Oszustwo „na pracownika banku” w Raciborzu. Seniorka straciła 130 tys. zł

komputer oszustwo
Fot. freepik.com

Raciborscy policjanci ostrzegają przed oszustami podszywającymi się pod pracowników banków. W wyniku takiego przestępstwa 65-letnia mieszkanka miasta straciła 130 tys. zł.

Raciborscy policjanci ostrzegają przed kolejnymi przypadkami oszustw metodą „na pracownika banku”. Do Komendy Powiatowej Policji w Raciborzu zgłosiła się 65-letnia mieszkanka miasta, która w wyniku działania przestępców straciła 130 tys. zł.

- reklama -

Schemat działania oszustów jest coraz bardziej dopracowany i przekonujący. Przestępca kontaktuje się telefonicznie z wybraną osobą, podając się za konsultanta bankowego. Numer wyświetlany na ekranie telefonu często wygląda jak oficjalny numer infolinii banku, co dodatkowo uwiarygadnia rozmowę. Dzwoniący informuje o rzekomych podejrzanych transakcjach na koncie i przekonuje, że środki są zagrożone. Następnie wywiera presję, aby rozmówca działał natychmiast, tłumacząc, że tylko szybka reakcja pozwoli uniknąć utraty pieniędzy.

W trakcie rozmowy oszuści proponują różne rozwiązania mające rzekomo zabezpieczyć konto. Jednym z nich jest instalacja specjalnej aplikacji umożliwiającej zdalny dostęp do telefonu lub komputera. Po jej uruchomieniu przestępcy przejmują kontrolę nad urządzeniem, uzyskują dostęp do bankowości elektronicznej i wykonują przelewy na swoje rachunki. Zdarza się również, że próbują zaciągnąć kredyt na dane ofiary.

Policjanci podkreślają, że przestępcy często działają w kilka osób. – Najpierw otrzymamy informację z oficjalnego numeru konkretnego banku o tym, że pewna osoba, która w bazach danych widnieje jako oszust, usiłowała zrobić przelew z naszego konta. Przestępca informuje, że w tej sytuacji trzeba podjąć środki zaradcze i pozabezpieczać konta także w innych bankach. Na koniec rozmowy dzwoniący podaje swoje imię i nazwisko oraz numer identyfikacyjny (często zgodny z prawdziwymi danymi), a następnie informuje, że przekazuje sprawę na policję. Po kilku minutach dzwoni inna osoba podająca się za pracownika innego banku, także z oficjalnego numeru banku. Podaje swoje imię i nazwisko oraz numer identyfikacyjny. Nie prosi o podawanie żadnych haseł ani pinów do konta. Prosi „jedynie” o zainstalowanie aplikacji, by ochronić środki na koncie. Pokrzywdzeni pobierają wówczas aplikacje i postępują zgodnie ze wskazówkami, jakie udzielała im konsultant. Rozmowa niejednokrotnie trwa kilka godzin – ostrzega policja. W tle słychać odgłosy pracy infolinii, a rozmówcy sprawiają wrażenie doskonale zorientowanych w funkcjonowaniu systemów bankowych. Mówią płynnie po polsku, ale często ze wschodnim akcentem.

Funkcjonariusze przypominają, że prawdziwi pracownicy banków nigdy nie proszą o podanie loginu, hasła, kodów autoryzacyjnych SMS ani kodów BLIK. Nie zalecają również instalowania aplikacji umożliwiających zdalne sterowanie urządzeniem klienta. Wszelkie operacje finansowe należy wykonywać samodzielnie, z własnej inicjatywy lub bezpośrednio w placówce banku, a nie pod presją osoby kontaktującej się telefonicznie.

Policja apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności i rozwagi. W przypadku podejrzenia próby oszustwa należy natychmiast przerwać rozmowę i poinformować o zdarzeniu służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.

oprac. /kp/

- reklama -

KOMENTARZE

Proszę wpisać swój komentarz!
zapoznałem się z regulaminem
Proszę podać swoje imię tutaj