoru, cięty języczek i niezłe pióro.

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here