Franciszek Mandrysz ma pomysł, jak pomóc branży gastronomicznej na rynku i ściągnąć do Raciborza turystów. Proponuje wyeksponować w wieży kościoła farnego nieczynne mechanizmy zegarowe.
Zabytkowy mechanizm zegarowy z XIX wieku, który do lat 90-tych ubiegłego stulecia napędzał zegar na wieży farnego, został wyłączony i zastąpiony napędem elektrycznym. Od tego czasu jest nieużywany i niszczeje. Wg Mandrysza to ukryty skarb, który może pomóc ściągnąć do Raciborza turystów, co przysłuży się rozwojowi i tak już dobrze funkcjonującej gastronomii w okolicach rynku.
Radny proponuje ów skarb odrestaurować i wyeksponować. Oprócz tego, że wieża zapewnia wspaniałe widoki, jest na tyle obszerna, iż można byłoby przenieść do niej podobne zabytkowe mechanizmy zegarowe z kościołów na Ostrogu oraz Starej Wsi i urządzić coś na kształt muzeum.
– To są zabytki techniki. Są jeszcze ludzie, którzy potrafią te mechanizmy uruchomić i dbać o nie. Zatrudnijmy kogoś, spróbujmy dogadać się z parafią, to tylko uatrakcyjni turystycznie nasze miasto – zaapelował do prezydenta podczas sesji rady miasta.
Prezydent do pomysłu Mandrysza podszedł nieco sceptycznie. – Trochę się obawiam inwestowania w wieżę, to nie nasza własność, więc pewnie sporo by kosztowało – stwierdził. Niemniej jednak obiecał skonsultować temat z dyrekcją muzeum i zastanowić się, bo samo odnowienie zegarów i wyeksponowanie ich jest godne uwagi. – Być może zrobimy to w innym miejscu, niekoniecznie w wieży – stwierdził.
/ps/
Radny Mandrysz uprawia archeologię samorządową. W poprzedniej kadencji temat prezentował na sesji radny NaM Robert Myśliwy (pisały o tym szeroko media) a już w tej kadencji o sprawie przypomniał radny Wacławczyk.
Panie Mandrysz niech pan już nic nie wymyśla żeby tylko zaistnieć-radny bezradny!!!
To wampiryzm a nie „archeologia”.
zostawcie franka, on nie uczyni niczego czego by wpierw u „ojca” nie usłyszał – robi co każą