Zakażenie koronawirusem może powodować u dzieci ciężkie powikłania

0
koronawirus
Fot. freepik.com

W powiecie raciborskim przybyło 27 zakażeń. Jedna osoba zmarła.

W Polsce w ostatniej dobie przybyło 13 749 nowych przypadków zakażenia koronawirusem. Najwięcej dotyczy województw: mazowieckiego – 1701, wielkopolskiego – 1672, kujawsko-pomorskiego – 1404 i śląskiego – 1251. Zmarło 470 osób, 357 z nich miało choroby współistniejące. Bilans epidemii koronawirusa w Polsce to 1 102 096 zakażonych i 21 630 zmarłych. Wyzdrowiało dotąd 792 119 osób. Ostatniej doby wykonano ponad 38,4 tys. testów.

- reklama -

W powiecie raciborskim przybyło 27 zakażeń. Jedna osoba zmarła.

W ostatnim czasie do specjalistycznych ośrodków pediatrycznych w kraju zaczęły trafiać dzieci z PIMS-TS („paediatric inflammatory multisystem syndrome – temporally associated with SARS-CoV-2”). To wieloukładowy zespół zapalny występujący u dzieci w następstwie zakażenia koronawirusem. U niektórych pacjentów może doprowadzić do bardzo ciężkich powikłań.

– Nie są to już pojedyncze przypadki, m.in. do naszego szpitala tylko w ciągu 10 dni przyjęliśmy 20 takich pacjentów. W przyspieszonym trybie poznajemy jednostkę chorobową, której do tej pory nie było i której musimy się nauczyć. Robimy to na już stworzonych wytycznych postępowania z chorymi dziećmi, ale też na naszych pacjentach – tłumaczy prof. Krzysztof Zeman z Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi.

W momencie przyjęcia do placówki dzieci są już zwykle w stanie średniociężkim lub ciężkim. Najczęściej mają wysoką gorączkę, utrzymującą się przez kilka dni, bardzo częstym objawem na początku rozwijającego się zespołu PIMS są silne bóle brzucha. Były też przypadki operowania wyrostka u takich pacjentów.

Jest to choroba wieloukładowa, a więc mogą towarzyszyć jej objawy ze strony różnych narządów. Gdy zaatakuje ośrodkowy układ nerwowy mogą. to być drgawki i silne bóle głowy, ze strony nerek – bezmocz czy skąpomocz. Częste są objawy skórne i śluzówkowe – zapalenie spojówek, które towarzyszy prawie wszystkim przypadkom oraz wysypki – nierzadko niecharakterystyczne i zmienne. O szczególnie groźnym przebiegu PIMS mówi się, gdy choroba dotyka układu krążenia, powodując spadek ciśnienia, siły skurczowej mięśnia sercowego i zapalenie mięśnia sercowego.

Zdaniem prof. Zemana, najistotniejsze jest, by w odpowiednim momencie wyłapać rozwijający się niepohamowany stan zapalny, związany z przebytym zakażeniem SARS-COv-2, przy czym bardzo często PIMS dotyka dzieci, które przeszły je bezobjawowo. Bywa, że rodzice nie zdają sobie sprawy, że ktoś z otoczenia dziecka miał infekcję koronawirusową i że również ono zostało zakażone. – Czujność jest w tym przypadku najważniejsza – nie tylko nasza, ale też rodziców i lekarzy pierwszego kontaktu – podkreśla prof. Zeman.

– Te zespoły najczęściej występują dwa do czterech tygodni po zakażeniu SARS-COv-2, niektórzy twierdzą też, że nawet do ośmiu tygodni. To coś niespotykanego do tej pory, choć sam fakt, że objawy pojawiają się u dzieci, które do tej pory przechodziły zakażenia w sposób bezobjawowy lub skąpoobjawowy, nie jest dla nas całkowitym zaskoczeniem, bo mieliśmy na ten temat doniesienia z opracowań amerykańskich, gdzie takich przypadków jest więcej – zaznaczył pediatra.

oprac. /kp/

- reklama -

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here