Strażacy z Samborowic, Roszkowa i Krzyżanowic zdobyli Chełmiec i Waligórę [ZDJĘCIA]

Strażacy z Samborowic, Roszkowa i Krzyżanowic zdobyli Chełmiec i Waligórę

– Miało być łatwo i przyjemnie, ale góry kolejny raz pokazały nam, że są nieobliczalne, szczególnie oblodzone wejście na Waligórę – relacjonują druhowie.

Druhowie Ochotniczej Straży Pożarnej w Samborowicach 30 grudnia zdobyli kolejne górskie szczyty Korony Gór Polskich w ramach akcji „Zostań dawcą szpiku tak jak my. Walczymy nie tylko z pożarami, ale i nowotworami”. Tym razem weszli na Chełmiec (851 m n.p.m.) i Waligórę (936 m n.p.m.).

- reklama -

W czwartkowy poranek strażacy spotkali się na parkingu w Boguszowie-Gorcach, skąd rozpoczęli wejście na Chełmiec. To drugi najwyższy szczyt Gór Wałbrzyskich – najwyższym jest Borowa (853 m n.p.m.), ale to Chełmiec jest zaliczany do KGP. Później pojechali do PTTK Andrzejówka, skąd wyruszyli na podbój Waligóry, najwyższego szczytu Gór Kamiennych. – Miało być łatwo i przyjemnie, ale góry kolejny raz pokazały nam, że są nieobliczalne, szczególnie oblodzone wejście na Waligórę – relacjonują uczestnicy wyprawy.

– Powyższe szczyty zdobywamy w doborowym towarzystwie i licznej grupie z zaprzyjaźnionymi jednostkami z OSP Roszków i OSP Krzyżanowice. Na szlaku spotkaliśmy fantastycznych ludzi, z którymi rozmawialiśmy i zachęcaliśmy do zapisywanie się do bazy dawców szpiku, otrzymaliśmy mnóstwo słów podziwu i motywacji za naszą akcję – za co ogromnie wszystkim dziękujemy. Za nami 14 szczytów i już planujemy następne – zapowiada OSP Samborowice.

– Dlaczego to robimy? Po to, by zwracać uwagę na choroby nowotworowe i zachęcać do zapisania się do bazy dawców szpiku DKMS – tak jak my. Jeżeli nic to nie kosztuje, to dlaczego nie pomóc? Niedługo wyruszamy w podboje kolejnych szczytów. Nieważne, czy pójdziesz w umundurowaniu specjalnym, ale ważne, że idziesz. Liczy się cel – pomoc – podkreślają strażacy.

fot. OSP Samborowice
oprac. /kp/

- reklama -

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here