Felieton: „A miało być tak pięknie…” O upadku wielomilionowej inwestycji.

Michał Fita, zdjęcie archiwalne, fot. D. Niestroj

W rejonie ulic Kościuszki i Łąkowej, miał być przeprowadzony remont drogi. Niestety inwestycja wyceniana początkowo na 6mln złotych upadła. Starosta oddaje pieniądze wojewodzie, a dalekosiężne plany i projekty lądują w urzędniczej szufladzie.

Miało być tak pięknie, a wyszło jak zawsze… Chyba nie można inaczej opisać sytuacji związanej z szumnie zapowiadanym remontem rejonu ulic Kościuszki i Łąkowej. Inwestycja o wartości ponad 6 mln złotych miała zapewnić nowoczesną drogę, płaskie jak stół chodniki, zatoczkę autobusową, ścieżkę rowerową i wiele innych udogodnień dla mieszkańców naszego miasta. Niestety nie będzie ani remontu, ani kwiatów i szampana, nie będzie też słitfoci prezydenta ze starostą. Zostaną za to plany, projekty i ogólne wkurzenie mieszkańców.

- reklama -

Powiat razem z Miastem uciułali 4mln złotych. Wojewoda Śląski postanowił udzielić dotacji dla tej inwestycji, w kwocie 2mln złotych. Wydawałoby się, że zebrane środki powinny być wystarczające na zrealizowanie założonego celu. Tak też przewidywał starożytny uczony – Kosztorys. A jak Kosztorys coś mówi, to tak musi być. Rynek jednak szybko zweryfikował wiedzę Kosztorysa. Okazało się, że najtańsza oferta złożona w trybie przetargowym opiewała na kwotę ponad 8 mln złotych. Kosztorys zmarł, a starosta ładuje 2mln złotych w szarą kopertę, których pełno jest przy Placu Okrzei i z nieśmiertelnym- „Nie chcem, ale muszem” na ustach, jedzie grzecznie zwrócić pieniądze wojewodzie.

Faktem jest, że to miejsce o remont prosi się już od bardzo dawna. Wyrwy, koleiny, rozlatujący się chodnik. Niestety, kierowcom i pieszym przyjdzie się zmagać z tym stanem rzeczy jeszcze jakiś czas. Raczej nie krótki. W końcu kto , jak nie my, Polacy potrafi my sobie radzić z przeciwnościami losu? Damy radę!

Wiadomym jest również, że mamy narodową zdolność do tego, aby porażki przekuwać w sukcesy. W tym przypadku porażka prezydenta i starosty stają się doskonałą rozgrzewką przed wyścigiem do fotela włodarza naszego miasta, który to już za niedługo się rozpocznie z pełnym impetem. Gdyby inwestycja doszła do skutku, prezydent Lenk miałby mocnego asa w rękawie, którego mógłby wykorzystać w wyborczym starciu z oponentami. Tak się jednak nie stało i całą sytuację zaciekle punktuje opozycyjne środowisko, głównie związane z radnym miejskim, Michałem Fitą. Fita zwołał w tym celu konferencję prasową, na której krytycznie odniósł się do zaprzepaszczonej inwestycji. Ubolewał nad faktem, że tak długo przygotowywana modernizacja drogi nie doszła do skutku. Martwił się o przyszłość Raciborza. Swoje wystąpienie zakończył hasłem- „Racibórz zasługuje na lepsze władze”. W sumie to nie wiadomo, w jaki sposób odczytywać takie stwierdzenie padające z ust Fity? Jak do tej pory, raciborski radny ze zwinnością jaszczurki i sprytem lisa unika jednoznacznej deklaracji czy wystartuje w zbliżających się wyborach. Czy radny Fita tę porażkę panów Lenka i Winiarskiego przekuje w sukces? Swój sukces? Być może zweryfikują to najbliższe miesiące.

Dariusz Niestroj

- reklama -

3 KOMENTARZE

  1. Już myślałem że Fita napisał ten tekst ale czytając kolejne zdania wiedziałem, że to nie on. Fita ani nie umie tak pisać ani przekuwać takich sytuacji w sukces. Konferencja przy drodze była o niczym a Fita zmienia barwy jak jaszczurka. Zresztą dlaczego to Fita mialby z tej sytuacji skorzystać? Poza tym to wpadka Winiarskievo a nie Lenka. Trochę obiektywizmu i rzetelności Panie Redaktorze.

  2. Czytając to uśmiałam się do łez ???
    Za Kosztorysa stawiam dobre piwo! ?
    Widać, że autor ma poczucie humoru, cięty języczek i niezłe pióro.

KOMENTARZE

Proszę wpisać swój komentarz!
zapoznałem się z regulaminem
Proszę podać swoje imię tutaj