Bezpłatne szkolenia dla nauczycieli w zakresie ICT

Informujemy, że w ramach projektu „Kursy doskonalące dla nauczycieli w zakresie ICT” (technologie informacyjne i komunikacyjne w nauczaniu, jeszcze tylko do 7 listopada trwa nabór na szkolenie NAU-ICT.Do 7 listopada trwa nabór na bezpłatne dla nauczycieli szkolenie NAU-ICT tj. „Przygotowanie nauczycieli w zakresie kultury informatycznej i funkcjonowania w społeczeństwie informacyjnym”.

Celem tego szkolenia jest prezentacja możliwości wykorzystania narzędzi informatycznych (w tym pakietu Office) w pracy nauczyciela, przygotowanie do promowania nauczania problemowego oraz efektywnego integrowania technologii informacyjnej w stosowanych przez nauczycieli programach nauczania.

- reklama -

Szkolenie organizowane jest przez KPFS (Konsorpcjum Polskich Firm Szkoleniowych) i finansowane z EFS oraz z budżetu państwa.

Kurs trwa 40 godzin. Zajęcia prowadzone będą do końca listopada głównie w soboty i niedziele w pracowni informatycznej I Liceum Ogólnokształcącego w Raciborzu.


Wszelkie pytania oraz zgłoszenia prosimy przesyłać na adres szkoły

- reklama -

117 KOMENTARZE

  1. uczyc cię odpowiedzialności, a nie wlepiajmy im mandatów za byle co, gtylko dlatego, że robią coś czego nikt do tej pory nie zrobił. Taka masa krytyczna przyciąga młodych właśnie dlatego, że nie jest to kolejna, sztampowa, zalegalizowana impreza, na której organizatorzy każą im znowu coś robić. To, właśnie taki konstruktywny spontan może ludzi młodych tej odpowiedzialności nauczyć, i sprawić że w przyszłości będą się angażować w sprawy społeczne.

  2. Problem MK to nie relacja MK a policja a raczej MK a świadomość biurokratyczna. Pamiętam jak swego czasu w różnych miastach uniwersyteckich cyklicznie odbywały się niezalegalizowane akcje „Food not bombs”, (jedzenie zamiast bomb), które polegały na rozdawaniu żywności bezdomnym w parkach/ przy skwerach itd. Też były czazsem problemy, ale policja się przyzwyczaiła i nie wlapiała mandatów za tę prospołeczną choć nielegalną akcję. „FNB” „dokarmiał” też strajkujących robotników we wrocławskiej

  3. wrocławskiej „jedynce”; i nikomu nie przyszło do głowy, aby karać ich mandatami. Jak byłoby w Raciborzu? Trzeba by to sprawdzić aby móc na te temat coś powiedzieć. Sadzę, jednak, że nie tylko policja by się doczepiła, ale też sanepid. Ot jak w naszym kraju oddolną inicjatywę zabija biurokracja urzędnicza!!!

  4. I to jest największy problem. Aby stępić ten zmysł biurokratyczny należałoby wprowadzić zmiany w tego typu instytucjach. Walczyć skutecznie z korupcją, nepotyzmem, zatrudniać podług kompetencji, nie podług koligacji; zwolnić 1/3, zostawić najlepszych i podnieść im pensje. W tych instytucjach brakuje po prostu

  5. ludzi kreatywnych, chcących coś zmienić w otaczającej ich rzeczywistości, świadomych przemian społecznych – a aby się tacy pojawili należy zwiększyć pensję urzędników, zwalniać najgorszych; aby do tych instyt. trafiało więcej ludzi z kompetencjami a mniej ludzi którzy nigdzie indziej zatrudnienia nie mogą znaleźć, bo brakuje im kompetencji do pracy społecznej.

  6. Tak więc nie Masa Krytyczna jest problemem który należy rozwiązać lecz tym problemem jest mentalność biurokratyczna w całym naszym społeczeństwie, niezależna od płci, wieku czy wykształcenia. Bo to nie tylko pozostałość PRL-u ale również „dorobek” Polski postkomunistycznej.

  7. Tez popieram. Przy czym musze wnieść sprostowanie – raciborscy policjanci wlepiają mandaty za przechodzenie poza pasami w mało ruchliwych miejscach. Mi raz wlepili o 6.30 rano, pod blokiem, bo przechodziłem 3 metry obok pasów (na skróty, zeby nie krazyć w snieżnym tunelu). Kretyni wzięli mnie nawet do samochodu, dmuchałem w alkomat (0.0), wypisywali przez pól godziny papiery i przez nich spóźniłem się na pociąg, którym jechałem na dobra robotę (powazna strata finansowa). To tak dla jasności…

  8. Takie próby sił są potrzebne.W następnym wydaniu masy należy postarać się o udział policjantów na rowerach. Jak żyję nie widziałem w Raciborzu policjanta na rowerze.Wszyscy posiadają samochody i stać ich na to, a płaczą, że mało zarabiają.Dorabiają sobie na lewo i skarb państwa traci(może?).Dlatego rowerzyści są w opozycji, nie razem z nimi. Istny cyrk gdzie na arenie ścigają się gryzonie.Kto ma rację?, z pewnością większość, czyli rowerzyści.Pozdrawiam, rowerzysta!.

  9. Między dniem gdy odbyła się w Masa Krytyczna, a dniem gdy ukazał się artykuł pod którym własnie piszemy, pijany kierowca rozjechał policjanta rowerzystę,. Policjant w ciężkim stanie trafił do szpitala.

  10. Odgrzewam stary wątek, trudno czasami trzeba. Pod tym artykułem zajadle broniłem rowerzystów i ich prawa do szacunku ze strony innych użytkowników dróg (sam jestem rowerzystą) ale jak mam bronić kolegów rowerzystów jak koledzy rowerzyści urządzają sobie wyścigi po ruchomych schodach w kauflandzie, ściągając na siebie gromy i złorzeczenia ludzi (już nie tylko kierowców). Myślałem, że nasze społeczeństwo na rowerach na zakupy jeździ bo tak dużo rowerów czasami pod tym sklepem, a to gnojki …

  11. cd. sobie na wyścigi sciągają z całego miasta i nie ma na nich mocnych. Słyszałem, że proceder trwa od dłuższego czasu, ale dzisiaj sam byłem świadkiem bo ledwo uskoczyłem przed pajacem. No przecież jak bym go złapał za kudły i potrząsnął to jeszcze bym wyrok dostał a jutro wsiadę na rower (zimę mamy fajną rowerową) to mnie babcia co tam robi zakupy opluje. Niech policja tam da ze dwóch tajniaków niech postoją i cały dzień jak trzeba aby gnoi wyłapać.

  12. Dlatego jestem za tym by w Raciborzu powstał jak najszybciej skatepark by tam mogli sobie pojeździć. A wtedy jak który będzie szalał rowerem po kauflandzie albo na Długiej to mu kij w szprychy i GAME OVER:)

  13. Stary – durny rowerzysta, to nie synonim słowa rowerzysta. Dureń to dureń i tyle. Tymczasem prawna machina ruszyła – wyrok sadu I instancji: sąd skazał jednego z uczestników masy krytycznej na miesiąc ograniczenia wolnosci – 20 godzin pracy na rzecz OSiRu (za rzekome tamowanie ruchu i organizacje nielegalnego zgromadzenia). Z wyrokami sądu sie ponoć nie dyskutuje. Ale jak tu nie *^$%#@*#)@^$%#@…

  14. Został znaleziony „kozioł ofiarny”. W taki właśnie sposób działają nasze władze publiczne, sankcjonując działania poprzez prawo i wymuszając go za pomocą prewencji szczególnej. Potęguje to narastanie sceptycyzmu jednostek do faktów, czy też działań ich w sferze społeczności lokalnej w przestrzeni miejskiej. Sutki tej subiektywnej decyzji miały miejsce w PRL i jak widzę mają miejsce w naszym życiu w 4 RP. Brak transformacji prawa, ot co!

  15. S u t k i subiektywnej decyzji ;D hihihihahahahohoho. Od kiedy decyzja (subiektywna czy nie) miewa sutki?;D Wiem, że to głupia literówka, ale się uśmiałam. Sorry ;D

KOMENTARZE

Please enter your comment!
zapoznałem się z regulaminem
Please enter your name here